Szydło: przywrócenie wieku szkolnego w wieku 7 lat

(fot. PAP/Jacek Bednarczyk)

Kandydatka PiS na premiera Beata Szydło zapowiedziała, że jeśli jej partia obejmie rządy w Polsce, jedna z pierwszych przyjętych ustaw będzie dotyczyć przywrócenia obowiązku szkolnego dla dzieci w wieku 7 lat. Młodsze będą mogły iść do szkoły za zgodą rodziców.

 

We wtorek Szydło w jednym z krakowskich klubów malucha spotkała się z rodzicami i nauczycielami.

 

"Wszystkie fakty i doświadczenia, które płyną z posyłania dzieci 6-letnich do szkoły pokazują, że to była bardzo zła decyzja. Dlatego my przychylamy się do zdania rodziców, ekspertów i pedagogów, i proponujemy wprowadzenie zmiany ustawowej. To jest jedna z tych ustaw, którą będziemy chcieli przeprowadzić i przyjąć w ciągu 100 pierwszych dni rządów Prawa i Sprawiedliwości" - zadeklarowała Szydło w rozmowie z dziennikarzami.

 

Według niej w przygotowanym już projekcie ustawy obowiązek szkolny przewidziany jest dla dzieci w wieku 7 lat, a rodzice będą mieli prawo posłać do szkoły dzieci młodsze, jeśli uznają, że są do tego przygotowane.

 

Kandydatka PiS na premiera podkreśliła, że przygotowane zmiany są efektem wielu rozmów i konsultacji, a także obywatelskiego projektu ustawy w tej sprawie, którą koalicja PO-PSL "wyrzuciła do kosza".

 

"Te argumenty, które dzisiaj usłyszałam, pojawiały się i wcześniej w naszych rozmowach. W tej chwili rządząca koalicja PO-PSL podejmuje decyzję dotyczące rożnych obszarów naszego życia, a w tym przypadku dzieci 6-letnich, autorytatywnie, bez pytania o zdanie rodziców, pedagogów i ekspertów" - zaznaczyła Szydło.

 

Oceniła, że najlepszym sposobem na zdrowe i właściwe odżywianie uczniów są stołówki szkolne, dlatego PiS będzie dążyć do ich przywrócenia. "Stołówki szkolne były gwarancją, że dzieci były nie tylko dobrze i zdrowo żywione. Te posiłki były ciepłe, przygotowane na potrzeby dziecka - dziś tego nie ma, trzeba do tego wrócić" - oświadczyła.

 

Kandydatka PiS na premiera, pytana przez dziennikarzy o wizytę prezydenta Andrzeja Dudy w USA oceniła, że jej najważniejszym elementem było wystąpienie polskiej głowy państwa w ONZ.

 

"Pan prezydent miał wczoraj bardzo dobre, doskonałe wystąpienie, które pokazało najważniejsze sprawy, z którymi pojechał prezydent na forum ONZ. Zwrócił uwagę na sprawy, które we współczesnym świecie, a szczególnie w naszej części Europy budzą nasze obawy" - zaznaczyła.

 

Jak przypomniała, prezydent Duda zwrócił uwagę, że powinniśmy wybrać drogę "siły prawa, a nie prawo siły". "To jest to przesłanie, z którym wszyscy powinniśmy się dzisiaj mierzyć" - podkreśliła.

 

Według Szydło wizyta prezydenta Dudy w USA będzie "owocować dobrymi efektami". Jak zapowiedziała, USA i relacje z tym państwem będą ważne dla PiS. "Cieszę się, że prezydent Andrzej Duda siedział przy stoliku, przy którym siedział też prezydent Stanów Zjednoczonych i był w gronie polityków, którzy byli uznani za najważniejszych na tym spotkaniu" - dodała.

 

Szydło odnosząc się do projektu budżetu państwa na 2016 r., którym we wtorek zajmuje się rząd oceniła, że jest to "projekt wyborczy".

 

"Tam jest pogłębiony deficyt, ale nie widzę tam takich działań i propozycji kierunków rozwoju, które wpływałyby na polepszenie życia przeciętnych obywateli" - mówiła. "Trzeba dzisiaj w Polsce rozmawiać w Polsce i nie bać się takiej rozmowy, że rozwój Polski i wzrost PKB niestety nie przekłada się w większej mierze na życie przeciętnych Polaków. Dzisiaj trzeba rozmawiać o pracy, jakości pracy, wzroście wynagrodzeń, inwestycjach" - oceniła.

 

Wiceprezes PiS komentując zapowiedzi górniczych związków zawodowych o odwieszeniu czynnej akcji protestacyjnej w górnictwie i gotowości strajkowej od 1 października powiedziała, że jest to reakcja na "niedotrzymanie przez rząd zobowiązań".

 

"Górnicy zostali oszukani, rząd nie dotrzymał porozumień, które zostały podpisane na początku tego roku. Nie zrobiono niczego, rząd nie podjął też działań związanych z przygotowaniem strategii rozwoju górnictwa czy energetyki. Jest kompletny chaos w górnictwie" - podkreśliła.

 

We wtorek po południu kandydatka PiS na premiera spotkała się z mieszkańcami Nowej Huty. Zdaniem Szydło powinna ona znów być symbolem polskiego przemysłu, marki.

 

"Musimy odbudować polską gospodarkę poprzez budowanie polskiego przemysłu" - powiedziała Szydło do zebranych w hotelu, który znajduje się nieopodal Placu Centralnego im. Ronalda Reagana.

 

Zapewniła, że PiS ma przygotowanych szereg ustaw "na pierwsze 100 dni rządzenia".

 

"Mamy programy, ustawy, ludzi, którzy nie będą bali podejmować trudnych decyzji i nie będą wycofywać się z danego państwu (obywatelom, wyborcom - PAP) słowa" - zapewniła Szydło.

 

Podkreśliła, że nadszedł czas, aby Polacy zarabiali tak, jak ludzie w innych krajach europejskich, a polscy przedsiębiorcy mieli wsparcie państwa w konkurowaniu z innymi. Po zakończeniu wystąpienia przybyli skandowali "zwyciężymy" oraz "damy radę".

 

Przy spotkaniem wiceprezes PiS złożyła kwiaty pod pomnikiem Krzyża Nowohuckiego.

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

4.2

Liczba głosów:

10

 

 

Komentarze użytkowników (0)

Sortuj według najnowszych

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook