Zmiany na maturze i egzaminie przed gimnazjum

(fot. PAP/Paweł Supernak)

Odejście od prezentacji na rzecz wypowiedzi na wylosowane pytanie na egzaminie ustnym z języka polskiego oraz obowiązek przystąpienia do egzaminu pisemnego z jednego z tzw. przedmiotów do wyboru - to najważniejsze zmiany na maturze w 2015 r.

 
Jak poinformowała na konferencji prasowej minister edukacji Krystyna Szumilas projekt nowelizacji rozporządzenia w sprawie warunków i sposobu oceniania, zawierającego propozycje zmian na maturze, jeszcze w poniedziałek trafi do konsultacji społecznych.
 
Matura w nowej formule po raz pierwszy zostanie przeprowadzona wiosną 2015 r., gdy przystąpi do niej pierwszy rocznik uczniów uczących się zgodnie z nową podstawą programową nauczania; to uczniowie, którzy w tym roku szkolnym uczą się w I klasach szkół ponadgimnazjalnych.
 
Jak zapewnił dyrektor Centralnej Komisji Egzaminacyjnej, Artur Gałęski, do końca sierpnia CKE opublikuje informatory na temat matury 2015
 
Zgodnie z założeniami, w 2015 r. maturzyści będą musieli zdać - tak jak dotąd - trzy obowiązkowe pisemne egzaminy maturalne: z języka polskiego, z języka obcego i z matematyki. Egzaminy te będą przeprowadzane tylko na jednym poziomie, odpowiadającym obecnemu podstawowemu. Maturzysta będzie musiał też przystąpić do co najmniej jednego pisemnego egzaminu z grupy tak zwanych przedmiotów do wyboru.
 
Obecnie maturzysta może, ale nie musi, przystąpić do egzaminu z przedmiotu do wyboru; maksymalnie do sześciu (są to egzaminy pisemne). Według MEN, w ubiegłym roku szkolnym blisko 32 proc. maturzystów nie zdawało ani jednego przedmiotu dodatkowego. Resort edukacji chce to zmienić. Jak mówił na konferencji rektor Politechniki Warszawskiej prof. Jan Szmidt, maturzysta, który nie zdawał matury przynajmniej z jednego przedmiotu na poziomie rozszerzonym nie jest przygotowany do tego, by studiować efektywnie.
 
W grupie przedmiotów do wyboru są: biologia, chemia, filozofia, fizyka, geografia, historia, historia sztuki, historia muzyki, informatyka, język łaciński i kultura antyczna, wiedza o społeczeństwie, języki mniejszości narodowych i etnicznych, język regionalny, języki obce nowożytne, a także matematyka i język polski. Zgodnie z nową podstawą programową nauczania, wszystkich tych przedmiotów uczniowie mogą się uczyć w szkole ponadgimnazjalnej na poziomie rozszerzonym.
 
Egzaminy z przedmiotów do wyboru zdawane będą tylko na jednym poziomie, odpowiadającym obecnemu poziomowi rozszerzonemu. Maksymalnie - tak jak teraz - będzie można zdawać egzaminy z sześciu przedmiotów dodatkowych.
 
Z dotychczasowej grupy przedmiotów do wyboru usunięto wiedzę o tańcu - przedmiot rzadko wybierany przez maturzystów, nie wykorzystywany także przy rekrutacji na studia.
 
Maturzyści 2015 będą musieli - tak jak dotąd - przystąpić także do dwóch egzaminów ustnych: z języka polskiego i języka obcego, przy czym egzamin z języka polskiego będzie miał zmienioną formułę. 
 
Zamiast dotychczasowej, przygotowywanej wcześniej prezentacji maturalnej, zdający będzie odpowiadał na wybrane losowo pytanie przygotowane przez Centralną Komisję Egzaminacyjną. Pytania dotyczyć będą fragmentów tekstów - literackiego, popularno-naukowego - lub reprodukcji. Zdający po wylosowaniu pytania będzie miał 15 minut na przygotowanie swojej wypowiedzi.
 
Jak mówiła Szumilas, oceniając obecne prezentacje (na przygotowanie ich maturzysta ma kilka miesięcy) trudno jest stwierdzić na ile maturzyści samodzielnie nad nimi pracowali. "Obecna formuła matury ustnej obowiązuje od 2005 r. i wyczerpała się" - powiedział prof. Sławomir Żurek z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, który pracował nad przygotowaniem nowej matury.
 
Według niego nowa formuła kładzie nacisk na komunikatywność wypowiedzi: na - jak mówił - "piękne poprawne mówienie", które poprzedzone jest przez "piękne poprawne myślenie". Jak zaznaczył Żurek, nowe rozwiązanie testowane było na grupie ponad 500 uczniów i ponad 60 nauczycieli i obie grupy oceniły ją pozytywnie.
 
Aby uzyskać maturę w 2015 r. abiturient będzie musiał - tak jak dotąd - uzyskać minimum 30 proc. punktów z egzaminów obowiązkowych, czyli pisemnych i ustnych z polskiego i języka obcego oraz pisemnego z matematyki. Wynik z egzaminu z przedmiotu do wyboru nie będzie miał wpływu na uzyskanie świadectwa maturalnego, służyć będzie tylko przy rekrutacji na studia.
 
 

Sprawdzian dla szóstoklasistów - od 2015 r. także egzamin z języka obcego

 
Od 2015 roku sprawdzian dla szóstoklasistów będzie się składał z egzaminu z języka polskiego i matematyki oraz obowiązkowego egzaminu z języka obcego. To najważniejsza zmiana jaką planuje MEN na zakończenie nauki w szkole podstawowej.
 
Jak poinformowała w poniedziałek na konferencji prasowej minister edukacji Krystyna Szumilas projekt nowelizacji rozporządzenia w sprawie warunków i sposobu oceniania, zawierającego propozycje zmian w sprawdzianie, jeszcze tego samego dnia trafi do konsultacji społecznych.
 
Wiosną 2015 r. sprawdzian dla szóstoklasistów zdawać będzie pierwszy rocznik uczniów szkół podstawowych, który uczy się zgodnie z nową podstawą programową nauczania; to obecni uczniowie czwartych klas szkół podstawowych.
 
Jak przypomniała Szumilas, zgodnie z nową podstawą programową wszyscy uczniowie już od pierwszej klasy obowiązkowo uczą się języka obcego.
 
Zgodnie z nową formułą sprawdzianu pierwsza część egzaminu sprawdzać będzie wiadomości i umiejętności z języka polskiego i z matematyki, w tym wykorzystywanie wiadomości i umiejętności z tych przedmiotów w zadaniach osadzonych w kontekście historycznym lub przyrodniczym. Ta część sprawdzianu ma potrwać 80 minut. Uczeń będzie rozwiązywać zadania zamknięte (w takich zadaniach wybiera jedną poprawną odpowiedź spośród kilku podanych) oraz zadania otwarte (sam udziela odpowiedzi).
 
Po części pierwszej i przerwie szóstoklasista przystąpi do drugiej części egzaminu - testu z języka obcego. Do wyboru jest sześć języków: angielski, francuski, hiszpański, niemiecki, rosyjski, włoski. Ta część egzaminu potrwa 45 minut. Wszystkie zadania rozwiązywane przez uczniów będą zadaniami zamkniętymi.
 
Wyniki sprawdzianu wyrażone w procentach będą osobno podane z części pierwszej (z wyszczególnieniem wyniku dla zadań z języka polskiego i matematyki) i osobno z drugiej. Jak wyjaśniła Szumilas, umożliwi to porównywanie wyników uzyskanych przez uczniów z danych przedmiotów na wszystkich etapach edukacji.
 
Obecnie sprawdzian dla szóstoklasistów trwa 60 minut. Ma charakter ponadprzedmiotowy, sprawdza opanowanie przez ucznia umiejętności: czytania, pisania, rozumowania, korzystania z informacji i wykorzystywania wiedzy w praktyce. Wyniki ucznia ze sprawdzianu wyrażone są w uzyskanych punktów, osobno dla każdej z umiejętności.
 
Jak zaznaczyła minister edukacji - pytana przez dziennikarzy o znaczne wydłużenie czasu trwania sprawdzianu - jego nowa formuła opracowywana była przez specjalistów, w tym psychologów i pedagogów i dostosowana jest do możliwości dzieci w tym wieku.
 
 
 
Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

1.83

Liczba głosów:

6

 

 

Komentarze użytkowników (3)

Sortuj według najnowszych

Zgłoś do moderacji

~kate 23:08:03 | 2013-01-21
Problem podstawowy to ten, że szkoły ucza pod testy, aby zdać egzaminy zewnętrzne, a nie, aby nauczyć uczniów myśleć, prezentować wiedzę. Efekt: wybiórcze traktowanie wiedzy, brak szerokiego spojrzenia na daną dziedzinę, brak widzenia związków międzyprzedmiotowych. Słowem edukacja staje się powierzchowna, a uczniowie dostają sygnał, że nie wystarczy coś umieć, wystarczy zdać. Punkty, punkty, punkty, a za tym nic nie idzie.

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~Stilgar 21:56:09 | 2013-01-21
Czemu nie można po prostu wrócić do rozwiązań z czasów PRL? Szkoły uczyły na nieporównywalnie wyższym poziomie niż dziś. Wszystkie te reformy to jakiś eksperyment prowadzony przez niekompetentnych błaznów.

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

jazmig 18:31:38 | 2013-01-21
Jak zaznaczyła minister edukacji - pytana przez dziennikarzy o znaczne wydłużenie czasu trwania sprawdzianu - jego nowa formuła opracowywana była przez specjalistów, w tym psychologów i pedagogów i dostosowana jest do możliwości dzieci w tym wieku.

W to akurat nie wierzę. Wszystko co MEN robi od czasów Handtego, nie jest oparte o wiedzą o możliwościach dziecka w danym wieku. Poziom żądanej wiedzy często przekracza możliwości przeciętnego dziecka.

Ostatnio mieliśmy okazję poznać sposób badania dzieci, bierze się pod uwagę wyłącznie dzieci, które nie mają żadnych problemów rozwojowych. To nie jest większość dzieci.

Oceń odpowiedz

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook