Związkowcy przenoszą się pod Sejm

Związkowcy przenoszą się pod Sejm
(fot. PAP/Andrzej Hrechorowicz)
PAP / drr

Związkowcy z Solidarności, po dwóch dniach protestu pod kancelarią premiera, przeszli w środę rano pod Sejm. Zamierzają tam pozostać do piątku, kiedy ma być głosowany wniosek "S" o referendum ws. reformy emerytalnej.

Kilkuset członków śląsko-dąbrowskiej Solidarności spędziło noc z wtorku na środę w namiotach, które rozstawiono pod kancelarią premiera. Rano w środę związkowcy przeszli - przy wtórze bębnów - pod Sejm. Na czele pochodu nieśli wbite na pale kukły premiera Donalda Tuska i ministra finansów Jacka Rostowskiego.

Demonstracja pod Sejmem rozpoczęła się od okrzyków: "do roboty", "chcesz popierać partię czynem, to umieraj przed terminem", ponadto związkowcy uderzali kaskami w chodniki. Wybuchło też kilka petard.

Około południa w środę związkowców ze Śląska i Zagłębia mają zmienić członkowie Solidarności z regionu mazowieckiego.

DEON.PL POLECA

Protest "S" w stolicy w tej sprawie trwa od poniedziałku.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Związkowcy przenoszą się pod Sejm
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.