Wybory w Mołdawii przeprowadzone właściwie

(fot. PAP/EPA/DUMITRU DORU)

Niedzielne wybory w Mołdawii charakteryzowały się dużą różnorodnością polityczną i zostały przeprowadzone właściwie, poza wymagającym wyjaśnienia przypadkiem wyrejestrowania jednej z partii - podała w poniedziałek w oświadczeniu OBWE.

 

"W przeważającej części dobrze przeprowadzone wybory oferowały możliwość wskazania preferowanych kandydatów, a nawet zaspokojenia aspiracji geopolitycznych. Jednak cieniem na ostatnich dniach przed głosowaniem położyło się wycofanie znaczącej partii" - powiedział Emin Oenen, specjalny koordynator i szef misji obserwacyjnej Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie (OBWE) na wybory parlamentarne w Mołdawii.

 

Na tle geopolitycznych aspiracji kraju kandydaci uczestniczyli w pokojowej kampanii, a podstawowe wolności były generalnie respektowane - głosi oświadczenie OBWE. Zaobserwowano podczas kampanii ograniczoną liczbę naruszeń, głównie mającą związek z nierównoprawnym dostępem do publicznych wystąpień.

 

Po przeliczeniu 90,6 proc. głosów trzy proeuroejskie partie uzyskały 44,6 proc. głosów, partie prorosyjskie - 39,3 proc. głosów. Najwięcej głosów - 21,4 proc.- zdobyła opowiadająca się za zacieśnieniem więzi z Rosją Partia Socjalistów Republiki Mołdawii (PSRM). Drugie miejsce uzyskała Liberalno-Demokratyczna Partia Vlada Filata (19,5 proc.).

 

Aby dostać się do 101-osobowego parlamentu należało uzyskać minimum 6 proc. głosów.

 

"Mołdawia kontynuuje swoją proeuropejską ścieżkę" - powiedział Martian Lupu, szef Partii Demokratycznej, która uzyskała czwarte miejsce w wyborach parlamentarnych.

 

W sobotę, na dzień przed wyborami, Sąd Najwyższy Mołdawii utrzymał decyzję o zakazie udziału w wyborach prorosyjskiej partii Patria z uwagi na to, że ugrupowanie otrzymuje fundusze z zagranicy, co jest nielegalne. Patria powstała na kilka miesięcy przed wyborami. Występowała pod hasłami sprzeciwu wobec dążeń Mołdawii do UE, oskarżała też obecny rząd o korupcję. Zdobywała w sondażach do 13 procent głosów.

 

Obserwatorzy podkreślali przed wyborami, że zamieszkana przez niespełna 4 mln osób Mołdawia wahała się między wyborem kontynuacji dotychczasowego proeuropejskiego kursu i zacieśnieniem związków z Moskwą. Według badań opinii społecznej 40 procent Mołdawian opowiadało się za integracją z UE i niemal tyle samo popierało dołączenie się kraju do Unii Celnej tworzonej przez Rosję, Białoruś i Kazachstan.

 

Moskwa wprowadziła embargo na mołdawskie towary rolne (owoce, warzywa i mięso), kiedy ta uboga postsowiecka republika podpisała w czerwcu umowę stowarzyszeniową z UE.

 

Ocenia się, że ponad 600 tys. Mołdawian pracuje za granicą, połowa w krajach UE, a druga połowa w Rosji. Przysyłane przez nich pieniądze stanowią ok. 1/5 mołdawskiego PKB.

 

Wybory odbywały się w czasie, gdy trwa konflikt na sąsiedniej Ukrainie, a po aneksji Krymu przez Rosję wielu obserwatorów uznało, że scenariusz może się powtórzyć w separatystycznym i zamieszkanym przez ludność rosyjskojęzyczną mołdawskim Naddniestrzu.

 

 

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

5

Liczba głosów:

1

 

 

Komentarze użytkowników (0)

Sortuj według najnowszych

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook