MMTS Kwidzyn w finale Challenge Cup

Piłkarze ręczni MMTS awansowali do finału Challenge Cup. W drugim półfinałowym meczu kwidzynianie pokonali we własnej hali United Bolonia 28:19 (13:9). W pierwszym spotkaniu we Włoszech był remis 24:24.
 

Tylko początek rewanżowego spotkania był wyrównany. Kwidzynianie nie mogli znaleźć recepty na Marcello Montalto, który zdobył trzy pierwsze bramki dla gości, dzięki czemu w 10. minucie Włosi jeszcze remisowali 4:4. W 16. minucie, po kontrze zakończonej przez Łukasza Cieślaka, MMTS wygrywał 9:5 i to prowadzenie chyba zdekoncentrowała zespół trenera Zbigniewa Markuszewskiego.

 

Przez kolejnych 10 minut gospodarze nie potrafili zmusić do kapitulacji argentyńskiego bramkarza Juana Manuela Bara, natomiast piłkarze z Bolonii trzy razy pokonali znakomicie broniącego Sebastiana Suchowicza. Kwidzynianie prowadzili tylko 9:8, jednak wtedy swoją drużynę poderwał Michał Waszkiewicz, który zdobył trzy gole z rzędu, w tym dwa po efektownych rzutach z biodra. Jedno trafienie dołożył jeszcze Jacek Wardziński, dzięki do przerwy było 13:9 dla MMTS.

 

Druga połowa stała już pod znakiem zdecydowanej dominacji polskiego zespołu. Znakomity w wykonaniu gospodarzy był zwłaszcza początek. Bardzo dobrze spisujący się w defensywie kwidzynianie, którzy mieli za plecami świetnie dysponowanego Suchowicza, pozwolili rywalom zdobyć przez 14 minut zaledwie jednego gola. Niemoc gości przełamał dopiero w 44. minucie Francesco Volpi, kiedy MMTS wygrywał już 18:10.

 

Co prawda zawodnicy Unitet zdołali jeszcze wykorzystać chwilowe rozluźnienie w szeregach gospodarzy i w 49. minucie po akcji Dino Zaniboniego przegrywali tylko 15:20, wystarczyła jednak chwila lepszej gry MMTS, aby pięć minut później na tablicy świetlnej pojawił się wynik 24:15 dla Polaków.

 

W drugiej połowie bardzo skuteczny był Białorusin Dmitrij Marchun, który zdobył sześć bramek. Kwidzynianie wyciągnęli wnioski z pierwszego meczu i w rewanżu nie dali pograć tercetowi najskuteczniejszych piłkarzy United. Wtedy Czarnogórzec Miodrag Kazić do spółki z Serbem Nikolą Isailoviciem oraz Volpim rzucili 16 bramek, a w drugim spotkaniu tylko cztery.
 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

0

Liczba głosów:

0

 

 

Komentarze użytkowników (0)

Sortuj według najnowszych

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?