Prokuratura sprawdza zbiornik Niedów

Prokuratura Rejonowa w Zgorzelcu (Dolnośląskie) wszczęła postępowanie w sprawie zbiornika Niedów, którego tama została przerwana i 7-metrowa fala zalała okoliczne miejscowości na trasie Bogatynia-Zgorzelec.

 

Jak poinformował PAP w poniedziałek Dariusz Kończyk, z-ca szefa Prokuratury Rejonowej w Zgorzelcu, prokuratura jest na etapie zabezpieczania dokumentacji dotyczącej budowy, remontów oraz stanu technicznego zbiornika Niedów na rzece Witka.

 

- Musimy wyjaśnić, jak doszło do przerwania tamy i czy ktoś zawinił w tej sprawie - powiedział prokurator. Na tym etapie dochodzenia trudno powiedzieć, kiedy będą znane jakieś szczegóły - zaznaczył.

 

Jak dodał, prokuratura wyjaśnia też okoliczności śmierci trzech osób w wyniku powodzi. W Bogatyni tuż po tym jak wylała rzeka Miedzianka prawdopodobnie utonęła jedna kobieta. Natomiast w Radomierzycach, tuż po tym jak puściła tama, utonęła druga kobieta i strażak OSP.

 

- Tu czynności prowadzi policja. Będzie przeprowadzona sekcja zwłok. Będziemy ustalać okoliczności tragicznych zdarzeń - mówił prokurator.

 

Wojewoda dolnośląski Rafał Jurkowlaniec podczas poniedziałkowej konferencji prasowej powiedział, że trwają prace przygotowawcze i lada dzień rozpocznie się odbudowa zbiornika. - W pierwszej kolejności wyrwa musi zostać załatana na wysokości dwóch metrów, aby można było spiętrzyć wodę, aby Elektrownia Turów mogła normalnie pracować - powiedział Jurkowlaniec.

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

4

Liczba głosów:

2

 

 

Komentarze użytkowników (1)

Sortuj według najnowszych

Zgłoś do moderacji

~Diesirae 11:30:58 | 2010-08-09
W czasie powodzi czerwcowej premier nakazał inwentaryzację i kontrolę wałów. Prawdopodobnie nie podlegały jej zbiorniki retencyjne albo dotyczyła tylko Wisły i Odry. Polak zawsze mądry... po szkodzie. I tak sobie idziemy od tragedii do tragedii, ten rząd miał to zmienić, ale widać, że patrzy ufnie w przyszłość i nie czerpie lekcji z historii.
Gdyby było tak, że w ciągu paru lat rządów zrobiono wszystko co można (tak się nam wmawia), to - na chłopski rozum, a nawet na rozum ćwierćinteligenta-wykształciucha - nie trzeba by nagle w trybie przyspieszonym przyjmować w Sejmie różnych ustaw dotyczących zabezpieczeń przeciwpowodziowych. Prace Sejmu są dowodem na to, czego nie zrobiono, a nie na to, że ciężko pracowano.

Oceń odpowiedz

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook