W Pjongczangu zapłonął znicz olimpijski. Zapaliła go słynna łyżwiarka figurowa Kim Yu Na

(fot. PAP/EPA/DIEGO AZUBEL)

Zimowe igrzyska w Pjongczangu oficjalnie otwarte. Znicz olimpijski zapaliła słynna łyżwiarka figurowa Kim Yu Na, której pochodnię z ogniem przekazały dwie hokeistki z jednej reprezentacji, ale pochodzące z dwóch państw koreańskich.

 

Jong Su Hyon z Korei Północnej oraz Park Jong-ah z Korei Południowej wbiegły razem po schodach na koronę stadionu, gdzie czekała na nich mistrzyni olimpijska z Vancouver Kim Yu Na, jedna z najpopularniejszych sportsmenek południowokoreańskich.

 

Niespełna pół godziny wcześniej igrzyska oficjalnie otworzył prezydent Korei Południowej Mun Dze In.

 

Część artystyczna, poprzedzająca defiladę uczestników igrzysk, była stosunkowo skromna i krótka - trwała tylko 22 minuty. Na scenie pojawiło się pięcioro dzieci i zwierzęta - tygrys, smok, żółw i ptak. Były pokazy sztucznych ogni oraz występ bębniarek.

 

Defiladę tradycyjnie otworzyli Grecy. Polacy weszli na stadion jako osiemdziesiąta trzecia ekipa w kolejności. Wśród defilujących (36 zawodników, 33 osoby współpracujące) byli bobsleiści, biathloniści, saneczkarze, snowboardziści, alpejczycy, dwuboiści, biegacze narciarscy oraz łyżwiarze. Biało-czerwoną flagę niósł panczenista Zbigniew Bródka. W uroczystości nie wzięli udziału skoczkowie narciarscy i biathlonistki, których w sobotę czekają starty.

 

Punktem kulminacyjnym był zamykający defiladę wspólny przemarsz sportowców Korei Południowej i Północnej pod białą flagą z konturem Półwyspu Koreańskiego. W Pjongczangu wystąpi łącznie 22 zawodników z Korei Północnej. 35 tys. widzów oklaskiwało Koreańczyków na stojąco.

 

"Pokazaliście wyjątkową siłę sportu, który jednoczy ludzi" - podkreślił w swoim wystąpieniu przewodniczący MKOl Thomas Bach. "Doskonałym tego przykładem jest wspólna defilada dwóch ekip koreańskich. Dziękujemy wam" - dodał.

 

Odbywające się pod hasłem "Igrzysk Pokoju" zawody spowodowały ocieplenie relacji między dwoma państwami koreańskimi i gesty, których trudno było oczekiwać jeszcze kilka tygodni temu. W piątek do Pjongczangu przyleciała siostra północnokoreańskiego dyktatora Kim Dzong Una - Kim Jo Dzong. To pierwsza przedstawicielka panującej dynastii Kimów, która odwiedziła południowego sąsiada od zakończenia wojny koreańskiej w 1953 roku. Tuż przed ceremonią otwarcia igrzysk Kim Jo Dzong i Mun Dze In uścisnęli sobie ręce, a potem razem oklaskiwali sportowców z loży honorowej.

 

W otwarciu igrzysk uczestniczyło wielu szefów państw i rządów, m.in. prezydenci Polski - Andrzej Duda, Francji - Emmanuel Macron, Niemiec - Frank-Walter Steinmeier, premier Japonii Shinzo Abe, król Niderlandów Wilhelm Aleksander oraz prezydent Słowacji Andrej Kiska.

 

W igrzyskach wystartuje blisko 3 tys. sportowców z 92 krajów. Do 25 lutego będą walczyć o 102 komplety medali w 17 dyscyplinach sportu. Reprezentacja Polski jest najliczniejsza w historii - liczy 62 zawodników.

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

5

Liczba głosów:

2

 

 

Komentarze użytkowników (0)

Sortuj według najnowszych

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook