Putin: Polska padła ofiarą własnej polityki

(fot. EPA/SERGEI ILNITSKY)

Prezydent Rosji Władimir Putin w niedzielę usprawiedliwiał pakt Ribbentrop-Mołotow, oświadczając, że jego celem było zapewnienie bezpieczeństwa ZSRR. Oznajmił też, że Polska "padła ofiarą polityki, którą sama próbowała prowadzić w Europie".

 

Prezydent Rosji powiedział to na wspólnej z kanclerz Niemiec Angelą Merkel konferencji prasowej po ich rozmowach w Moskwie. Merkel przyleciała w niedzielę do stolicy Rosji, aby uczcić pamięć obywateli ZSRR, którzy w latach II wojny światowej zginęli w walce z hitlerowskimi Niemcami.

 

Pytany o obawy Polski i krajów bałtyckich dotyczące systemu bezpieczeństwa, którego budowę proponuje Rosja, Putin oznajmił, że "strach jest wewnętrznym stanem tych, którzy się boją". "Nie należy żyć fobiami przeszłości, lecz patrzeć w przyszłość" - poradził.

 

W tym kontekście przywołał pakt Ribbentrop-Mołotow. Według niego "ZSRR podjął wiele starań, aby przeciwstawić się faszyzmowi w Europie". "Wszystkie te próby zakończyły się niepowodzeniem" - oznajmił, dodając, że właśnie to zmusiło Związek Radziecki do podjęcia kroków mających na celu niedopuszczenie do bezpośredniej konfrontacji z Niemcami, czego wynikiem był pakt Ribbentrop-Mołotow. "Sensem tego paktu było zapewnienie bezpieczeństwa ZSRR" - powiedział.

 

Prezydent Rosji zauważył, że Polska "sama podjęła działania, zmierzające do zaanektowania części czeskiego terytorium". "Padła ona ofiarą polityki, którą próbowała prowadzić w Europie" - podkreślił.

 

Putin dodał, że "wszystko to trzeba mieć na uwadze, niczego nie zapominać". "Skuteczny system bezpieczeństwa międzynarodowego można zbudować tylko na gruncie pozablokowym" - oznajmił.

 

Merkel nie zgodziła się z oceną prezydenta Rosji. "Pakt Ribbentrop-Mołotow trudno zrozumieć, jeśli nie uwzględni się tajnego protokołu do niego. Z tego punktu widzenia uważam, że to było niewłaściwe, że zostało to uczynione bezprawnie" - oświadczyła.

 

Podkreśliła, że "zarzewiem II wojny światowej były narodowosocjalistyczne Niemcy". "I my, Niemcy, ponosimy za to odpowiedzialność. Jest to nasza historyczna odpowiedzialność. Stale będziemy o tym przypominać. I o tym, że z naszej winy straciły życie miliony ludzi i że Armia Czerwona odegrała decydującą rolę w wyzwoleniu Niemiec" - powiedziała.

 

Putin podziękował Merkel za przyjazd do Moskwy. "Nasz kraj walczył nie z Niemcami, lecz z nazistowskimi Niemcami. Z Niemcami, które były pierwszą ofiarą reżimu nazistowskiego, nie walczyliśmy nigdy. Zawsze mieliśmy tam wielu stronników i przyjaciół. Do dzisiejszych Niemiec odnosimy się jak do partnera i przyjaznego kraju. Jest więc naturalne, że kanclerz przyjechała" - oznajmił.

 

Prezydent Rosji oświadczył, że rozumie decyzje tych liderów, którzy nie przybyli do Moskwy na uroczystości upamiętniające 70. rocznicę zwycięstwa, jednak uważa, że doraźna koniunktura polityczna jest mniej ważna niż fundamentalne problemy związane z podtrzymaniem pokoju i stabilności. "To ich wybór, ich decyzje" - wskazał.

 

Zwrócił też uwagę, że w sobotnim przyjęciu na Kremlu brali udział weterani wojenni z USA, Wielkiej Brytanii, Polski i innych krajów. "To oni byli głównymi uczestnikami uroczystości. Jestem rad, że byli z nami" - powiedział.

 

Ze względu na aneksję Krymu i rolę Rosji w wydarzeniach na wschodzie Ukrainy szefowa rządu Niemiec - podobnie jak zdecydowana większość przywódców zachodnich - nie przyjęła zaproszenia Putina na sobotnie obchody Dnia Zwycięstwa w Moskwie, których kulminacyjnym momentem była defilada wojskowa na Placu Czerwonym. Do stolicy Rosji przyleciała dopiero w niedzielę.

 

Wizytę rozpoczęła od złożenia - w towarzystwie Putina - wieńca przed Grobem Nieznanego Żołnierza w Parku Aleksandrowskim, przed murem Kremla. Merkel oświadczyła wcześniej, że chce w ten sposób uczcić pamięć milionów obywateli radzieckich, którzy zginęli w II wojnie światowej, a za których śmierć odpowiedzialni są Niemcy.

 

Po tej uroczystości Putin i Merkel udali się na Kreml na rozmowy, jednym z głównych tematów których była sytuacja na Ukrainie. 

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

2

Liczba głosów:

8

 

 

Komentarze użytkowników (29)

Sortuj według najnowszych

Zgłoś do moderacji

MR 20:53:32 | 2015-05-10
Ktoś powiedział na krótko przed wojną, że w starciu z Niemcami stracimy życie, a w starciu z Sowetami duszę. Spełniło sie jedno i drugie, więc spekulacje co lepsze - dżuma, czy cholera są bezprzedmiotowe. "Historical fiction" maja swoje zalety jako ciekawe paradoksy, ale poważnie traktować tych spekulacji nie można.

Oceń 2 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~leszek 20:50:21 | 2015-05-10
Celem paktu RIbbentrop-Mołotow nie było "zapewnienie bezpieczeństwa" ZSRR a po prostu rozbiór Europy Centralnej i Wschodniej między Stalinem i Hitlerem. Dla Hitlera było to wybawienie, bo dzięki temu mógło podjąć ofensywę na Zachodzie mając zapewnione bezpieczeństwo na Wschodzie. Bez gigantycznych dostaw surowców z ZSRR Hitler nie byłby w stanie prowadzić wojny. Stalin był tak lojalnym sojusznikiem Hitlera, że ostatnie dostawy poszły 21 czerwca 1941, dzień przed atakiem Hitlera na ZSRR.
Żaden historyk nie wiąże paktu Ribbentrop-Mołotow z zajęciem Zaolzia w 1938. Czechosłowacja wykorzystał trudną sytuację Polski 1919-1920 i zajęła wtedy Zaolzie tworząć fakty dokonane i Polska wykorzystała nieszczęście Czechosłowacji po pakcie monachijskim i odbiła Zaolzie. Czy to była słuszna decyzja czy nie - to zupełnie inna historia.

Na szczęście dzisiaj jest zupełnie inna sytuacja, bo Polska ma poprawne stosunki z sąsiadami a nasze bezpieczeństwo nie jest oparte na papierowych gwarancjach, ale na NATO. 

Oceń 1 1 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

jazmig 20:37:15 | 2015-05-10
Polska prowadziła w latach 30. XX w. politykę idiotyczną, była ona skłócona niemal ze wszystkimi sąsiadami. Na dodatek Beck dał się wypuścić Brytolom i Francuzom, zamiast próbować dogadać się albo z Niemcami, albo ze Związkiem Sowieckim. W efekcie oba te kraje dogadały się ponad naszymi głowami, a my zostaliśmy sami, bo zachodni sojusznicy nie zamierzali umierać za Gdańsk.

Teraz mamy powtórkę, Polska jest wypuszczana do walki z Rosją i obrony Ukrainy, chociaż nie mamy interesu w tym, żeby banderowska Ukraina była mocna. Ukraińcy i Litwini gardzą naszymi politykami i plują im w twarze, a oni udają, że deszcz pada.

Czesi, Słowacy i Wegrzy w ogóle nie mają ochoty na współpracę z Polską i stworzyli z Austrią nowe forum współpracy.

Nasi rzekomi sojusznicy to USA, które z pewnością nie będą umierały za Warszawę. Już urabiają swoją opinię publiczną oskarżając Polaków o udział w holokauscie.

Jak widać, nasze władze nie umieją uczyć się na błędach swoich poprzedników, o ile w ogóle myślą o Polsce, bo moim zdaniem, myślą jedynie o swoich mocodawcach.

Oceń 2 2 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

BS_LEx 20:28:54 | 2015-05-10
Rozumiem że pan Putin uważa że powinniśmy iść wtedy z Hitlerem na Moskwę. Kilku historyków też tak uważa, nawet pisza o tym książki!

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~walenty 19:09:50 | 2015-05-10
Czy nie czas,żeby powiedzieć światu kto naprawdę stworzył komunizm i faszyzm i w jaki sposób powstały te dwa totalitarne systemy. Bez tej prawdy wiele innych sytuacji z historii Europy nie zrozumiemy nigdy a na domiar złego możemy w Europie mieć kolejny i jeszcze okrutniejszy system gdy połączy się odchodząca już od Boga UE i reaktywowany ukraiński banderyzm przez nią wspierany. I my jako naród znów poniesiemy największe ofiary.

Oceń 5 1 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~Jan2 18:42:49 | 2015-05-10
Putin - ten człowiek słowa prawdy w życiu nie powiedział.

Oceń 5 3 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~Irol 18:07:43 | 2015-05-10
tak samo jak w 1939 rozgniota prl jak karalucha.Byc moze w bardziej cywilizowany sposob?

Oceń 1 1 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Pokaż więcej komentarzy

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?