Przyjaźń to najpiękniejszy prezent

Życie Duchowe

"Przyjaźń jest bowiem jedyną formą związku uczuciowego, której nie towarzyszy ambiwalencja. W zakochaniu możliwa jest nienawiść do osoby kochanej. Bywamy dwuznaczni uczuciowo wobec rodziców i wobec własnych dzieci. Nie możemy natomiast być dwuznaczni wobec przyjaciół. Jeżeli dwuznaczność się w nas pojawia, przyjaźń doznaje uszczerbku. Przyjaciel jest przejrzysty i jasny, wolny od podwójności. Spotkanie z nim to świetlisty punkt w zmętniałym otoczeniu ambiwalencji, to chwila, która przerywa ciągłość dwuznaczności".

(Francesco Alberoni)

  

"Wszystkom ci winien, o przyjaźni!
Z tobą mogę wśród wężów chodzić bez bojaźni,
Z tobą mi jest nieszczęście miłe; a bez ciebie
Żyć by mi się przykrzyło z aniołami w niebie"
(Tomasz K. Węgierski)

Przyjaźń możemy budować na każdym etapie życia oraz we wszystkich relacjach międzyludzkich: rówieśniczych, sąsiedzkich, wspólnotowych, zawodowych, narzeczeńskich, małżeńskich, rodzicielskich, religijnych, politycznych. O ile bowiem miłość erotyczna rozwija się zazwyczaj pomiędzy osobami mniej więcej w tym samym wieku, o tyle przyjaźń nie stawia takich ograniczeń.

 

Różnica wieku, wykształcenia, płci, statusu majątkowego, religii nie stanowi dla przyjaźni większej przeszkody, o ile przyjaciele znajdują wspólną płaszczyznę spotkania, wymiany myśli, dialogu i twórczej pracy. Przyjaźń jest więc tym związkiem, który towarzyszy człowiekowi od dziecięcych lat aż do samej śmierci. Więcej nawet - prawdziwa przyjaźń przekracza próg śmierci.

Bogactwem przyjaciół nie jest majątek ani też wspólnie prowadzone interesy, ale głębokie pragnienia ich serc oraz wielkie horyzonty ich umysłów.

"Przyjaźń jest zgodnością w sprawach ludzkich i boskich, połączona z życzliwością i miłością" - stwierdza Cyceron w traktacie De amicitia.

 

Jean Lacroix mówi zaś, że "przyjaciele we wspólnym dążeniu do prawdy stają się dla siebie wzajemnie wyrozumiali i otwarci na tyle, na ile to tylko jest możliwe [...]. Ci, których łączy przyjaźń, nie tylko wspólnie dążą do prawdy, lecz przede wszystkim szukają jej w sobie wzajemnie".

 

Notatki z podziemia o przyjaźni

 

"Nikt zaś z nas nie żyje dla siebie i nikt nie umiera dla siebie."
(Rz 14, 7)

Zawieranie przyjaźni dokonuje się zazwyczaj w sposób spontaniczny. I choć możemy, a nawet powinniśmy szukać przyjaciół, to jednak nie wolno nam upatrzonej przez siebie osoby - wbrew jej woli - usiłować czynić naszym przyjacielem. W budowaniu przyjaźni nie można sobie pozwalać nawet na cień przemocy. Jakakolwiek manipulacja zachowaniem i wolnością bliźnich sprawia, iż oddalają się oni od nas.

 

Przyjaźnie powstają i rosną w klimacie spontaniczności, swobody, braku skrępowania. "Najważniejszą regułą przyjaźni jest brak jakichkolwiek reguł" - mawiał Federico Arvesú.

Może właśnie dlatego wielu ludzi tęskniących za przyjaźnią pozostaje wiecznie samotnych, a ich poszukiwania przyjaciela naznaczone są niepokojem i przymusem psychicznym. Fiodor Dostojewski w opowiadaniu Notatki z podziemia w usta głównego bohatera, człowieka żyjącego "w podziemiu", egoisty, odludka i dziwaka, wkłada takie wspomnienie:

 

"Kiedyś miałem naprawdę przyjaciela; ale byłem już w duszy despotą; chciałem mieć nieograniczoną władzę nad jego duszą; chciałem natchnąć go pogardą względem otaczającego go środowiska; zażądałem od niego wyniosłego i ostatecznego zerwania z tym środowiskiem. Przestraszyłem go moją namiętną przyjaźnią; doprowadzałem go do łez, do spazmów; była to natura naiwna i pełna oddania; lecz kiedy mi się podporządkował całkowicie, znienawidziłem go i odtrąciłem od siebie".

 

Tak właśnie kończą się przyjaźnie, w których ludzie nie szanują wzajemnie swojej wolności i autonomii.

Jeżeli przyjaźń ma być autentyczna i dojrzała, przyjaciele winni dawać sobie wzajemnie pełną wolność. Wszelkie formy zawłaszczania, posiadania, zazdrości i wzajemnej manipulacji są przeciwne przyjaźni. Przyjaźń wymaga także pewnego oderwania się od swoich potrzeb, pragnień i upodobań, słowem - zapierania się siebie samego.

 

"Nie tylko dla siebie urodziliśmy się. Części naszego istnienia domaga się dla siebie ojczyzna, a części przyjaciele" - powiada Cyceron. Św. Paweł zaś, dla którego przyjaźń z Jezusem miała najwyższą wartość, głosi: Nikt zaś z nas nie żyje dla siebie i nikt nie umiera dla siebie: jeżeli bowiem żyjemy, żyjemy dla Pana; jeżeli zaś umieramy, umieramy dla Pana (Rz 14, 7-8).

Aby nawiązać przyjaźń, konieczna jest nam także wiara w nią. Rodzi się ona zwykle we wczesnym dzieciństwie. Słusznie więc opowiadania dla dzieci przesycone są ufnością do świata i wiarą w możliwość zbudowania przyjaźni. Maria Rodziewiczówna zauważa, że "w baśni silny wspiera słabego, głupi dobry zwycięża silnego złego, a stworzenie Boże: ptaki, zwierz, gad, owad, wraca do przyjacielstwa z człowiekiem".

  

Gdy wstecz obrócą wzrok

 

"Niezapomniane młodzieńcze lata!
Szkolne wspomnienia niezapomniane! […]
Wyście jak balsam na krwawą ranę!
Gdy wstecz obrócę wzrok, taki łzawy,
Wnet się jak czarem byt złoci szary -
Niech żyje przyjaźń od szkolnej ławy!
Niech żyją nasze dawne wagary!".
(Artur Oppman)

Piękne wspomnienia z dzieciństwa wiążą się niewątpliwie z pięknymi przyjaźniami z tego okresu życia. W dzieciństwie bowiem, kiedy miłość wydaje się odległa i patrzy się na nią z pewnym lekceważeniem, przyjaźń odgrywa wielką rolę.

 

Z przyjacielem podejmuje się pierwsze wyprawy w świat, by odkrywać jego wielkość i piękno. Mali przyjaciele dzielą się wszystkim, co ich ciekawi i zachwyca. Nigdy nie nudzą się w swojej obecności. Zawsze znajdą ciekawy sposób na spędzenie czasu. Wyjeżdżając na wakacje, rozstają się bez żalu, by po kilku tygodniach spotkać się ponownie ku wielkiej wspólnej uciesze. Mali przyjaciele często siebie wspominają, ale nie trawi ich zbytnia tęsknota.

 

W dzieciństwie dzieli się z przyjacielem niepokoje związane z dorastaniem, niezrozumieniem ze strony dorosłych, pierwsze sukcesy. W sposób szczególny szuka się obecności przyjaciela w chwilach porażek. W niepowodzeniu bowiem przyjaciel nie poniży, ale na pewno zrozumie i poda pomocną dłoń. I choć nie potrafi zaradzić wielu trudnościom, ponieważ także i on bywa bezradny, to jednak - jak nikt inny - pocieszy swoją obecnością i współczuciem.

  

Przyjaciel w okresie dzieciństwa pomaga także ocenić własne siły i bardziej uwierzyć w siebie. Gorące rozmowy, sprzeczki, kłótnie, a także wspólne siłowanie się, które przeradza się niekiedy w przyjacielską rywalizację, pozwalają docenić i zaakceptować siebie oraz własne możliwości. Jeżeli nawet przyjaciel okaże się silniejszy, zdolniejszy czy bardziej wysportowany, nigdy nie upokorzy i nie wyśmieje.

 

1 2 3  
Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

4.73

Liczba głosów:

40

 

 

Komentarze użytkowników (10)

Sortuj według najnowszych

Zgłoś do moderacji

~SZ 08:05:07 | 2011-05-18
Przyjaźń to sztuka

Żałuję, że nie posiadam
magicznej mocy tworzenia przyjaźni.

Nie mam...

Przyjaźń nie jest czymś,
co działa ściśle według reguł,
których możemy się nauczyć.

Przyjaźń i miłość jest sztuką,
ale nie rodzajem sztuki komercyjnej
nastawionej na tani i szybki efekt.

Przyjaciele to indywidualiści,
którzy dobrowolnie ryzykują bycie
z innymi - to ludzie, dla których
dzielenie się swoją unikalną osobowością
i radość przebywania ze sobą nawzajem
jest efektem wspólnej decyzji.

Bez przyjaciół nie jesteśmy w pełni ludźmi.
Przyjaciółmi musimy być i przyjaciół musimy mieć.

David Sammons

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~Stary 19:49:41 | 2011-03-07
 Dla R.
"Przypominać się i narzucać ze swoją "przyjaźnią", głupio. Rządzi forsa a jeśli są jeszcze jakieś sentymenty, to i te nie bywają bezinteresowne".

Stara rada, rób coś dobrego dla innych, ale koniecznie BEZINTERESOWNIE, zobaczysz, zaraz znajdziesz przyjaciół.  Przyjaciół otrzymujemy, by coś dobrego robić, a nie by nam było dobrze... powodzenia....

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~R 18:52:32 | 2011-03-07
Świetne teksty pisać, potrafi bardzo wielu. W dzisiejszym świecie przyjaźń zamiera. Zwłaszcza w środowisku wielkomiejskim, w którym brak jakichkoliwek wspólnot. Ma się najwyżej kumpli z liceum i tyle. A i ci zamykają sie w wąskim kręgu rodzinnym, czyniąc z domów twierdze nie do zdobycia. O samotnych się nie pamięta. Przypominać się i narzucać ze swoją "przyjaźnią", głupio. Rządzi forsa a jeśli są jeszcze jakieś sentymenty, to i te nie bywają bezinteresowne.

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

Effa 09:21:53 | 2011-03-07
Świetny tekst i bardzo prawdziwy.........przynajmniej dla mnie. Potwierdza wiele sytuacji i moich własnych doświadczeń. Bardzo dziękuję i pozdrawiam serdecznie.

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~pow. 10:48:01 | 2010-02-03
W internecie cała sesja o przyjaźni o. Augustyna

http://dobrepomoce.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=96:augustyn1&catid=54:warto-zobaczyc&Itemid=55

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~avator77 22:23:38 | 2009-10-26
chyba prawde mowil imc.onufry.chyba ze chodzi o wiek 70+.wywody ojcow kosciola o milosci..zwykle o tych sprawach mowia najwiecej ci,ktorzy nie znaja tego tematu z autopsji,a teoretyzowac mozna nawet o zyciu na marsie.ja nie mialem tego szczescia aby zaznac przyjazni-powiem wiecej ,niespotkalem ludzi ,ktorzy by zyli w przyjazni.owszem oni czesto to tak nazywali..

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~Amaya 16:38:13 | 2009-10-26
Cytat otwierający artykuł nie mówi nic na temat miłości, lecz na temat związków uczuciowych. Miłość zaś jest decyzją woli i rozumu, to postawa, nie uczucie. Możliwym jest, by w różnych relacjach odczuwać i uczucia przychylne i wrogie. Można się do nich odnieść i zdecydować, czy się za nimi pójdzie, czy nie.
Dlatego też przymioty przypisywane przez św. Pawła miłości nie stanowią argumentu, lecz jedynie nakreślają ideał, ku któremu powinna zmierzać świadomie podwięta postawa miłości.

C. S. Lewis twierdził, że przyjaźń może powstać tylko pomiędzy ludzmi dostrzegającymi jakąś wyjątkową wartość w świecie: "Ci, co nic nie posiadają, nie mają się czym dzielić, ci, co nigdzie nie zmierzają, nie mogą mieć towarzyszy podróży". Dla Lewisa może być to nawet przysłowiowe zbieranie znaczków lub cokolwiek, byle by to było wspólną pasją przyjaciół.

Należy sobie zdać również sprawę z tego, że zwykliśmy nazywać przyjaźnią relacje pełne ciepła i życzliwości. W przyjaźni jednak nie tylko o to chodzi. Przyjaźń pomaga wspólnie odkrywać fascynujący świat wartości ważnych dla przyjaciół. A to, co się najczęściej przytrafia ludziom, są to bardzo piękne relacje przywiązania, które również mogą charakteryzować się wzajemnym oddaniem i życzliwościa. Nie ma w nich jednak tego, co zwykło nazywać się braterstwem ducha!

Jeśli chodzi o przymus w relacji, to autorowi bardziej chodziło o to, że w początkach przyjaźni nie można podejść do kogoś i mu oznajmić: "Będziesz moim przyjacielem". Tak, przyjaźń zaczyna się od spontanizmu, ale od takiego, któremu ktoś wcześniej przygotował grunt: wspólne koła zainteresowań, grupy, fora... Spontaniczność u początku nie oznacza wcale, że nie należy o taką relację zabiegać i pracować nad nią. Polecam książkę ojców Zięby i Zioło "Lekarstwo życia", w której opowiadają o etapach oczyszczenia przez jakie musiała przejść ich przyjaźń.

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~Amaya 16:37:25 | 2009-10-26
Kolejny temat jest bardzo skomplikowany i obrzerny. Na początek należałoby przyjąć, że prawdziwa przyjaźń jest jednym z rodzajów miłości (obok wspomnianego już przywiązania - np. relacje w rodzinie, miłości oblubieńczej i miłości bezinteresownej). Często się zdarza, że te rodzaje mogą występować obok siebie. I mogą się zdarzyć małżonkowie, którzy nie będą przyjaciółmi. Jeśli ich relacja jest prawdziwą miłością osobową, to wcale nie musi dojść między nimi do rozwodu. Jeśli zaś małżonkowie są również przyjaciółmi, to zzyskują dzięki temu jeszcze jedno pole, na którym będą mogli się spotykać, np. wspólna pasja gry w bierki.

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

jazmig 19:15:23 | 2009-10-17
Z wielką przykrością muszę nie zgodzić się z poglądami księdza nt przyjaźni.

Już otweirający ten artykuł cytat jest fałśzywy. Prawdziwa miłość nie jest uczuciem ambiwalentnym.
Doskonałą definicję miłości dał św. Paweł, zakładam, że ksiądz zna tę definicję, dlatego nie będę tego tematu ciągnął. Francesco Alberoni po prostu nie ma racji.

Fałśzywy jest pogląd księdza, że przyjaźn jest możliwa jedynie między ludźmi o wielkich horyzontach ich umysłów. Ja osobiście znam przyjaźnie, wieloletnie i prawdziwe, między ludźmi o horyzontach dość przyziemnych.

Przyjaźń jest uczuciem spontanicznym, dlatego tu się niczego nie buduje, ona sama ewoluuje.

Przyjaźń jest elementem miłości. Nie ma miłości bez przyjaźni, aczkolwiek istnieje przyjaźń bez miłości rozumianej jako miłość erotyczna, także małżeńska.

Jeżeli zatem między małżonkami nie ma przyjaźni, to nie ma też między nimi miłości. Może być jedynie erotyczne zauroczenie, a po jego nieuniknionym wygaśnięciu - rozwód.

Rodziców z dziećmi albo łączy miłość rodzicielska, a zatem i przyjaźń, albo nie łączy ich żadne uczucie. Uczucia przeciwstawne do miłości nie łączą, lecz dzielą.

Cytat z Seneki jest oczywiście błędny w świetle definicji św. Pawła. Miłość bowiem zawsze jest pomocna, przyjaźń niekiedy szkodzi.

Zgadzam się natomiast z księdzem, że przyjaźnie rodziców (nie tylko ojców) preradzają się w przyjaźnie rodzin.

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~Czytelnik z Lublina 10:57:05 | 2009-10-16
Jak lubię zwykle teksty księdza Augustyna, tak teraz trudno mi się z niektórymi tezami zgodzić. Czy prosić przyjeciela o pomoc zawsze oznaczać musi przymuszanie do przyjaźni? A jeśli przyjaciel jest po prostu niewdzięczny? Na czym ma wtedy polegać pielęgnowanie przyjaźni? A jeśli przez przyjaciół cierpimy, jak powinniśmy się do nich zwracać. Nic nie mówić, bo zostanie to odebrane za przymus? Prawdziwa przyjaźń nie może być takim żałosnym fiku-miku, gdzie wszystko w imię jakichś wydumanych ideałów ma być okey. Zdarzają się przyjaciele, którzy gubią się w swym egoizmie. Co wtedy?

Oceń 1 odpowiedz

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook