PiS: nasz projekt chroni życie człowieka

(fot. shutterstock.com)

Projekt PiS zakazujący in vitro ma na celu ochronę godności, życia i integralności genetycznej człowieka - powiedział w czwartek podczas debaty w Sejmie w imieniu wnioskodawców poseł Czesław Hoc.

 

Hoc powiedział, że klub PiS przedstawił swój projekt "w imię podstawowych dóbr i wartości chronionych przez konstytucję RP" - poszanowania i ochrony godności człowieka, prawa do ochrony życia, wolności od bycia poddawanym eksperymentom medycznym i zapewnienia każdej osobie bezpieczeństwa zdrowotnego.

 

"Celem projektu ustawy jest ochrona godności, życia i integralności genetycznej człowieka" - podkreślił.

 

Hoc nawiązał też do wypowiedzi ministra zdrowia Bartosza Arłukowicza, który wcześniej, przedstawiając rządowy projekt ustawy o leczeniu niepłodności, mówił, że PiS chce kar więzienia za stosowanie in vitro. Poseł poinformował, że klub PiS złożył autopoprawkę, w której wycofał się z propozycji kary więzienia, w zamian wprowadzając grzywnę i obligatoryjny zakaz wykonywania zawodu na co najmniej pięć lat. "Projekt ustawy nie przewiduje kary pozbawienia wolności za procedury in vitro" - zaznaczył Hoc.

 

"Pan minister omawiał projekt PiS, prawdopodobnie wstydząc się swojego, albo nie mając odwagi dokładnie go przedstawić" - ocenił Hoc.

 

Projekt ustawy o ochronie genomu ludzkiego i embrionu ludzkiego, pod którym podpisali się posłowie PiS, wpłynął do Sejmu w 2012 r. Początkowo Sejm miał zająć się także innym projektem PiS - o zakazie zapłodnienia pozaustrojowego i manipulacji ludzką informacją genetyczną, jednak został on wycofany przez autorów, ponieważ oba projekty były niemal identyczne.

 

Projekt zakazuje "tworzenia embrionu ludzkiego poza organizmem kobiety". Embrion ludzki został w nim zdefiniowany jako "organizm ludzki powstały w chwili połączenia gamety męskiej i żeńskiej lub wytworzony w inny sposób, w szczególności przez wyizolowanie totipotentnej ludzkiej komórki embrionalnej". Komórki totipotentne są najbardziej pierwotnymi komórkami, są one zdolne do różnicowania się w dowolny inny rodzaj komórek.

 

Zakazuje on ponadto działań powodujących śmierć embrionu ludzkiego oraz odpłatne lub nieodpłatne rozporządzanie nim. Zdaniem autorów projektu "także praktyka kriokonserwacji (mrożenia) jest nie do pogodzenia z szacunkiem należnym embrionom ludzkim".

 

Projekt zakazuje wszelkich ingerencji w genom ludzki, powodujących jego dziedziczne zmiany, tworzenia chimer i hybryd oraz klonowania człowieka. Ingerencja w genom miałaby być dopuszczalna wyłącznie w celach leczniczych dotyczących człowieka, którego genom jest przedmiotem ingerencji. Niedopuszczalne miałyby być też "wszelkie praktyki eugeniczne". Te w projekcie nie zostały zdefiniowane.

 

Proponowane przepisy przewidują procedurę transferu embrionów powstałych przed wejściem w życie ustawy. Jeśli transfer embrionu do organizmu matki genetycznej nie będzie możliwy, np. z powodu jej odmowy lub śmierci, wówczas musiałby on zostać zamrożony w warunkach umożliwiających jego późniejszy transfer i rozwój w organizmie kobiety. Zgodę na transfer zarodka do organizmu innej kobiety wyrażałby sąd.

 

Wyjątkowo sąd mógłby wyrazić zgodę na transfer embrionu także do organizmu kobiety niezamężnej - jeśli "kwalifikacje osobiste wnioskodawczyni uzasadniają przekonanie, że będzie należycie wywiązywała się z obowiązków rodzicielskich i nie jest możliwe zapewnienie wychowania dziecka przez małżonków". Wcześniej sąd mógłby zarządzić przeprowadzenie przez kuratora sądowego wywiadu środowiskowego "w celu ustalenia sytuacji wnioskodawczyni" oraz zasięgnąć opinii placówki specjalistycznej na temat jej "kwalifikacji osobistych, w szczególności prezentowanej postawy rodzicielskiej".

 

Za spowodowanie śmierci embrionu ludzkiego projekt PiS przewiduje karę pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

 

Projekt PiS przewiduje też zmianę przepisu dopuszczającego przerywanie ciąży w sytuacji zagrożenia dla zdrowia kobiety ciężarnej. Założono, że aborcja będzie możliwa wówczas, gdy ciąża stanowi "istotne zagrożenie ciężkim uszczerbkiem na zdrowiu matki". Zaplanowano również wprowadzenie klauzuli sumienia farmaceutów.

 

W myśl projektu powołana miałaby być Polska Rada Bioetyczna - jako organ opiniodawczo-doradczy przy premierze. Premier powoływałby w skład Rady m.in. po jednej osobie wskazanej przez prezydenta, prezesa Polskiej Akademii Umiejętności i PAN, Naczelną Radę Lekarską, Konferencję Episkopatu Polski i Polską Radę Ekumeniczną.

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

5

Liczba głosów:

1

 

 

Komentarze użytkowników (0)

Sortuj według najnowszych

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook