Milczeć i adorować

(fot. flickr.com / David Amsler / CC BY 2.0)

Co powinnam robić, aby być dobrą żoną, matką, dobrym sercem mojej rodziny? Jak postępować, by stawać się coraz lepszym mężem, ojcem, głową mej rodziny? Czy jest to możliwe w dzisiejszym świecie?

 

Kończący się okres Bożego Narodzenia stał się dla mnie czasem refleksji, czy pomimo zabiegania, walki o byt, problemów z jakimi borykam się na co dzień, mogę zbliżać się do Boga? Przyjrzyjmy się bliżej Rodzinom, które wskazują nam receptę na udane życie. Pochylmy się nad Matkami i Ojcami, którzy mogą być prawdziwymi wzorcami dla nas - matek i ojców. Zatrzymajmy się nad dwoma małżeństwami z odległych epok, dwóch różnych środowisk, różnych serc: Maryja i Józef z rodu Dawida oraz Joanna Beretta Molla i jej mąż Piotr Molla.

 

Maryja - młoda dziewczyna, mężatka, u której nagle, niespodziewanie pojawia się Anioł, mówiąc: "błogosławiona jesteś między niewiastami", jesteś szczęśliwa, wybrana, wyjątkowa. Ona jakby nie rozumie, zatrważa się, zastanawia, co się dzieje. Maryja boi się: Co oznaczają te dziwne słowa? Przecież nie znam męża? Wie, że jej życie obróci się do "góry nogami", zmieni się całkowicie. A jednak, pomimo obaw, zaufała, uwierzyła słowom Anioła i była gotowa na ofiarę ze swego życia. Powiedziała Bogu "tak", powiedziała "tak" rodzącemu się w jej sercu Życiu.

 

Joanna Beretta Molla - często mówi się o niej, jako o wspaniałej żonie, matce i lekarce. Gdy zachodzi w ciążę po raz czwarty, okazuje się, że cierpi na raka. Będąc lekarzem wie, że może być on skutecznie wyleczony, jeśli podda się jego usunięciu. Kobieta wie, że aby usunąć nowotwór, powinna zdecydować się na aborcję. Joanna bojąc się o życie, które nosi pod swym sercem, wybiera dobro dziecka i nie poddaje się operacji. Wprowadza w czyn zasadę, którą kieruje się przez całe życie, że: "lekarz katolik nie może tego zrobić. Grzechem jest zabójstwo dziecka w łonie. A za aborcję, konieczną lub nie, należy się ekskomunika". Joanna ufa Bogu. Jest przerażona. Wie, że umierając, zostawi męża i czwórkę dzieci. Jednak ufa aż do końca, wiedząc, że to Bóg jest Dawcą życia i śmierci: "… Z ruchu jej powiek można było wyczytać pełną miłości akceptację woli Bożej, choć zasnuta smutkiem, że musi zostawić swoje ukochane dzieci, jeszcze tak malutkie".

 

A jaka jest postawa mężczyzn - mężów i ojców, w obliczu wydarzeń, których są częścią? Jak reagują wobec swych małżonek? Cicha, spokojna, pozornie nie odgrywająca większej wagi postawa Józefa. Józef nic nie mówi - milczy, ale jak bardzo wymowne jest to milczenie. Milczenie, które wydaje się być cichym przyzwoleniem, na to, by Bóg działał. Józef poddaje się temu, co każe mu Anioł: "Józef uczynił tak, jak mu polecił anioł Pański…". Podobnie Piotr Molla - mąż Joanny, który w jednym z udzielanych wywiadów dotyczących swej małżonki mówi: "Najlepsze słowo w tym momencie to milczenie. Milczeć i adorować Pana Boga. On tak właśnie chciał…". Czy w Józefie i Piotrze nie ma obaw, lęków, czy nie pytają, dlaczego my? Czemu nas to dotyka? Wiemy, że Józef się bał "nie bój się…" - powiedział Anioł. Podobnie Piotr, pomimo rozpaczy, pytań: Co dalej? Przecież mamy trójkę dzieci? Czy nie lepiej poświęcić życie tego ostatniego dziecka, dla naszych dzieci, dla nas, mnie i Joanny, nie wahał się. Na prośbę Joanny: "Jeśli będziecie musieli wybierać pomiędzy mną i dzieckiem, nie wahajcie się: wybierzcie - ja tego żądam - dziecko, uratujcie je", wybiera dziecko, choć, jak wspomina po latach "Od tej chwili również ja drżałem i cierpiałem wraz z Tobą". Wie, że po śmierci żony będzie musiał zająć się domem, dziećmi. Jednak ufa i mówi "tak".

 

Święta Rodzina i rodzina Molla pokazują, że w każdej sytuacji należy zaufać Bogu, który jest Dawcą Życia i Śmierci. To Bóg wie, dlaczego zsyła na nas niespodziewane sytuacje, cierpienie, doświadczenia. Rodziny te powiedziały Bogu i rodzącemu się w nich życiu "tak", niech się stanie Panie, niech będzie tak, jak Ty chcesz, bo to Ty jesteś Dawcą wszelkiego dobra. Józef i Piotr do końca trwali przy swych małżonkach, przez co mogą być dla nas wzorcami mężów i ojców. "Dziękujemy Wam heroiczne matki", dziękujemy wam heroiczni ojcowie - Dziękujemy! Dziękujemy, bo to dzięki Wam możemy żyć! Co dodać? Milczeć i adorować…

 

 

 

 

 

dodał(a): PaulinaKolacz
Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

5

Liczba głosów:

5

 

 

Komentarze użytkowników (1)

Sortuj według najnowszych

Zgłoś do moderacji

~P 22:10:21 | 2015-02-10
Bardzo ciekawe spojrzenie - dziękuję za ten tekst! :)

Oceń 2 odpowiedz

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?