Dlaczego chrześcijańskie małżeństwo jest wyjątkowe?

(fot. shutterstock.com)

Często trudno jest odnaleźć prawdziwy sens relacji między mężczyzną i kobietą. Porównaj i zobacz, dlaczego sakrament małżeństwa to znacznie więcej niż ceremonia w kościele. 

 

W naszych czasach toczy się zacięta dyskusja dotycząca sposobu, w jaki kobiety i mężczyźni powinni się do siebie odnosić. Wiele mówi się o radykalnej zmianie w podejściu do instytucji małżeństwa. Jeszcze nigdy tak mocno nie podważano ról, które mają spełniać obie strony związku. Małżeństwo coraz częściej postrzega się jako dobrowolną wspólnotę osób, a nie jako regulowaną przepisami instytucję społeczną, która ma służyć dobru ogółu. Nie podkreśla się już konieczności poszanowania patriarchalnej władzy, natomiast kładzie się nacisk na równość obojga partnerów. Niejednokrotnie więc ludziom bardzo trudno jest odnaleźć prawdziwy sens relacji między mężczyzną i kobietą, a właściwie sens przyjacielskich relacji między osobami.

 

Oczywiście, zadawanie pytań o relacje damsko-męskie, a przede wszystkim o relacje między mężem i żoną, nie jest zjawiskiem nowym. W wielu starożytnych kulturach to, co obecnie nazywamy małżeńską miłością, było rzadkim zjawiskiem. Małżeństwo było społecznym kontraktem zawieranym w celu przedłużenia istnienia rodu. Wcale nierzadko przepaść pomiędzy miłością a seksualnością była tak ogromna, że mąż traktował żonę jak swoją własność i porzucał ją, jeżeli nie mogła dać mu dzieci. Mężczyźni szukali towarzystwa poza domem. Małżeństwa, w których istniało coś zbliżonego do prawdziwej przyjaźni, należały do rzadkości.

 

Sakramentalny wymiar małżeństwa w Izraelu

 

W starożytnym Izraelu, co najmniej osiemset lat przed Chrystusem, pojawiła się bardzo interesująca tendencja. Chociaż Żydów otaczały kultury i religie, w których wielbiono potęgę ludzkiej seksualności, konsekwentnie odrzucali oni pomysły nadania ich Bogu, Jahwe, jakichkolwiek cech seksualnych. Trzeba podkreślić, że sąsiednie religie, w których erotyka odgrywała znaczącą rolę, były dla Żydów nieustanną pokusą. Wielcy prorocy raz po raz występowali przeciw uczestniczeniu Żydów w rytualnej prostytucji w kananejskich świątyniach. W tym kontekście zadziwiający wydaje się fakt, że prorok Ozeasz odwołuje się do przykładu miłości męża do żony, kiedy opisuje miłość Jahwe do narodu żydowskiego.

 

Od chwili zastosowania przez Ozeasza porównania do relacji między mężem i żoną, obraz ten stał się podstawowym sposobem opisu związku między Jahwe a narodem wybranym. Niestety, prorocy często musieli używać go w negatywnym znaczeniu. Oto Izrael jest niewierną żoną, która porzuca Jahwe, uciekając do "fałszywych kochanków", czyli bóstw sąsiednich religii płodności. Jednak mimo tej niewierności Jahwe pozostaje Bogiem miłosiernym, który dochowuje wierności wybrance. "Wierność" staje się głównym przymiotem Boga Izraela.

 

W jaki sposób zastosowanie tego obrazowania wpłynęło na zmianę podejścia do małżeńskiego związku?


Sposób, w jaki pojmowano Boga, Jahwe, oraz Jego relację z ludźmi, głębię i wierność Jego miłości, jak również zbawczą moc tej relacji, powoli stawał się elementem wyobrażenia idealnego małżeństwa. "Sens Jahwe" stał się więc elementem sensu relacji małżeńskiej. Zmianie uległ sakramentalny charakter miłości między mężem i żoną, a małżeństwo stało się bezpośrednim znakiem Boga, który mógł się w nim objawiać. Związek małżeński zyskał głębsze znacznie. Oznaczało to, że osobowy aspekt tej relacji należało uważać za najważniejszy. Kobiety nie można było posiadać ani traktować przedmiotowo. Dochowywania wierności oczekiwano zarówno od mężczyzn, jak i od kobiet. Proces "ustanawiania sakramentu małżeństwa" zaczyna się więc już w Starym Testamencie.

