Fed Cup: Po pierwszym dniu remisujemy z Belgią

W pierwszym pojedynku tenisowego meczu Fed Cup Polska - Belgia (I r. Grupy Światowej II) Marta Domachowska przegrała z Yaniną Wickmayer 6-4,1-6, 3-6. W drugim Agnieszka Radwańska pokonała Kirsten Flipkens 6-2, 7-6 (7-5). Po pierwszym dniu Polska remisuje więc z Belgią 1-1.

 

Początek pojedynku Domachowskiej z Wickmayer dawał dużo nadziei polskim kibicom. Skazywana na porażkę Polka walczyła jak równy z równym. Do stanu 4-4 żadnej z tenisistek nie udało się przełamać rywalki. Dopiero w 9. gemie uczyniła to Polka. Prowadziła już 30-0, by za chwilę było po 40. Ale wspaniały backhand po serwisie Belgijki tuż pod końcową linię i kilkanaście sekund później uderzenie przez Wickmayer piłki w siatkę dały Domachowskiej break pointa. A że nasza tenisistka wygrała zaraz swoje podanie, to zwyciężyła w pierwszym secie 6-4.


Niestety, drugą partię zdominowała rywalka, która szybko przełamując Polkę, zdobyła przewagę i odebrała Domachowskiej chęć do walki.


W ostatnim secie znowu Wickmayer zdobyła break pointa w trzecim gemie. Ale Domachowska chciała jeszcze powalczyć. Miała szansę na przełamanie w gemie szóstym. Prowadziła nawet 40-15. Niestety, przełamać się nie udało. Belgijka wygrała seta 6-3.

 

Na kort wyszła Agnieszka Radwańska, której rywalką była Kirsten Flipkens. Pierwszy set bez historii. Agnieszka szybko i sprawnie pokonała rywalkę. Partia trwała zaledwie 26 minut, a Polka wygrała ją 6-2.


W drugiej już na początku Radwańska mogła przełamać Belgijkę. Polska tenisistka prowadziła 40-0 i ...nie wygrała pierwszego gema. To zwiastowało problemy. I rzeczywiście w trakcie seta było ich coraz więcej. Nasza zawodniczka nie grała już tak swobodnie, a Flipkens widząc możliwość powalczenia o korzystny wynik, radziła sobie coraz lepiej. Najlepszym przykładem może być 11 gem, w którym po wspaniałych zagraniach (w tym jeden nieprawdopodobny return na otwarcie gema) było 40-15 dla Radwańskiej, a chwilę później zamiast zdobyć break pointa, nasza tenisistka po fatalnych błędach oddała gema rywalce.


Doszło do tie-breaka. Przy stanie 2-2 Polka posłała mocno piłkę w prawy narożnik kortu, Flipkens próbując odbić piłkę, stanęła tak niefortunnie, że z upadła na kort. Po chwili zabiegów wykonywanych przez masażystę kontynuowała jednak grę. Przegrywała już 2-6, by doprowadzić do stanu 5-6. Wreszcie za czwartym razem Radwańska skończyła spotkanie. Po strasznych męczarniach w drugim secie Polka pokonała Flipkens 6-2, 7-6 (7-5).
 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

5

Liczba głosów:

1

 

 

Komentarze użytkowników (0)

Sortuj według najnowszych

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?