Premier poprosi liderów partii o wsparcie

Premier poprosi liderów partii o wsparcie
Premier podkreślił, że nie ma się co oszukiwać, bo wbrew płatnikom netto niczego nie da zbudować. (fot. PAP/Radek Pietruszka)
PAP / slo

Rząd przyjął program polskiej prezydencji; kładzie w nim nacisk m.in. na integrację europejską jako na źródło wzrostu gospodarczego, bezpieczeństwo oraz ujednolicenie rynku. Premier zapowiedział spotkanie ws. priorytetów z szefami partii parlamentarnych.

Donald Tusk powiedział na wtorkowej konferencji prasowej, że intencją rządu jest, by wokół polskiej prezydencji i jej głównych zadań budować "ogólnonarodowe polityczne porozumienie".

- Prezydencja to nie jest sukces tego czy innego rządu. Nie powinna też być wykorzystywana ani przez rządzących, czyli w tym wypadku przeze mnie i mój rząd, ani przez opozycję w kampanii - zaznaczył premier. Jak dodał, być może jeszcze w tym tygodniu uda się zorganizować spotkanie, na którym będzie prosił liderów opozycji o pomoc w sprawie polskiego przewodnictwa w UE.

Zgodnie z przyjętym przez rząd programem prezydencji, która rozpocznie się 1 lipca, Polska będzie dążyć do wprowadzenia UE na tory rozwoju gospodarczo-politycznego i skupi się na trzech priorytetach: integracji europejskiej jako źródle wzrostu, bezpiecznej Europie oraz Europie korzystającej na otwartości.

- Będziemy przekonywali partnerów z UE do podtrzymania i wzmacniania polityki spójności (...). To nie tylko wielkie pieniądze dla państw, które z niej korzystają, ale także oczywisty interes UE jako całej organizacji - mówił szef rządu.

Zapowiedział budowanie sojuszy, by polityka spójności pozostała polityką europejską. Celem polityki spójności jest wyrównywanie poziomu życia w całej Wspólnocie poprzez pomoc słabiej rozwiniętym regionom UE. Właśnie dzięki tym środkom do Polski szerokim strumieniem płyną unijne pieniądze, czyniąc z naszego kraju głównego beneficjenta budżetu Unii.

Polski rząd ma kilka bardzo ważnych celów w kontekście unijnego budżetu. - Chcielibyśmy, aby tradycyjnie ten budżet znowu wzrósł i mówię tu oczywiście o wieloletnich ramach finansowych, ale także dwóch najbliższych tzw. jednorocznych budżetach - powiedział.

Tusk nie sądzi również, by możliwe było zwiększenie ilości źródeł dochodów do budżetu np. poprzez nałożenie podatku od transakcji finansowych, lotniczego czy węglowego.

- Odnoszę wrażenie, że nie ma szansy na powszechną zgodę w UE, aby dołożyć kolejne źródła finansujące zadania, dlatego naszym głównym celem jest obrona wielkości budżetu, tak aby on był większy, nie mniejszy, a w najgorszym przypadku, żeby ta redukcja nie była zbyt dotkliwa - mówił.

Premier podkreślił, że nie ma się co oszukiwać, bo wbrew płatnikom netto niczego nie da zbudować. - Musimy znaleźć porozumienie i to będzie jedno z głównych zadań polskiej prezydencji, żeby zręby takiego porozumienia zbudować - zaznaczył.

Polska prezydencja będzie też działać na rzecz wzmocnienia wzrostu gospodarczego przez rozwój rynku wewnętrznego (w tym elektronicznego) i wykorzystanie budżetu unijnego do budowy konkurencyjnej Europy. - Chcemy, żeby rynek wewnętrzny UE był rzeczywiście rynkiem jednolitym, także jeśli chodzi o kwestie usług - mówił Tusk.

Warszawa chciałaby zainicjować debatę polityczną nad stworzeniem grupy bojowej dla całej UE i przedstawiać tworzoną przez Polskę, Niemcy i Francję grupę szybkiego reagowania (Weimarska Grupa Bojowa) jako modelowe rozwiązanie.

Tusk zapowiedział, że wśród wiodących tematów polskiej prezydencji będzie też sprawa bezpieczeństwa żywnościowego. Poinformował, że na wniosek ministra rolnictwa, poparty przez wicepremiera Waldemara Pawlaka, Rada Ministrów przyjęła, że "kwestie nowoczesnego i konkurencyjnego rolnictwa, w kontekście także cen żywności i bezpieczeństwa żywnościowego, staną się naszym priorytetem jako element priorytetu bezpieczna Europa".

- Uwzględniamy ten postulat. Szczególnie w dobie obecnej bezpieczeństwo żywnościowe, co za tym idzie zdolność rolnictwa europejskiego do zapewnienia bezpieczeństwa żywnościowego, wydaje się sprawą, która bezdyskusyjnie zasługuje na to, by stać się jednym z wiodących tematów prezydencji - oświadczył Tusk.

Temat bezpieczeństwa żywnościowego trafił w ostatnich dniach na czołówki gazet w związku z sytuacją w Niemczech. W tym kraju odnotowano 1200 zachorowań wywołanych przez bakterie EHEC, czyli groźny szczep pałeczki okrężnicy escherichia coli.

Odniósł się do przyspieszenia prac nad umową o stowarzyszeniu Ukrainy z UE i umową o strefie wolnego handlu. - Obie te umowy będą kamieniem milowym na drodze Ukrainy do UE. Ukraina, mimo zmiany przywództwa po ostatnich wyborach, jest zdeterminowana w drodze europejskiej, a Europa coraz lepiej to rozumie - powiedział premier. Jak dodał, liczy na to, że oba te procesy, dotyczące handlu i stowarzyszenia, znajdą swój finał w czasie polskiego przewodnictwa.

- Wiele wskazuje na to, że przyspieszeniu ulegną prace nad perspektywą europejską dla Serbii, Czarnogóry, Mołdowy. Na różnym etapie są te państwa, ale widać, że tu nasza prezydencja będzie miała dużą rolę do odegrania - dodał premier.

Mówiąc o planowanym w czasie prezydencji szczycie Partnerstwa Wschodniego podkreślił, że jest to mocny znak potwierdzający, że Polska, że państwa, które biorą udział w tym programie, zmierzają z UE do wspólnego miejsca.

Tusk przyznał, że polski rząd podczas sprawowania prezydencji będzie zobligowany do współzarządzania poważnymi kryzysami, które obecnie mają miejsce na świecie. Dlatego - jak mówił - poprosi liderów polskich partii politycznych o wsparcie.

- Nasza prezydencja oprócz ważnych dla nas i dla Europy priorytetów, to będzie także współzarządzanie poważnymi kryzysami, które dzisiaj nękają świat, także istotną część Unii Europejskiej - podkreślił premier.

Tusk przewiduje, że intensywność prezydencji będzie większa, niż można było przypuszczać. - To także jest powód, dla którego będę prosił o wsparcie wszystkich bez wyjątku partnerów politycznych w Polsce - mówił.

Według niego, im bardziej będzie można skupić się na prezydencji, tym mniej sama prezydencja będzie konfliktowała Polaków w czasie wyborów parlamentarnych. - Musimy dać sobie radę, mając wybory w Polsce i prezydencję - podkreślił Tusk.

Obiecał, że rząd stanie na wysokości zadania i polskie przewodnictwo w Radzie UE będzie prowadzone sprawnie. - Ale pomoc w tej kwestii również opozycji będzie bardzo cenna. Będę gotów prosić moich partnerów z opozycji, aby takiej pomocy polskiemu rządowi udzielono - mówił.

Zapowiedział, że w czerwcu odbędzie się sejmowa debata nad priorytetami.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Tematy w artykule

Skomentuj artykuł

Premier poprosi liderów partii o wsparcie
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.