Boli mnie taka szkoła

Blogi
(fot. shutterstock.com)

Boli mnie szkoła, w której stawia się nacisk na niepopełnianie błędów (przecież im więcej błędów popełnimy, tym szybciej osiągniemy sukces).

 

Boli mnie szkoła, w której brakuje szacunku do ucznia (przecież to podstawa, na której można w ogóle coś budować).

 

Boli mnie szkoła, w której nauczyciel jest ważniejszy od ucznia (przecież nie ma równych i równiejszych - wszyscy jesteśmy tak samo wartościowi).

 

Boli mnie szkoła, w której pracują wypaleni nauczyciele (przecież to od ich podejścia tak wiele zależy).

 

Boli mnie szkoła, w której wpajanie wiedzy jest ważniejsze od kształtowania osobowości ucznia (przecież powinno być zupełnie na odwrót).

 

Boli mnie szkoła, w której nie uczy się kompetencji miękkich (przecież to od nich zależy w ogromnej mierze jakość naszego życia).

 

Boli mnie szkoła, w której wyniki testów i realizacja programów nauczania są ważniejsze od ucznia (przecież nie mają one przełożenia na późniejsze dorosłe życie).

 

Boli mnie szkoła, w której papierologia wygrywa z potrzebami ucznia (przecież żadne papiery nigdy nie mogą być ważniejsze od człowieka).

 

Boli mnie szkoła, w której są słabe lub wręcz fatalne warunki do pracy (przecież warunki, w jakich pracujemy, mają ogromny wpływ na motywację).

 

Boli mnie szkoła, w której brakuje finansów na rozwój pasji uczniów i doskonalenie pracowników (przecież rozwój jest podstawą wzrostu).

 

Boli mnie szkoła, w której poziom czytelnictwa jest na tak niskim poziomie (przecież umiejętność czytania i korzystanie z niej to jedna z najwartościowszych zdolności w życiu).

 

Boli mnie szkoła, w której błędy podkreślamy na czerwono, a dobre odpowiedzi pozostają niezauważone (przecież to, na czym się skupiamy - wzrasta).

 

Boli mnie szkoła, która nie pobudza uczniów do zadawania pytań (przecież ciekawość to pierwszy stopień do wielkich odkryć).

 

Boli mnie szkoła, w której dzieci w ogóle nie podejmują prób (przecież strach przed podjęciem działania to strach przed życiem w ogóle).

 

Boli mnie szkoła, w której stawia się nacisk na niepopełnianie błędów (przecież im więcej błędów popełnimy, tym szybciej osiągniemy sukces).

 

Boli mnie szkoła, w której jest tak wiele rywalizacji (przecież rywalizacja zabija zabawę, która jest podstawą aktywności dziecka).

 

Boli mnie szkoła, w której jest tak wiele porównywania do innych (przecież najlepsze porównania robi się w odniesieniu do siebie samego).

 

Boli mnie szkoła, w której jest tak wiele nakazów i zakazów (przecież największy wpływ na człowieka mamy, szanując jego wolność).

 

I to w szkole nauczono mnie właśnie, że nie wolno uogólniać, dlatego wyjaśnienie - wiem, że są szkoły, w których dzieje się naprawdę dobrze. Myślę, że w każdej znajdziemy jakieś pozytywy i rzeczy wymagające poprawy.

 

Może kiedyś będzie wpis o tym, co mnie w szkole cieszy.

 

Z naciskiem na słowo "może".

 

Wpis ukazał się na blogu "Decyzje"

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

3.07

Liczba głosów:

14

 

 

Komentarze użytkowników (0)

Sortuj według najnowszych

Zgłoś do moderacji

Pola 09:18:46 | 2016-09-15
Co to za bełkot!?!? Na przykład to:
"Boli mnie szkoła, w której jest tak wiele nakazów i zakazów (przecież największy wpływ na człowieka mamy, szanując jego wolność)."
Rozumiem, że Dekalog i inne przykazania również bolą autora tej elukubracji.

Oceń 5 1 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

MR 18:15:54 | 2016-09-14
Niektórzy rodzice myślą, że w szkole są jak w supermarkecie. Wiele problemów z uczniami zrozumie się, gdy lepiej pozna się rodziców.

Oceń 8 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

Jominka G. 14:58:32 | 2016-09-14
A mnie boli szkoła, w której n-l nie ma żadnych praw, w której nie ma możliwości obrony w przypadku kłamstw ucznia, w której prawa ma tylko uczeń i rodzic

Oceń 36 2 odpowiedz

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?