Zakochać się w człowieku, spotykając Boga

(fot. shutterstock.com)

Każde zakochanie nacechowane jest pragnieniem "na zawsze". Odżywa doświadczenie pełni, które prowadzi do "zatracenia siebie", do ofiarowania wszystkiego, do odnalezienia siebie samego w drugiej osobie.

 

W encyklice Redemptor hominis bł. Jan Paweł II nauczał, że "człowiek nie może żyć bez miłości. Człowiek pozostaje dla siebie istotą niezrozumiałą, jego życie jest pozbawione sensu, jeśli nie objawi mu się Miłość, jeśli nie spotka się z Miłością, jeśli jej nie dotknie i nie uczyni w jakiś sposób swoją, jeśli nie znajdzie w niej żywego uczestnictwa". Do tej właśnie pełni życia i miłości dążą młodzi ludzie, gdy uczucie pobudzi ich do szukania relacji z drugą osobą. Staje się ono wówczas bodźcem do przekroczenia siebie po to, by wejść w relację wzajemności. Punktem wyjścia relacji miłości jest urok drugiej osoby, głębokie pragnienie spotkania obecne w każdej istocie ludzkiej, pragnienie pokonania samotności. To odpowiedź na najskrytszą potrzebę bycia rozpoznanym, wybranym i pokochanym, co staje się okazją do zmiany i wzrostu. Zmiana i wzrost mają moc, by poprowadzić młodego człowieka od narcystycznej miłości własnej, która prawie zawsze uobecnia się na początku relacji miłości, do miłości pojmowanej jako dar z samego siebie.


W doświadczeniu miłości spotykają się eros, czyli impuls związany z pragnieniami i sferą cielesną, oraz agape oznaczająca zdolność do bezinteresownego daru z siebie. Te dwa elementy uzupełniają się i wzmacniają w procesie tworzenia prawdziwej więzi, prowadzącej do wzajemnego obdarowywania się. Benedykt XVI w swojej pierwszej, poświęconej miłości, encyklice napisał: "Także jeżeli eros początkowo jest przede wszystkim pożądający, wstępujący [...], w zbliżeniu się potem do drugiego będzie stawiał coraz mniej pytań o siebie samego, będzie coraz bardziej szukał szczęścia drugiej osoby, będzie się o nią coraz bardziej troszczył, będzie się poświęcał i pragnął «być dla» niej".

 

W związku dwojga ludzi musi się stopniowo dokonywać integracja tych dwu elementów, ponieważ miłość narzeczeńska czy małżeńska jest rezultatem harmonijnej zbieżności erosa i agape. W istocie zakochanie się oraz uczucia temu towarzyszące są aspektem pozytywnym, który należy podtrzymywać i rozwijać, ale ukazują również kruchość i delikatność w relacji kochających się osób. Na swojej drodze rozwoju para musi pozwolić spełnić się zakochaniu dzięki doświadczeniom i uczuciom, które prowadzą do autentycznego wyboru miłości poprzez stopniowe okazywanie troski drugiemu, wzajemnego szacunku, szczerej woli szukania szczęścia współmałżonka. Rezultatem takiego postępowania będzie prawdziwe spotkanie z osobą kochaną, wspaniałomyślne i wierne przyjęcie jej pragnień i oczekiwań, radości i smutków, planów i nadziei.

 

Okres zakochania to czas, kiedy para zostaje wezwana do rozpoznania i coraz głębszego odkrywania miłości Bożej, której ślady można odnaleźć już w miłości ludzkiej wskazującej na jej obecność jako źródła. Jest wiele znaków odnoszących się do doświadczania miłości przewyższającej i przekraczającej zwykłą rzeczywistość związku. Pierwszym znakiem jest rozpoznanie granic i jednocześnie nieskończoności kochania. Człowiek dostrzega granice, gdy zaczyna pojmować, że żadne doświadczenie ani uczucie nie zdoła zaspokoić serca, które zawsze pragnie czegoś więcej, czegoś, co ostatecznie znajduje się tylko w Bogu. Zaznaje wówczas z całą wyrazistością nie tylko ograniczenia, lecz także absolutu.


Drugi znak odnosi się do tego, że każde zakochanie nacechowane jest pragnieniem "na zawsze". Leży ono u podstaw związku tak, że chwila obecna przenosi się niemal w przestrzeń wieczności. Ostatecznie w zakochaniu odżywa doświadczenie pełni, które prowadzi do "zatracenia siebie", do ofiarowania wszystkiego, do odnalezienia siebie samego w drugiej osobie (por. J 12, 25). W ten sposób Bóg objawia siebie w miłości ludzkiej pomiędzy kobietą a mężczyzną i udziela się im w sakramencie małżeństwa. Z zakochania więc wychodzi iskra, którą chłopak i dziewczyna mogą zapoczątkować swoją wspólną duchową drogę, by kochać się i żyć w obecności Bożej.


Doświadczenie zakochania i kolejnych etapów, w trakcie których człowiek uczy się kochać szczerze i w pełni, jest tak wielkie i święte, że pozwala dostrzec miłość samego Boga. Prawda, że Bóg jest Miłością, uczy nas właśnie tego: miłość ludzka nie jest oddzielona od miłości boskiej. Przeciwnie, jak oznajmia św. Jan: Bóg jest miłością (1 J 4, 8), a kto doświadcza miłości, doświadcza Boga, który jest źródłem miłości i od którego czerpiemy siłę do kochania. Towarzysząc młodym na drodze miłości, jesteśmy więc świadomi, że ta droga ma ścisły związek z wiarą i ułatwia im przyjęcie Ewangelii Jezusa, w której objawia się pełnia miłości Bożej.

 

Więcej w książce: Sztuka relacji międzyludzkich. Miłość, małżeństwo, rodzina

 

Wspomóż Nas
Tagi: ślub, zakochanie

Twoja ocena:

Średnia ocen:

3.5

Liczba głosów:

8

 

 

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook