Dlaczego antysemityzm budowano na kulcie maryjnym?

(fot. thom masat)

"Ponieważ Maryja jest Żydówką, Królowa Polski nie może być nie-Żydówką. Nie może więc być tak, jak w znanym polskim dowcipie: Jezus Żyd? Od biedy niech będzie. [Ale] Maryja Żydówka? Broń Boże"!

 

Chrześcijanie i Żydzi na nowo odkrywają Mary­ję. Chrześcijanie zaczynają w Niej dostrzegać praw­dziwą i wierną Córę Izraela, Żydzi zaś włączają Ją w poczet cierpiących matek swego narodu. Pięknie o tym pisał David Flusser, teolog żydowski, profesor uniwersytetu w Jerozolimie: "Maryja należy do tych niezliczonych matek żydowskich, które opłakują swe pomordowane w okrutny sposób dzieci".

 

Jeszcze bardziej wzruszające są słowa innego żydowskiego autora, Schaloma Ben-Chorina: "Obok Ciebie stoją tysiące tysięcy matek żydowskich, które utraciły swe dzieci w komorach gazowych w Auschwitz, Majdan­ku i Treblince (...). Jesteś dla mnie żydowską matką, która musiała drżeć o swego syna i patrzeć na jego śmierć z ręki wrogów Izraela".

 

Wypędzanie Żydów z miast w średniowieczu i we wczesnych czasach nowożytnych było nagminnie praktykowane w Europie, zwłaszcza w krajach nie­mieckojęzycznych. Synagogi zamieniano na kościo­ły i - co ciekawe - nowe świątynie chrześcijańskie zawsze stawiano pod wezwaniem Maryi. Dlaczego?

 

Antysemicka teologia

 

Żydów wypędzano z miast z chciwości, by się wzbo­gacić ich kosztem. Praktykę tę usprawiedliwiano pseudoteologicznymi racjami. Chrześcijanie twier­dzili, że w ten sposób oddają szczególną cześć Naj­świętszej Maryi Pannie. Gdy Żydzi utracili w Regens-burgu przywilej opieki cesarskiej, ojcowie miasta, w 1519 roku, postanowili ich wygnać.

 

Synagoga zosta­ła zburzona, a na jej miejscu postawiono kaplicę "ku czci naszej ukochanej Pani", nazwanej Piękną Panną Maryją. Humanista Jakob Locher napisał z tej okazji łaciński poemat Do Pięknej Panny Maryi, która w Re-gensburgu zamieszkuje plac po wypędzonych Żydach, nie szczędząc swych łask, i jaśnieje przez niezwykłe cuda. Jeden z tych cudów zdarzył się przy burzeniu sy­nagogi. Robotnik, który spadł z rusztowania i bardzo ciężko się poturbował, ku zdumieniu wszystkich zja­wił się następnego dnia w pracy.

 

Sto pięćdziesiąt lat wcześniej Żydów wypędzono z Norymbergi. Na miejscu zniszczonej synagogi zbu­dowano kościół pod wezwaniem Najświętszej Maryi Panny.

 

Ojciec Sigismund Meisterlin, benedyktyn, hu­manista, pisał w kronice miasta o "nienormalnej" sy­tuacji sprzed wypędzenia Żydów: "Cesarzowa nieba, Bogurodzica, szlachetna Panna Maryja, nie miała w mieście żadnego kościoła. Matka Ukrzyżowanego stroniła przed morderczym plemieniem, które zabi­ło Jej ukochane dziecko, i nie chciała mieć z nim nic wspólnego, jako że ich tylu zamieszkiwało wówczas miasto".

 

Sytuację pomógł rozwiązać cesarz Karol IV, upatrzył sobie bowiem Norymbergę na swą rezyden­cję. Cesarza, jak pisze Meisterlin, poinformowano, że "Żydzi mają tutaj najwygodniejsze, najlepsze i naj­piękniejsze domy i place, a narodu żydowskiego jest tak dużo, że wszystko, co tutaj jest najwspanialszego na ziemi i pod ziemią, posiadają oni, spychając sługi Chrystusa do kątów, tak iż bez reszty można zwątpić, czy u nas zwycięstwo należy do Chrystusa, czy do Mojżesza".

 

Ku czci Maryi

 

Dlaczego antysemickie ekscesy podbudowywano kul­tem maryjnym, a nie kultem Chrystusa? Chrześcija­nie uważali, że istnieje większa potrzeba okazania czci Maryi, bo jest przez Żydów bardziej znieważana. Nie­stety, ta ocena sytuacji nie była całkowicie fałszywa. Dogmatem chrześcijańskim budzącym największy sprzeciw Żydów była prawda o Wcieleniu: to, że od­wieczny Syn Boży przyjął ciało z Maryi Panny i stał się człowiekiem. Dla każdego pobożnego Żyda brzmiało to jak bluźnierstwo. Czy Bóg może mieć syna? Czy Bóg może się stać człowiekiem? Polemizując z tym chrześcijańskim dogmatem, choćby tylko na użytek wewnętrzny, Żydom łatwiej było skierować ostrze kry­tyki przeciw Maryi niż Chrystusowi.

 

W 1240 roku w Paryżu pomiędzy teologami chrześ­cijańskimi i rabinami odbyła się dysputa, podczas któ­rej apostata żydowski Mikołaj Donin z La Rochelle zażądał spalenia Talmudu ze względu na zawarte w nim uwłaczające stwierdzenia pod adresem Maryi i Chrystusa.

 

Maryja miała począć Jezusa, zadając się z rzymskim żołnierzem Panderą [/Panterą]. Rabini bronili się, że Jezus i Maryja występujący w Talmu­dzie to zupełnie inne osoby. Dysputa zakończyła się niekorzystnie dla Żydów. Postanowiono, że Talmud trzeba skonfiskować i spalić.

 

Żydzi odwołali się jednak do papieża Innocentego IV. Ten po zbadaniu sprawy polecił zwrócić księgi Żydom. Niestety, dwa lata póź­niej komisja kościelna potępiła Talmud jako dzieło heretyckie. Na jednym z placów w Paryżu zostały spa­lone wszystkie egzemplarze, które władzom udało się skonfiskować (w sumie trzydzieści wozów pełnych rę­kopisów).

 

Maryja Żydówka

 

O wiele gorsze stwierdzenia o Chrystusie i Maryi - szokujące nawet dla dzisiejszego czytelnika - znala­zły się w Toledot Jeszu, ludowych opowieściach o Je­zusie z pierwszych wieków chrześcijaństwa. Według nich Maryja dopuściła się podwójnego przestępstwa: zdradziła męża Jochanana z sąsiadem Józefem, a po urodzeniu Jezusa została nierządnicą.

 

Podobną literaturą nie należy się jednak gorszyć. Trzeba Żydów zrozumieć. Żyli oni w środowisku, które było im wrogie, w dodatku chełpiło się kulturą, bogactwem i władzą. Jak inaczej w tych warunkach Żydzi mogli przekazać wiarę swoim dzieciom? Mu­sieli je uodpornić na ewentualną fascynację przeciw­nikiem. Trafnie pisał Heinrich Graetz, XIX-wieczny żydowski historyk: "Chrześcijanie przelewali obficie krew żydowską. Żydzi chwytali za pióro, obficie prze­lewając atrament".

 

Żyd w dziełach autorów chrześcijańskich pokazy­wany jest w sposób zdecydowanie negatywny. Wystar­czy wziąć do ręki pracę Joshui Trachtenberga Diabeł i Żydzi z 1943 roku. Natomiast obraz Żydówki w lite­raturze chrześcijańskiej, nawet tej antysemickiej, jest ze wszech miar pozytywny.

 

Czym to wytłumaczyć? Wydaje mi się, że autorzy chrześcijańscy oszczędzali Żydówki ze względu na Maryję. Ktoś może jednak zapytać, dlaczego w takim razie nie oszczędzano Ży­dów z uwagi na Chrystusa. Trzeba pamiętać, że na człowieczeństwo Chrystusa chrześcijanie patrzyli jak na coś abstrakcyjnego, inaczej niż na człowieczeństwo Maryi. Według teologii chrześcijańskiej Chrystus nie jest osobą ludzką, tylko boską (choć jest On w pełni człowiekiem, mając ludzką naturę).

 

Stąd pokusa po­strzegania Go w oderwaniu od konkretnych warun­ków historycznych. W wypadku Maryi pokusa ta nie istnieje, bo mamy do czynienia z osobą ludzką, reali­zującą się w doczesności.

 

Żaden z poważnych historyków i teologów nie kwe­stionuje dziś żydowskiego pochodzenia [Jezusa]

 

Chrystusa, a tym samym żydowskiego pochodze­nia Maryi. Ostatnim, który usiłował dowieść, że Je­zus nie był Żydem, był zmarły w 1972 roku Emanuel Hirsch, niemiecki teolog ideowo związany z nazizmem.

 

Fakt, że Jezus był Żydem, nie jest dla teologii chrześcijańskiej informacją błahą. Czy tego chcemy, czy nie, pochodzenie rzutuje na kształt naszego czło­wieczeństwa. Chrześcijanie wierzą, że Jezus i Jego matka żyją. Jezus w swym bóstwie i człowieczeństwie zasiada po prawicy Ojca.

 

Matka Najświętsza według teologii katolickiej jest u Boga w pełni swej osobo­wości, z duszą i ciałem. Chrześcijanie wierzą ponad­to w ciągłość osobową Jezusa i Maryi, to znaczy, że ten Jezus i ta Maryja, którzy dwa tysiące lat temu żyli w Ziemi Świętej, są tymi samymi osobami, które teraz żyją u Boga (inaczej jednak Maryja, a inaczej Jezus, bo On jest równocześnie Bogiem).

 

Co z tego wynika w odniesieniu do Maryi? Polscy katolicy czczą Ją od dawna jako swoją królową. Ponie­waż Maryja jest Żydówką, Królowa Polski nie może być nie-Żydówką. Nie może więc być tak, jak w zna­nym polskim dowcipie: Jezus Żyd? Od biedy niech bę­dzie. [Ale] Maryja Żydówka? Broń Boże!

 

Fragment pochodzi z książki "Wyrzut Sumienia" >>

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

1.13

Liczba głosów:

361

 

 

Komentarze użytkowników (7)

Sortuj według najnowszych

Zgłoś do moderacji

szymepiotre04 15:25:57 | 2019-02-13
Patrzę na obrazek zamieszczony do tego artykułu i ze smutkiem przypomina mi się pewien fragment z Dziejów Apostolskich (Dz. 19,24-28) - za BT.
"Pewien złotnik, imieniem Demetriusz, dawał niemały zarobek rzemieślnikom przy wyrobie srebrnych świątyniek Artemidy.Zebrał ich razem z innymi pracownikami tego rzemiosła i powiedział: «Mężowie, wiecie, że nasz dobrobyt płynie z tego rzemiosła. Widzicie też i słyszycie, że nie tylko w Efezie, ale prawie w całej Azji ten Paweł przekonał i uwiódł wielką liczbę ludzi gadaniem, że ci, którzy są ręką uczynieni, nie są bogami. Grozi niebezpieczeństwo, że nie tylko rzemiosło nasze upadnie, ale i świątynia wielkiej bogini Artemidy będzie za nic miana, a ona sama, której cześć oddaje cała Azja i świat cały, zostanie odarta z majestatu». Gdy to usłyszeli, ogarnął ich gniew i zaczęli krzyczeć: «Wielka Artemida Efeska!» " ...

Oceń 5 2 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

Stanibor 11:44:47 | 2019-02-13
Dzisiaj niechęć do Żydów nazywa się już "antysemityzmem" zapominająć, że semitami są także cierpiący okupacje Palestyńczycy. Nie morduj, nie pluj, nie żłorzecz tylko trzymaj dystans i bądź podejrzeliwy, tyle wystarczy. Nie chęć może wynikać z rozsądku. Zdrowa podejrzeliwość do Żydów wynika z historii, ich nadreprezentacji w globalnym przemyśle rozrywkowym i finansowym. Nie potrzeba tutaj odwołań religijnych, wystarczą kulturowe, cywilizacyjne, historyczne, etniczne, ekonomiczne.

Oceń 1423 141 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

Katarzyna Jarkiewicz 06:33:19 | 2019-02-13
Tytuł może mylić i tworzyć nieprawdziwą tezę,że tam, gdzie rozwinięty jest kult maryjny, tam antysemityzm jest największy. Na tej zresztą tezie do dzisiaj niektórzy budują przekonanie,że Polacy są antysemitami,bo kochają Maryję. Oczywiście w pismach endeckich nawet po wojnie czytamy, że tragiczne dzieje narodu są skutkiem tego,że Żydówka z Jasnej Góry jest Królową Polski, ale to margines. Istotniejsze jest to co mentalnie zapisała tradycja ludowa, zwłaszcza w obrzędach chrzcielnych, gdzie jest rytuał przekazania dziecka rodzicom chrzcielnym - "zabierzcie tego Żyda, przynieście chrześcijanina". Rozumiano,że człowieczeństwo zawdzieczamy Żydom (słynne powiedzenie: nie jesteś bydlątkiem,ale Żydziątkiem), ale "synostwo" daje nam Chrystus i to jest boskie wyniesienie człowieka.Na wsi polskiej rozumiano-Żydzi nie są od nas gorsi,ale nie są wyniesieni,nie mają królowania.Matka Boska jest "nasza", bo się "przechrzciła" i z żydostwa do królestwa ją powołano jak biblijną Esterę- na wsi mówiono i śpiewano "Ester lilijo,Panno Maryjo,coś z łona swego Pana przedniego nam dała".

Oceń 57 7 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook