Manifestacja poparcia z narodem syryjskim

(fot. www.facebook.com/SyrianRevolutionPL)

Kilkadziesiąt osób wzięło w sobotę udział w warszawskiej manifestacji poparcia dla narodu syryjskiego. Protestujący przeciw rządom Baszara el-Asada przemaszerowali z Krakowskiego Przedmieścia pod Kolumnę Zygmunta na Placu Zamkowym.

 

Manifestujący mieli ze sobą flagi Syrii oraz transparent "20 października - Dniem Solidarności z Narodem Syryjskim".

 

- Protestujemy od roku i nieustannie powtarzamy: dość zbrodni na niewinnych ludziach. Nie zgadzamy się z argumentami, że interesy jednego mocarstwa pozwalają na to, by mordować ludność cywilną. Nie jesteśmy w stanie zaakceptować, że właściwie cały świat, łącznie z naszymi europejskimi rządami, postawił tych ludzi w roli koniecznych ofiar wielkiej polityki. Należy uczynić wszystko, poza pustymi deklaracjami, by po prostu przerwać te zbrodnie - powiedział PAP Maciej Wieczorkowski z Inicjatywy Stop Wojnie.

 

Jego zdaniem, kroków zmierzających do załagodzenia sytuacji w Syrii jest sporo. - Można np. stworzyć, pod osłoną sił międzynarodowych, bezpieczne korytarze do przemieszczania się ludności cywilnej, bezpieczne szpitale. (...) Nie trzeba stawać po którejś ze stron, bo wiemy, że to jest trudny konflikt, zróżnicowany. Patrzymy jednak codziennie na śmierć setek, tysięcy ludzi, w tym dzieci i kobiet. Nasz podstawowy obowiązek społeczny nakazuje przeciwko temu protestować - mówił Wieczorkowski. Zauważył, że w Syrii od ponad półtora roku trwa rewolucja przeciwko reżimowi prezydenta Baszara el-Asada, a pokojowe protesty ludności, rozpoczęte w marcu 2011 roku, były od samego początku pacyfikowane przez siły rządowe.

 

Organizator sobotniego protestu - Inicjatywa Wolna Syria szacuje, że do chwili obecnej w wyniku walk na terenie kraju zabito ponad 36 tysięcy osób. Ponad 2,9 tysiąca z nich to dzieci, kolejne 3,1 tysiąca - kobiety. Liczbę zaginionych w czasie konfliktu szacuje się na 65 tysięcy. 216 tysięcy osób zostało aresztowanych. Uchodźców w krajach ościennych wciąż przybywa. Łącznie liczba zarejestrowanych w obozach przekroczyła już 300 tysięcy, z czego ponad 100 tysięcy znajduje się w Turcji, której kończą się możliwości przyjmowania uciekinierów.

 

Według szacunków ONZ liczba uchodźców do końca roku może wzrosnąć do 700 tys. osób, a ludności, która pozostaje w Syrii, grozi głód i katastrofa humanitarna.

 

 

 

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

3

Liczba głosów:

2

 

 

Komentarze użytkowników (1)

Sortuj według najnowszych

Zgłoś do moderacji

jazmig 18:38:56 | 2012-10-20
 Poparcie dla wojny w Syrii to zbrodnia.

Oceń odpowiedz

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook