Europejczycy chcą mieć więcej dzieci

(fot. shutterstock.com)

Z badań wynika, że Europejczycy chcieliby mieć więcej dzieci niż mają; to znaczy, że można zaradzić kryzysowi demograficznemu, jeśli będą odpowiednie warunki - przekonywali uczestnicy konferencji "Rodzina i społeczeństwo - Razem na rzecz małżeństwa i rodziny".

 

Konferencja została zorganizowana w piątek w Sejmie pod patronatem wicemarszałek Sejmu Elżbiety Radziszewskiej.

 

Jak przekonywała Maria Hildingsson, sekretarz generalny Europejskiej Federacji Stowarzyszeń Rodzin Katolickich (FAFCE), współorganizatora konferencji, są badania, które pokazują, że Europejczycy chcieliby mieć średnio jedno dziecko więcej niż mają. Zatem - jak podkreślała - jest potencjał, by zaradzić kryzysowi demograficznemu, ale potrzebne są odpowiednie narzędzia i rozwiązania.

 

Wskazywała, że jeśli Europejczycy nie mają tyle dzieci, ile chcą, to znaczy, że brakuje im poczucia bezpieczeństwa, stabilności i perspektyw. Jest to problem zwłaszcza w przypadku ludzi młodych.

 

Jej zdaniem potrzebna jest polityka "family mainstreaming" - wszystkie postanowienia na szczeblu unijnym powinny brać pod uwagę potrzeby rodzin. Obecnie w polityce europejskiej funkcjonuje "gender mainstreaming", co oznacza, że konstruując poszczególne rozwiązania, należy brać pod uwagę, jak wpłyną one na sytuację poszczególnych płci. Na tej samej zasadzie mogłaby działać polityka "family mainstreaming".

 

Przewodnicząca Związku Dużych Rodzin "Trzy Plus" Joanna Krupska przypomniała, że w Polsce od wielu lat współczynnik dzietności utrzymuje się na poziomie 1,3. Wskazała, że rodziny wielodzietne to najuboższa grupa społeczna - nie dlatego, że są mniej przedsiębiorcze lub zaradne, ale dlatego, że muszą dzielić swój dochód na więcej części. Jej zdaniem wciąż brakuje rozwiązań, które rekompensowałyby, także ekonomicznie, ich pracę i wysiłek w kierunku wychowywania nowego pokolenia.

 

Przyznała jednak, że w ostatnich latach ma miejsce coraz więcej inicjatyw na rzecz rodzin, wprowadza się rozwiązania odpowiadające na ich potrzeby, również dzięki staraniom Związku Dużych Rodzin, który był m.in. inicjatorem wprowadzenia pierwszej w Polsce Karty Dużej Rodziny - na poziomie regionalnym, w Grodzisku Mazowieckim.

 

- Zdajemy sobie sprawę, że polityki rodzinnej z prawdziwego zdarzenia nie można zbudować w ciągu kilku lat, zwłaszcza jeśli zaniedbania dokonywały się przez dziesięciolecia - powiedziała. Zaznaczyła jednak, że duże rodziny patrzą optymistycznie na to, co się dzieje obecnie w polityce rodzinnej.

 

Przewodniczący Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia Paweł Wosicki przekonywał, że działaniem wymierzonym przeciwko rodzinom było ratyfikowanie Konwencji Rady Europy o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej (miało to miejsce w poniedziałek).

 

Jego zdaniem dokument ten wymierzony jest przeciwko rodzinom, a ich głos w tej kwestii nie był w ogóle brany pod uwagę, organizacje repezentujące rodziny nie zostały zaproszone do konsultacji na ten temat.

 

Ratyfikacji konwencji przeciwni byli polscy biskupi, katolickie środowiska kobiece i rodzinne. Nie zgadzają się na te zapisy konwencji, które dotyczą m.in. definicji płci społecznej i niestandardowych ról społecznych. Przeciwnicy konwencji obawiają się, że uderzy ona w polską tradycję, a także tradycyjnie rozumianą rodzinę.

 

Obawy budzą głównie zapisy o konieczności wykorzenienia uprzedzeń, zwyczajów, tradycji oraz innych praktyk opartych na idei niższości kobiet lub na stereotypowych rolach kobiet i mężczyzn oraz o tym, że kultura, zwyczaje, religia, tradycja lub tzw. "honor" nie mogą być uznawane za usprawiedliwiające akty przemocy.

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

5

Liczba głosów:

4

 

 

Komentarze użytkowników (0)

Sortuj według najnowszych

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook