Nibali zwycięzcą wyścigu Vuelta a Espana

Włoski kolarz Vincenzo Nibali z ekipy Liquigas został zwycięzcą 65. wyścigu Vuelta a Espana. Ostatni, 21. etap, wygrał w Madrycie po finiszu z peletonu Amerykanin Tyler Farrar (Garmin).

 

Nibali, do którego sukcesu swoją cząstkę dołożył jedyny Polak startujący w tym roku - Maciej Paterski, jest pierwszym Włochem wśród triumfatorów Vuelty od 1990 roku, kiedy to na najwyższym stopniu podium stanął Marco Giovanetti.

 

Tegoroczna Vuelta miała interesujący scenariusz. Nie brakowało dramatycznych zwrotów akcji, liderzy wielokrotnie się zmieniali, a walka o zwycięstwo toczyła się do przedostatniego, bardzo trudnego etapu na górę Bola del Mundo.

 

Przed wyścigiem najwięcej szans dawano drugiemu zawodnikowi Tour de France Andy'emu Schleckowi, ale Luksemburczyk nie był najlepiej przygotowany i już na pierwszych etapach przestał się liczyć, ponosząc ogromne straty. Ostatecznie wykluczono go z rywalizacji za... picie alkoholu.

 

Nibalemu nie udało się wygrać żadnego etapu, ale jechał najbardziej regularnie. Nie miał słabszych dni, do tego dopisywało mu szczęście. Zdobył koszulkę lidera po 14. odcinku, wykorzystując kraksę i kontuzję dotychczasowego przodownika Hiszpana Igora Antona. Potem musiał oddać czerwony trykot innemu Hiszpanowi Joaquinowi Rodriguezowi, ale odzyskał go dwa dni później po etapie jazdy na czas. W sobotę odparł na Bola del Mundo atak kolejnego reprezentanta gospodarzy Ezequiela Mosquery, co praktycznie przesądziło o losach rywalizacji.

 

Podczas niedzielnego etapu, a w zasadzie przejażdżki do Madrytu, 25-letni Sycylijczyk odbierał gratulacje i pił szampana. Wygrał wyścig o 43 sekundy przed Mosquerą. Obok nich na podium stanął Słowak Peter Velits.

 

"O zwycięstwie w wielkim tourze marzyłem od dzieciństwa i jeśli nadal będę robił postępy, to być może w przyszłości nawiążę walkę z Alberto Contadorem (nie startował we Vuelcie - PAP), który obecnie jest niekwestionowanym numerem jeden na świecie" - powiedział Nibali.

 

Kolarz z Messyny już w maju pokazał wielkie możliwości, zajmując w Giro d'Italia trzecie miejsce. Wygrał jego starszy i bardziej doświadczony kolega z drużyny - Ivan Basso. Przyszłorocznym głównym celem Nibalego ma być właśnie Giro.

 

Maciej Paterski, którego zadaniem było asekuorowanie Nibalego, w swoim debiucie w wyścigu tej rangi zajął 77. miejsce.

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

0

Liczba głosów:

0

 

 

Komentarze użytkowników (0)

Sortuj według najnowszych

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?