Ocalały piłkarz: w samolocie zamieniłem się z kimś na miejsca

(fot. youtube.com)

Piłkarz zespołu Chapecoense Alan Ruschel przyznał, że przeżył katastrofę lotniczą 28 listopada, ponieważ zamienił się miejscami z jednym z dziennikarzy. "Bóg dał mi drugą szansę" - powiedział 27-letni obrońca.

 

Ruschel miał miejsce w tylnej części maszyny, którą zespół brazylijskiej ekstraklasy podróżował do Medellin na pierwszy mecz finału Copa Sudamericana z Atletico Nacional.

 

"Dyrektor klubu Cadu Gaucho poprosił mnie, żebym usiadł gdzie indziej, żeby z tyłu mogli razem usiąść wszyscy dziennikarze. Na początku nie chciałem, ale potem Jackson Follman namówił mnie, żebym usiadł tuż za nim. Tylko Bóg potrafi wyjaśnić, dlaczego przeżyłem. Dał mi drugą szansę" - powiedział Ruschel.

 

Follman także przeżył katastrofę, choć z powodu odniesionych obrażeń trzeba było amputować mu nogę. Trzecim ocalałym piłkarzem Chapecoense był Neto. Pozostałych 19, którzy lecieli do Kolumbii, poniosło śmierć. Na pokładzie było 77 osób, z których zginęło 71.

Ze wstępnych ustaleń wynika, że w samolocie skończyło się paliwo.

 

"Nie pamiętam nic z wypadku. Kiedy mi powiedziano, co się wydarzyło, to było jak koszmarny sen. Ze skrawków informacji, które do mnie docierają, zaczynam coś rozumieć. Staram się o tym nie rozmawiać, unikam oglądania wiadomości, ale z tego co słyszałem, przyczyną była chciwość pilota" - dodał Ruschel.

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

4.88

Liczba głosów:

8

 

 

Komentarze użytkowników (0)

Sortuj według najnowszych

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?