 

Małżeństwo jako sakrament chrześcijański

 

Chrześcijaństwo nadało relacji między mężem i żoną jeszcze inny wymiar: chodzi mianowicie o sens tego związku wynikający ze śmierci i zmartwychwstania Chrystusa. To nowe, głębsze znaczenie można by zilustrować wieloma fragmentami Nowego Testamentu. Jednak przypuszczalnie największe znaczenie ma fragment Listu do Efezjan (5, 21-31), który tradycyjnie stanowi część liturgii sakramentu małżeństwa:


"Bądźcie sobie wzajemnie poddani w bojaźni Chrystusowej! Żony niechaj będą poddane swym mężom, jak Panu, bo mąż jest głową żony, jak i Chrystus - Głową Kościoła: On - Zbawca Ciała. Lecz jak Kościół poddany jest Chrystusowi, tak i żony mężom - we wszystkim. Mężowie miłujcie żony, bo i Chrystus umiłował Kościół i wydał za niego samego siebie, aby go uświęcić, oczyściwszy obmyciem wodą, któremu towarzyszy słowo, aby samemu sobie przedstawić Kościół jako chwalebny, nie mający skazy czy zmarszczki, czy czegoś podobnego, lecz aby był święty i nieskalany. Mężowie powinni miłować swoje żony, tak jak własne ciało. Kto miłuje swoją żonę, siebie samego miłuje. Przecież nigdy nikt nie odnosił się z nienawiścią do własnego ciała, lecz [każdy] je żywi i pielęgnuje, jak i Chrystus - Kościół, bo jesteśmy członkami Jego Ciała. Dlatego opuści człowiek ojca i matkę, a połączy się z żoną swoją, i będą dwoje jednym ciałem".

 

List do Efezjan wyraża jednak pogląd, że tę strukturę władzy należy rozumieć i przeżywać w zupełnie nowy sposób. Relacja między zmartwychwstałym Chrystusem a chrześcijańską wspólnotą musi stanowić przykład dla opartej na miłości relacji między chrześcijańskimi małżonkami.


Przytoczony tekst zawiera drogocenny skarb w postaci sakramentalnej i chrystologicznej koncepcji, która w niewielkim stopniu została poddana teologicznej refleksji. Zawarty w omawianym fragmencie opis wzajemnego dawania siebie drugiej osobie - nie tylko w małżeńskim stosunku seksualnym, lecz również w innych formach wspólnego życia, które tworzą dojrzałą relację miłości - ukazuje to, czego dokonał Jezus poprzez swoją śmierć i zmartwychwstanie. Jezus dał siebie samego tym, których kocha. W miłości przyjął śmierć, jako środek przejścia do nowego życia, które będzie dzielił z osobami przyjmującymi Go z wiarą.

 

W piątym rozdziale Listu do Efezjan dowiadujemy się, że ofiarę, jaką Jezus składa z samego siebie, powinniśmy rozumieć w kategoriach cielesnej ofiary składanej z siebie w miłości przez męża i żonę. I odwrotnie - sens małżeńskiego samoofiarowania powinniśmy odczytywać poprzez pryzmat pełnej miłości ofiary, którą Jezus złożył w swojej śmierci i zmartwychwstaniu. 

 

Celem i wewnętrzną konsekwencją zmartwychwstałego życia jest dzielenie się nim z innymi. Zmartwychwstały Pan dzieli się zmartwychwstałym życiem, dając ludziom dostęp do źródła tego życia, czyli do swojego Ducha. Dla Jezusa istnienie w zmartwychwstaniu oznacza pełną otwartość na Ducha i posiadanie Go w pełni. Dzielenie się nowym życiem z przyjaciółmi oznacza więc dawanie im swojego Ducha.

 

Chrześcijańska para małżeńska powinna więc również rozpocząć nowy i w pewnym sensie niespodziewany sposób wspólnego istnienia, który może pojawić się tylko wtedy, kiedy obie strony gotowe są umrzeć dla dotychczasowego stylu życia, który miał bardziej indywidualistyczny charakter i w mniejszym stopniu opierał się na wzajemnych relacjach. 

 

Miłość, troska i ofiara z samego siebie to "słowo" wyrażające miłość Chrystusa do każdego z nich. Wierność małżonków jest znakiem, który w konkretny sposób uwiarygodnia ich chrześcijańską nadzieję w wierność Chrystusa. Kochając i będąc kochanym, człowiek uczy się uczciwej samooceny, która stanowi psychologiczną podstawę wiary w niewiarygodną dobrą nowinę o miłości Boga do człowieka. We wzajemnej relacji małżonkowie są sakramentem dla siebie nawzajem oraz dla ludzi, którzy ich znają, o tyle o ile w danych okolicznościach ich związek rzeczywiście jest wyrazem Chrystusowej ofiary z samego siebie. Małżonkowie są wyrazem niestworzonej łaski, czyli samoofiarowania się Boga. Ta pełna miłości obecność Boga oczywiście zawiera element tajemnicy, jednak jej nowy sens objawia się w żywej relacji między chrześcijańskim mężem i żoną.


W chrześcijańskim związku sakramentalnym kobieta i mężczyzna naprawdę są dla siebie "łaską". Zaufanie, którego wymaga bezwarunkowa intymność, jak również towarzysząca tej intymności nadzieja na autentyczną akceptację, umożliwia osiągnięcie nowego poziomu osobistej dojrzałości. Jednak podstawą tego zaufania i nadziei jest wynikające z chrześcijańskiej wiary przekonanie, że miłość otwarta na inną osobę może być źródłem nowego, bogatszego życia. Schodząc na jeszcze bardziej podstawowy poziom, możemy zaryzykować stwierdzenie, że chrześcijańska para jest w stanie poświęcić się temu związkowi, ponieważ wierzy, że nie zostanie on ostatecznie zanegowany przez śmierć. Chrześcijańska nadzieja na zmartwychwstałe życie wspiera niemal instynktowne przeczucie kochanków, że "miłość jest silniejsza niż śmierć".

 

Badania psychologiczne wyraźnie dowodzą, że dojrzały związek małżeński, który łączy seksualny i osobowy wymiar miłości, przyczynia się do rozwoju dwojga ludzi. Warto natomiast zwrócić uwagę, że według tych samych badań nieodzownym elementem rozwoju tej relacji jest ciągła i stale pogłębiana komunikacja. W małżeństwie chrześcijańskim komunikacja powinna polegać na dzieleniu się wiarą i nadzieją w zbawienie, które pochodzi od Jezusa. Chrześcijańska rodzina powinna być fundamentalnym przykładem chrześcijańskiej wspólnoty, czyli ludzi, których łączy wspólna relacja ze zmartwychwstałym Jezusem.

 

Nie ma lepszego sposobu na podtrzymanie wiary niż odkrycie, że jest się kochanym przez drugiego człowieka

 

Jeżeli chrześcijański światopogląd nie jest tylko powierzchownym przyjęciem religijnego wzorca, lecz autentyczną wiarą, może napotkać na różne wyzwania. W miarę upływu lat wyzwania te mogą przybierać formę cierpienia, rozczarowania, poczucia nudy lub konieczności zmierzenia się z nieuchronnością śmierci. W podobnych chwilach kryzysu, kiedy wiara słabnie lub wzmacnia się, świadectwo dawane przez ukochaną osobę może mieć ogromną siłę, a czasami okazuje się niezbędnym środkiem głoszenia dobrej nowiny.


Człowiekowi najtrudniej chyba przychodzi uwierzyć, że jest na tyle ważny, aby Bóg mógł go pokochać. Nie ma lepszego sposobu na podtrzymanie tej wiary niż odkrycie, że jest się kochanym przez innego człowieka i ma się dla niego znaczenie. Wierność ukochanej osoby - nie tylko w niezwykle istotnej sferze seksualności, lecz również szerzej pojmowane niedopuszczanie się zdrady poprzez egoizm, wykorzystywanie, małostkowość, nieuczciwość, brak zainteresowania i czułości - uwiarygodnia chrześcijańską wiarę w niezawodną opiekę Boga.

 

Chrześcijański sakrament małżeństwa to znacznie więcej niż ceremonia zaślubin w kościele. Ślub jest tylko jedną z istotnych części tego sakramentu. Małżeństwo to kobieta i mężczyzna w rozwijającej się relacji wobec siebie nawzajem jako chrześcijan. Są oni sakramentalnym znakiem dla siebie nawzajem, dla swoich dzieci i dla wszystkich, którzy ich poznają. Sens ich wspólnego istnienia powinien stać się dla nich i dla innych ludzi kluczowym aspektem sensu człowieczeństwa.

 


Więcej w książce:

 

SAKRAMENTY. Między ołtarzem a codziennością - Bernard Cooke

 

Chrystus, Kościół, przyjaźń, wierność, symbole, rytuały. Czym w istocie są? Na czym polega ich fundamentalne znaczenie?


Wiedza teologiczna o sakramentach to wciąż dla wielu tajemnica i wyzwanie. Bernard Cooke w swojej książce - odwołując się także do historycznego kontekstu - przybliża sakramenty i pokazuje ich wymiar w życiu codziennym. Dzięki temu przekonujemy się, że nie ograniczają się one wyłączenie do formalnych rytuałów religijnych. Są także stanowczo czymś więcej niż tylko liturgicznymi obrzędami.


Tematy do dyskusji, rozbudowana bibliografia, historyczne i teologiczne uwagi zawarte w książce to świetny punkt wyjścia do pracy grupowej i edukacji osób dorosłych. Doskonała lektura dla każdego, kto chce w pełni zrozumieć i przyjąć sakramenty.

 

 

 

 

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

5

Liczba głosów:

6

Komentarze użytkowników (1)

Sortuj według najnowszych

Zgłoś do moderacji

Jan Goździuk 00:00:51 | 2015-12-18
Czyli małżeństwo sakramentalne to dużo, dużo więcej niż ślub kościelny!

Oceń 1 odpowiedz

 

 

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook