Słyszałeś, że pedofilia łączy się z homoseksualizmem? Naukowcy to zbadali

(fot. Aaron Burden / Unsplash)

"Wyniki empiryczne nie tylko nie potwierdzają obecności związku pomiędzy homoseksualizmem a pedofilią, a wręcz dostarczają racji na rzecz odrzucenia tej hipotezy" - pisze Błażej Skrzypulec.

 

W tekście "Nie można łączyć pedofilii z homoseksualizmem", który ukazał się na portalu Klubu Jagiellońskiego, Skrzypulec pokazuje ile prawdy jest w popularnie powtarzanej w mediach zależności między orientacją seksualną, a przestępstwami wykorzystywania nieletnich.

 

Autor przywołuje klasyczne badania psychologiczne Freunda z lat 80. i 90. XX wieku, w których mierzono pobudzenie seksualne badanych przy pomocy prezentacji im zdjęć nagich osób.

 

Adam Żak SJ: pasterze zrozumieli, że muszą zobaczyć, jakie trupy mają w szafie >>

 

"Po pierwsze, mężczyzn, których pobudzają bodźce prezentujące dorosłych mężczyzn nie pobudzają bodźce prezentujące dzieci (niezależnie od płci)" - pisze Skrzypulec i zaznacza, że podobne wyniki dotyczyły mężczyzn, których podniecały zdjęcia dorosłych kobiet. Oba te wyniki pokazują, że orientacja nie wpływa na skłonności pedofilskie, bo "w obu tych grupach skłonności pedofilskie albo nie występują, albo są rzadkością".

 

Druga obserwacja dotyczyła skazańców odsiadujących wyroki za czyny pedofilskie. Skazańcy, których przestępstwa dotyczyły małych chłopców nie byli tak pobudzeni na widok nagich mężczyzn, jak mężczyźni homoseksualni.

 

Trzecia wiązała się z pobudzeniem przez drugą płeć. O ile mężczyźni zainteresowani nagimi mężczyznami, nie byli pobudzeni przez zdjęcia nagich kobiet, a panowie zainteresowani kobietami - przez zdjęcia nagich mężczyzn, o tyle ta zależność w grupie osób skazanych za pedofilię nie wychodziła. Przestępców najczęściej pobudzał wiek osób prezentowanych na zdjęciach, a nie płeć.

 

Hans Zollner SJ: jeśli Kościół nie zrezygnuje z władzy, ludzie się odwrócą >>

 

"Wszystkie te wyniki sugerują, że mężczyźni homoseksualni, mężczyźni heteroseksualni oraz pedofile stanowią osobne grupy, które co najwyżej w niewielkim stopniu się przecinają" podsumowuje Skrzypulec, bo "jeśli hipoteza o związkach pedofilii z homoseksualizmem byłaby prawdziwa, to powinno się otrzymywać wyniki wskazujące, że mężczyźni homoseksualni, częściej niż mężczyźni heteroseksualni, czują także pociąg seksualny do dzieci. Uzyskane dane nie wskazują jednak na występowanie takich zależności".

 

Cały tekst i prezentowane w nim badania znajdziesz tutaj >>

 

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

1.19

Liczba głosów:

26

 

 

Komentarze użytkowników (5)

Sortuj według najnowszych

Zgłoś do moderacji

Tadeusz_25 00:31:45 | 2019-06-13
Dla jasności: Błażej Skrzypulec - należy do kręgu ulubieńców "Tygodnika Powszechnego" - no i wszystko jasne. Gender przytulają, to i homoseksualistów się obroni wbrew statystykom.

Oceń 6 6 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

Tadeusz_25 00:21:16 | 2019-06-13
Ha, ha, ha, badania sprzed 30-40 lat, to chyba jakiś żart. Przecież wtedy skłonności pedofilskie były trendy (np. wypowiedź Daniela Cohn-Bandit'a, styl bycia aktorów i reżyserów np. Polański), politpoprawne. Niech no by kto inaczej napisał. Gratuluje naukowej aktualności DEON-owi. Ten artykuł to wypowiedź prawie na poziomie Kopacz o ludziach rzucających kamieniami w dinozaurów. No cóż, tonący brzytwy się chwyta.

Oceń 10 4 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

lignator 23:39:11 | 2019-06-12
Czyli deon może bez przeszkód promować homoseksualizm?

Oceń 9 3 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

wiktorkowal 18:11:02 | 2019-06-12
To jeszcze niech ten Skrzypulec nam wyjaśni, jak to jest, że w kościelnej pedofilii 80% ofiar stanowią chłopcy. Statystyka to też nauka.

Oceń 16 2 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~Lew-Myszkin 14:16:20 | 2019-06-12
Badania, na które powołuje się pan Skrzypulec zostały przeprowadzone bardzo dawno temu. Obecnie wiadomo, że skłonności pedofilne nie muszą być ekskluzywne i mogą współistnieć z preferencjami hetero- bądź homoseksualnymi oraz że w badaniach pletyzmograficznych można jednak oszukiwać (bo wszystko zależy od mózgu, a nie narządów płciowych).
Dodatkowo większości przypadków wykorzystania seksualnego dopuszczają się mężczyźni bez skłonności pedofilnych i nie ma powodów, by twierdzić, że są to tylko i wyłącznie mężczyźni heteroseksualni.
Zatem homoseksualizm wciąż może być przyczyną wykorzystania tylu chłopców przez duchownych...

Oceń 10 odpowiedz

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?