Możemy się uczyć od Oleksego

Piotr Żyłka
(fot. PAP/Wojciech Stein)

Abp Henryk Muszyński w dniu śmierci Józefa Oleksego powiedział, że był on jednym z tych polityków, od których można się było czegoś nauczyć. Spróbujmy spokojnie zastanowić się, czego my, chrześcijanie, możemy nauczyć się od zmarłego lewicowego polityka.


Józef Oleksy był człowiekiem skomplikowanym, niejednoznacznym, złożonym - podobnie jak złożona jest współczesna historia naszego państwa. Zacznijmy od suchych faktów. W PRL był m.in. I sekretarzem Komitetu Wojewódzkiego PZPR w Białej Podlaskiej oraz ministrem w rządzie Mieczysława Rakowskiego. Po 89 roku był premierem, dwukrotnie marszałkiem Sejmu, przez pewien czas szefem Sojuszu Lewicy Demokratycznej. Był też chyba "bohaterem" kilku spraw lustracyjno-szpiegowskich. Nie tylko został posądzony przez ministra własnego rządu o szpiegostwo na rzecz Rosji, co przypłacił dymisją ze stanowiska premiera, ale także został uznany przez sąd za kłamcę lustracyjnego, co z kolei przypłacił odejściem ze stanowiska marszałka Sejmu, a potem szefa SLD. W efekcie było to jednym z powodów zmierzchu jego kariery politycznej.


Urodził się w Nowym Sączu, w wielodzietnej rodzinie. Jego matka zajmowała się szyciem strojów góralskich. Ojciec był stolarzem. Warto odnotować, że po szkole podstawowej uczęszczał do niższego seminarium duchownego. Nie udało mu się jednak go ukończyć. Ale nie dlatego, że został stamtąd wyrzucony albo sam odszedł. Niższe seminaria zostały rozwiązane przez ówczesne władze komunistyczne.


Jakim człowiekiem tak naprawdę był Józef Oleksy, co dla niego było najważniejsze, jakie wartości były dla niego najważniejsze? Na wiele z tych pytań były premier odpowiedział w wywiadzie opublikowanym na łamach "Rzeczpospolitej" pod koniec grudnia 2014 roku. Z tej rozmowy wyłania się postać niezwykle ciekawa. Oto kilka smaczków:


O matce: "Wykształciła nas wszystkich, pięcioro rodzeństwa, jedno zmarło. Ciężko pracowała, to był jej heroiczny wysiłek". O byciu mężem: " Nie potrafiłem okazywać czułości żonie, robiłem to zbyt rzadko. A przecież ona przeszła gehennę, nigdy się nie skarżąc. Bardzo ją za to podziwiam i kocham, czasem jej to okazuję, z rzadka. Maria towarzyszy mi w życiu bezszelestnie. Jest wspaniała, choć czasem nie wytrzymuje. Rzuca czymś w cholerę". O swoim synu: "Michał ma 31 lat, skończył SGH, studiował na Georgetown i George Washington University, czyli na uniwersytetach katolickim i żydowskim". O kryzysie wiary: "Przestałem tym żyć, ale nie mówię, że mi to kompletnie minęło. Ja ze stanu religijnej gorliwości przeszedłem w stan obojętności, nie wrogości. Trochę wrócił mi ten temat, gdy przeczytałem wywiad z jednym z kardynałów z papieskiej ósemki. Spytany, czy wierzy w Boga, odpowiedział mniej więcej tak: «Jesteśmy na ziemi w transcendencji. Przychodzimy z nieskończoności i zmierzamy ku niej». Mnie to w dużej mierze wystarczy". O tym, czy wierzy w Boga: "Na to pytanie nie odpowiem, nie chcę o tym mówić. Mam różne fazy poglądów, przemyśleń, wahań, wątpliwości".


W biogramach, które pojawiły się w mediach po jego śmierci, najczęściej powtarza się informacja o tym, że miał opinię polityka, który potrafił nawiązać dialog nawet z największym wrogiem. Ryszard Bugaj wspomniał o jego cechach, które każą patrzeć na jego odejście z dużym żalem. Były to otwartość ("Był człowiekiem bardzo otwartym, i to otwartym autentycznie, skłonnym do kontaktów z ludźmi z różnych stron i poszukującym tych kontaktów"), niepamiętliwość ("Był czas konfliktów i nigdy nie dostrzegłem, by on te konflikty, które dotyczyły spraw publicznych, politycznych, przekładał na osobiste niechęci, by to go hamowało w kontaktach albo usposabiało do zachowań retorsyjnych. To się nigdy nie zdarzało") i inteligencja emocjonalna ("Był człowiekiem bardzo inteligentnym. Miał bardzo wysoki poziom inteligencji emocjonalnej, co wcale takie powszechne nie jest").


Abp Sławoj Leszek Głódź rozmawiał z Józefem Oleksym na kilka z tygodni przed jego śmiercią. Obaj byli pacjentami Centralnego Szpitala Klinicznego MSWiA w Warszawie. "To była długa i bardzo ważna rozmowa, zakończyła się również pojednaniem z Bogiem".


Niewiele jest takich osób w przestrzeni publicznej. Nie był święty, miał w swoim życiu różne etapy, wzloty i upadki. Nie chodzi o to, żeby go teraz wybielać, ale warto spojrzeć na to, jakim był człowiekiem, na jego szczerość, otwartość i - nie boję się tego napisać - uczyć się od niego życiowej mądrości.

 

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

3.4

Liczba głosów:

63

 

 

Komentarze użytkowników (158)

Sortuj według najnowszych

Zgłoś do moderacji

~cecylia 20:28:43 | 2015-01-17
,, Nie ważne jak się zaczyna , ale jak się kończy ... " .
Za życia mnie J. Oleksy nie imponował , po prostu nie ta obcja .
Widziałam Go z bliska , rozmawiałam . Miał taki ,, metaliczny " wzrok .
Ale zaimponowało mi Jego odejście , takie dojrzałe podejście do tematu
śmierci , wiary , Boga . I takiego Go zapamiętam . Święć Panie nad Jego Duszą !!!

Oceń 3 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~senior 17:54:52 | 2015-01-16
Do wszystkich  krytyków , malkontentów i mentorów. Czy pamiętacie Państwo drugiego poza  P. J. Oleksym premiera rządu RP o orientacji komunistycznej, ktory przed objęciem urzędu Premiera RP modlił się na Jasnej Górze przed cudownym wizerunkiem Czarnej Madonny?  Ilu premierów RP uważajacych  się za katolików postąpilo podobnie? Nie bronię drogi życiowej i postępowania śp. J. Oleksego, ale jako czlowieka uważam Go za Osobę  niezwykłą, od której  wiele można się nauczyć dobrego. Można być komuchem i jednocześnie być Człowiekiem , do tego dobrym i szlachetnym Człowiekiem.  Czy Jemu przeszkadzał krzyż w Sejmie RP w odróżnieniu od wielu "katolików"? Czy znacie chociaż jedną wypowiedź P. Oleksego przeciw Kościołowi?  Czy P. Oleksy swoim postępowaniem skrzywdził chociaż jedną osobę?
Najłatwiej jest zrobić z autora tego artykułu lewaka, który broni komuchów, że  postępuje jak płatny zdrajca Kościoła. Czy dostrzeżenie w  bliźnim dobra , człowieczeństwa, nawet jeśli tym bliźnim jest komuch, jest przestępstwem przeciwko nauczaniu Kościoła,  jest herezją, grożącą "ekskomuniką"  redaktora Piotra przez "ortodoksyjnych" katolików - forumowiczów Deonu.pl? Apeluję o  pokorę, modlitwę i autorefleksje nad swoim postępowaniem.

Oceń 11 1 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~secessio 02:19:07 | 2015-01-16
Uczyć lepiej sie od żywych, bo jak sie taki pomyli-tak jak Św.P. Premier czynił wielokroć, to można go poprawić, a i on sam dokonać tego możebien. A tak to cóż-czy członek partii komunistycznej która zastąpiła mu Matke Kościół(dosłownie), której to towarzystwa grzeszników i gorszycieli nigdy sie nie wyparł może być nauczycielem? Oczywiście mogło być gorzej: mógł zostać wilkiem w owczej skórze jakich jest kilkanaście procent najmniej i to tych decyzyjnych w Owczarni. I za to niewątpliwie Reqiescant In Pace mu sie należy, jak każdej grzesznej istocie od papieży do kanibali, z miejscówką gdzieś tam w kompromisowym czyli Złym środku...

Oceń 2 6 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~andrzej 19:28:47 | 2015-01-15
co czują teraz te bydlaki co zniszczyli człowieka!Taki MILCZANOWSKI,WAŁĘSA i inni.

Oceń 5 2 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~a-psik 05:06:05 | 2015-01-15
"W całej Europie nie ma drugiego kraju, który by tak lekkomyślnie sprzedał banki. (…) Gangi kosmopolityczne rozkradły Polskę."
(Józef Oleksy)
http://wpolityce.pl/polityka/228945-gangi-kosmopolityczne-rozkradly-polske-oleksy-ujawnil-patolog...

Oceń 6 2 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

theONA 23:06:41 | 2015-01-14
E!
http://niezalezna.pl/63229-co-owsiak-robil-w-carpatii-mamy-zobowiazanie-jej-szefa-do-wspolpracy-z...

I mały cytacik:

"szabes goj | 14.01.2015 [17:34]
Gudzowaty: Ja ci powiem. Cokolwiek się nie stanie, to będzie dla was za mało. Naprawdę.

Oleksy: Mów: dla nich.

Gudzowaty: Dla ciebie też, bo ty brałeś w tym wszystkim udział.

Oleksy: We władzy brałem udział w swoim okresie.

Gudzowaty: Mieliście w dupie tę Polskę, ci też mają na zmianę, jeszcze nie wiedzą…

Oleksy: Ja nigdy nie miałem!

Gudzowaty: Oj tam!

Oleksy: Moja sitwa i owszem, miała w dupie.

Gudzowaty: Masz wielką kuchnię.

Oleksy: Jaką kuchnię?

Gudzowaty: Byłeś gruby jak beczka jak byłeś premierem. Teraz jesteś w miarę zwykłym człowiekiem.

Oleksy: (nieczytelne) …kiedy nie mają argumentów przeciwko komuś, wtedy tak atakują.

Gudzowaty: Ja nikogo nie atakuję.

Oleksy: Teraz ze mną na solo nie wygrasz. Ja bardzo dużo czytam, odświeżam umysł i kur… będę jak brzytwa.

Czy w ponoć dwóch tomach swego pamiętnika Oleksy dokonał rozrachunku ze swoją „sitwą” i jest w nich ostry jak „k…, brzytwa”? Czy zza grobu dobije ekspremiera, obecnie szefa SLD Leszka Millera i innych, dawnych towarzyszy? Nie wiem, na razie jego zapiski spoczywają podobno w sejfie. W każdym razie, towarzysze mają się czego bać. Oleksy wiedzę ogromną i, jak można sądzić, jakieś interesujące papiery posiadał. Dlaczego nie podzielił się swoja wiedzą za życia, za pośrednictwem któregoś z wydawnictw? To wiadomo:

Jestem zbyt szczery i zbierałem już za to w plecy. — powiedział w radiu TOKFM. Teraz, ci na ziemi, będą mu mogli, za przeproszeniem, naskoczyć… Przygrywka do tego, co może się wydarzyć w naszym pożałowania godnym teatrze politycznym z wyboru być może nastąpi już na pogrzebie Oleksego."

Oceń 4 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~Hania 01:17:45 | 2015-01-14
Nic odkrywczego. "Każda osoba wie  coś, czego ty nie wiesz- ucz się od ludzi"

Oceń 4 1 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~poldek 00:02:14 | 2015-01-14
śp.Józef Oleksy napewno odznaczał się większą kulturą polityczną niźli wielu polityków z pierwszej lini wielu partii. Napewno był dobrym przykładem tolerancji i pokojowego różnienia się. 

Dzisiejsza polityka partii rządzącej swoją rację bytu opiera na agresji jakiej dotąd po roku 1980 nie spotykaliśm

Oceń 9 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

Alicja Snaczke 18:55:23 | 2015-01-13
Abp Henryk Muszyński miał powiedzieć, że "Józef Oleksy był jednym z tych polityków, od których można się bylo czegoś nauczyć" - tak podaje  pan Piotr Żyłka. Nie wiem: czy chodzi o to, że politycy mieli się od Józefa Oleksego czegoś nauczyć, czy arybiskup Muszyński. W każdym człowieku bez względu na jego status, i różne etapy życia, jest dobro i zło. Co, i kiedy zwycięża dobro, a kiedy zło, wie on sam, a na pewno wie Pan Bóg, który ostatecnzie wszystkich nas osądzi sprawiedliwie. Myślę, że jeśli się uczyć, to tylko od najleszeego źródła. Tym Źródłem jest nasz Pan Jezus Chrystus, który naucza nas w każdej swojej nauce: jak mamy postępować wobec siebie. Zawsze z miłością.

Oceń 7 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

piotr_slowinski 13:52:20 | 2015-01-13
Czy możemy się również czegoś nauczyć od Priebkego, skoro możemy od Oleksego? Czy Priebke nie zasługuje na podobną atencję i nobilitację? - wszak pojednał się z Bogiem przed śmiercią.

Oceń 4 16 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Pokaż więcej komentarzy

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?