Fatalna sytuacja Romów na Ukrainie. Coraz liczniejsze ataki na ich osiedla

(fot. anglos CC BY 3.0 via wikimedia commons)

Liczne organizacje apelują do władz Ukrainy, by podjęły działania mające na celu ochronę ludności romskiej na Ukrainie. W zeszłym tygodniu w czasie kolejnego ataku na osiedle zamordowano jedną z mieszkanek.

 

Minority Rights Group Europe (MRGE, pl. Europejska Grupa ds. Praw Mniejszości) wezwała ukraińskie władze do podjęcia natychmiastowych działań przeciw przemocy skierowanej wobec Romów żyjących na Ukrainie. 2 lipca 2018 roku jedna z Romek została zadźgana w regionie Zakarpacie. Atak miał miejsce jedynie 9 dni po poprzednim morderstwie, które miało miejsce pod Lwowem, gdy zaatakowano grupę mężczyzn i zamordowano 24-latka i ciężko raniono czterech pozostałych, w tym 10-letniego chłopca. Jak dotychczas aresztowano w związku z tą sprawą ośmiu podejrzanych.

 

7 czerwca paramilitarna grupa "Narodowa Straż" zaatakowała osiedle, w którym mieszkało 60 osób, w tym 10 dzieci. Policja nie zapewniła im żadnej ochrony mimo gróźb, które wcześniej otrzymywali.

 

Włochy: Szef MSW Matteo Salvini zapowiada spis Romów >>

 

W ciągu ostatnich trzech miesięcy doszło do dziewięciu podobnych ataków i podpaleń na Romów i ich osiedla na Ukrainie.

 

 

 

Bardzo często sprawcy nie są identyfikowani, choć - jak czytamy w oświadczeniu MRGE - najczęściej należą do paramilitarnych grup związanych ze skrajną prawicą.

 

"Niezdolność władz, by podjąć działania, stawia całą ludność Romów w niebezpieczeństwie i jest pogwałceniem ich podstawowych praw" - mówi Neil Clarke, dyrektor MRGE. - "Brak odpowiedniej reakcji na wydarzenia w Łoszczyniwce (ukr. Лощинівка, rejon Odessy) pokazuje istotne ograniczenia, z jakimi zmaga się ludność romska na Ukrainie, które są skutkiem szerokiej dyskryminacji i stereotypów, zakorzenionych w kulturze anty-romskości". 

 

Clarke odwołał się do wydarzeń z 2016 roku, kiedy romscy mieszkańcy Łoszczyniwki zostali zmuszeni do ucieczki m.in. przez przedstawiciela lokalnych władz, a jeden z domów został podpalony. Po międzynarodowych głosach oburzenia, władze Ukrainy publicznie obiecały, że wydarzenia zostaną dokładnie zbadane. Po dwóch latach żadne działania nie zostały jednak podjęte, a siedem rodzin do dziś nie może powrócić do domów.

 

Skąd się biorą krzywdzące stereotypy o Romach? >>

 

"Organizacja bezpieczeństwa dla obywateli Ukrainy oraz skuteczne badanie wszystkich ataków jest ogromnie ważne dla naszego państwa. Władze powinny zrozumieć, jakie niebezpieczeństwo wynika z bezkarności działań radykalnych grup" - stwierdziła Zola Kondur, wiceprzewodnicząca fundacji Kobiet Romskich "Chiricli". 

 

Szacuje się, że na Ukrainie żyje od 120 do 400 tysięcy Romów.

 

 

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

3

Liczba głosów:

3

 

 

Komentarze użytkowników (0)

Sortuj według najnowszych

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook