Ciała ofiar katastrofy przewieziono do Krakowa

Jak donoszą media, ekshumowano ciała duchownych: kapelana Warszawskiej Rodziny Katyńskiej - ks. Zdzisława Króla, który spoczywał w Świątyni Opatrzności Bożej oraz rektora Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego - ks. prof. Ryszarda Rumianka, pochowanego na cmentarzu w Pyrach. Informacji tych nie potwierdza prokuratura. (fot. PAP/Grzegorz Jakubowski)

Do krakowskiego Zakładu Medycyny Sądowej przewieziono ciała dwóch ofiar katastrofy smoleńskiej, które zostały ekshumowane w poniedziałek rano w Warszawie. Po badaniu tomografem zostaną jeszcze w poniedziałek przetransportowane do Wrocławia na dalsze badania.

 

Jak poinformował dziennikarzy prokurator kpt Marcin Maksjan z Naczelnej Prokuratury Wojskowej, w Zakładzie Medycyny Sądowej Uniwersytetu Jagiellońskiego nastąpi protokolarne otwarcie trumien i badanie zwłok przy pomocy tomografu komputerowego. Potem ciała zostaną zabrane do Zakładu Medycyny Sądowej we Wrocławiu, gdzie dokonane będą badania sekcyjne i zostanie pobrany materiał genetyczny do identyfikacji. Badania genetyczne będą prowadziły dwa niezależne ośrodki, a ich wyniki będą znane w ciągu tygodnia.

 

Jak donoszą media, ekshumowano ciała duchownych: kapelana Warszawskiej Rodziny Katyńskiej - ks. Zdzisława Króla, który spoczywał w Świątyni Opatrzności Bożej oraz rektora Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego - ks. prof. Ryszarda Rumianka, pochowanego na cmentarzu w Pyrach. Informacji tych nie potwierdza prokuratura.

 

Maksjan powiedział, że przedstawiciele obu rodzin i ich pełnomocnicy są obecni podczas otwarcia trumien. Ekshumacje dwóch ofiar katastrofy smoleńskiej odbyły się w poniedziałek rano w Warszawie. Przeprowadzono je w Świątyni Opatrzności Bożej i na cmentarzu w Pyrach.

 

"Prokuratorzy Wojskowej Prokuratury Okręgowej w Warszawie przy udziale Żandarmerii Wojskowej i biegłego medyka sądowego dokonali czynności procesowej wyjęcia z grobu zwłok jednej z ofiar katastrofy smoleńskiej.

 

W czynności brali też udział członkowie rodziny zmarłego oraz przedstawiciel powiatowego inspektora sanitarnego. W tym samym czasie w innym miejscu przeprowadzono ekshumacje innej ofiary" - powiedział dziennikarzom zgromadzonym pod Świątynią Opatrzności prokurator wojskowy kapitan Andrzej Wicherski.

 

Prokurator wyjaśniając przyczynę ekshumacji dodał, że śledczy dokonali gruntownej analizy dokumentacji sądowo-medycznej otrzymanej z Federacji Rosyjskiej i po dokonaniu porównania z innymi dowodami zarządzono ekshumację.

 

"Istnieją podstawy do przeprowadzenia tych czynności, bo mamy wątpliwości, czy ciała tych osób znajdują się we właściwych grobach. Najprawdopodobniej, pomimo prawidłowej identyfikacji przeprowadzonej przez rodzinę, ciała zostały błędnie oznaczone przez stronę rosyjską w toku ich czynności w moskiewskim instytucie medycyny sądowej" - wyjaśnił prokurator.

 

Miejsca obu ekshumacji: Świątynia Opatrzności Bożej i cmentarz w warszawskich Pyrach były otoczone i pilnowane przez Żandarmerię Wojskową i policję.

 

Powodem przeprowadzanych z inicjatywy prokuratury ekshumacji są wątpliwości dotyczące określenia tożsamości ciał. Wcześniej - od połowy września - prokuratorzy dokonali już czterech innych ekshumacji. "Wątpliwości, że mogło dojść do zamiany ciał, pojawiły się po analizie dokumentacji wytworzonej przez Komitet Śledczy Federacji Rosyjskiej, jak i ekspertyzach wykonywanych przez polskich biegłych" - wyjaśniała prokuratura.

 

Precyzowała, że wątpliwości te dotyczą łącznie sześciu ciał.

 

We wrześniu w Warszawie i Gdańsku ekshumowano dwie ofiary katastrofy smoleńskiej. Po przeprowadzeniu badań genetycznych - pod koniec września - poinformowano, że doszło do zamiany ciała legendarnej działaczki "Solidarności" Anny Walentynowicz z ciałem wiceprzewodniczącej fundacji "Golgota Wschodu" Teresy Walewskiej-Przyjałkowskiej. Prokurator generalny Andrzej Seremet mówił w końcu września, że przyczyną nieprawidłowej identyfikacji tych ciał było nietrafne ich rozpoznanie przez członków rodzin.

 

Z kolei w drugiej połowie października dokonano ekshumacji ostatniego prezydenta na uchodźstwie Ryszarda Kaczorowskiego oraz innej ofiary - na wniosek rodziny nie ujawniono, o kogo chodziło. W tym przypadku również potwierdzono na koniec października, że pierwotnie w 2010 r. doszło do błędnej identyfikacji tych ciał. Za błędną identyfikację zwłok prezydenta Kaczorowskiego przeprosił ówczesny wiceszef MSZ Jacek Najder.

 

Przed ekshumacjami z drugiej połowy tego roku w śledztwie dotyczącym katastrofy smoleńskiej wojskowa prokuratura dokonała wcześniej ekshumacji trzech innych ofiar tragedii - Zbigniewa Wassermanna (w 2011 r.) oraz Przemysława Gosiewskiego i Janusza Kurtyki (obie w marcu 2012 r.). Prokuratorzy informowali jednak wtedy, że nie mają wątpliwości dotyczących tożsamości tych ciał.

 

 

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

0

Liczba głosów:

0

 

 

Komentarze użytkowników (0)

Sortuj według najnowszych

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?