Św. Andrzej Bobola - męczennik i Patron Polski

Św. Andrzej Bobola (1591- 1657) (fot. bobolanum.edu.pl)

Św. Andrzej Bobola żył w niespokojnych czasach na przełomie XVI i XVII wieku w Europie rozdartej podziałami religijnymi i politycznymi. Toczyły się wtedy wojny religijne. Bóg i Jego Kościół wykorzystywany był do osiągania politycznych wpływów.  Taka sytuacja powodowała osłabienie jedności Kościoła. Bardzo wielu wiernych siłą wcielonych do Cerkwi z powrotem powracało do wspólnoty Kościoła Katolickiego. Jednym z głównych promotorów nawróceń na Polesiu był nasz patron.

 
Andrzej urodził się w 1591 roku. W 1611 roku wstąpił do nowicjatu jezuitów w Wilnie, gdzie w kolejnych latach otrzymał solidną formację duchową i intelektualną w prężnie rozwijającym się zakonie. Studiował na założonej przez jezuitów Akademii Wileńskiej. Święcenia kapłańskie otrzymał w 1622 roku.
 
Apostołował w Wilnie, Pułtusku, Nieświeżu, Warszawie, Łomży a następnie przez wiele lat w Pińsku. Spełniał funkcje przełożonego i wychowawcy. Zawsze starał się dbać o ubogich, wspierał chorych, odwiedzał więźniów. Będąc w Braniewie opiekował się biednymi. W tych odległych czasach wielu było opuszczonych chrześcijan, którzy byli jak owce nie mające pasterza! Ci, którzy mieszkali pod jednym dachem ze św. Andrzejem, podkreślali jego codzienną troskę o modlitwę, dobroć i pogodę ducha.
 
Nasz Święty na co dzień doświadczał trudów misjonarskiej działalności. W ostatnim okresie swojego życia był zawsze w drodze. Spieszył się, jakby świadomy rychłej śmierci. Cały pochłonięty był misją głoszenia Ewangelii. Trwał w Chrystusie jak latorośl w winnym krzewie. Codziennie odprawiał Eucharystię uczestnicząc w tajemnicy Jezusowego Krzyża.
 
Św. Andrzej ufał Jezusowi powierzając każdy kolejny dzień swojego życia, który był wypełniony głoszeniem Słowa i udzielaniem sakramentów świętych. Troszczył się o wychowanie młodzieży, pocieszał strapionych, niósł ulgę chorym. Nie zniechęcał się trudnościami podejmując coraz to bardziej odważne misje, nie bacząc na czekające go niebezpieczeństwa i przeciwności. Pozostał "duszochwatem" pomimo zacieśniającego się wokół niego kręgu nieprzyjaciół i wciąż narastającego zagrożenia dla życia. Za świętym Pawłem, pełen ufności, powtarzał: i w życiu i w śmierci należę do Pana! Święty Andrzej był rozpalony ogniem miłości, od którego zapalali się inni. W 1657 roku poniósł śmierć męczeńską całkowicie oddany Bogu w ofiarnej żertwie!
 
Całe jego zakonne i kapłańskie życie było przygotowaniem na tę ostatnią zwycięską walkę! Czy pragnął męczeństwa? Wśród jezuitów w tamtych czasach takie pragnienie było dość powszechne. W tym okresie śmiercią męczeńską ginęło ich bardzo wielu w Europie (Anglia), w Ameryce (Kanada) i w Azji (Japonia).
 
Święty Andrzej pozostał przy prawdzie Jezusowej Ewangelii będąc wierny własnemu sumieniu. Pragnął leczyć rany rozdartego brakiem jedności Kościoła. Nie złamały go nawet najokrutniejsze katusze, jakie mu zadawali rozwścieczeni Kozacy w Janowie Poleskim. Swoje męczeństwo przeżywał w duchu modlitwy zanoszonej przez Jezusa w Wieczerniku do Ojca: "…aby byli jedno!" (por. J 17, 20-26).
 
Także dzisiaj potrzeba Polsce "ludzi sumienia" - mówił do nas w Skoczowie w 1995 roku Sługa Boży Jan Paweł II. Bowiem walka duchowa wciąż trwa, ludzie objęci "tajemnicą pobożności" toczą bój na śmierć i życie z przeciwnikami Boga, będącymi na usługach "tajemnicy bezbożności". Dzisiaj, podobnie jak w XVII wieku, potrzebni są "świadkowie wiary" troszczący się o jedność Kościoła, świadkowie Boga Żywego.
 
Spotkanie ze świętym męczennikiem przemienia! Powinno nas ono wyrywać z postawy ospałości i zniechęcenia prowadząc do spotkania z Chrystusem. Tylko On jest pewną Drogą do wiecznej radości, Prawdą, która wyzwala, i Życiem napełniającym nas radością.
 
Ten święty to patron niewygodny! Niektórzy twierdzą, że jest za mało ekumeniczny! Nic bardziej błędnego! On jest świadkiem całej Ewangelii i przypomina nam, że Pan założył Jeden Kościół na Skale, na Piotrze! Ta miłość do Papieża sprawiła, że relikwie naszego męczennika po wiekach dotarły do dalekiego Rzymu, tak bardzo bliskiemu sercu świętego Andrzeja!
 
Jan Paweł II pisał o ekumenizmie męczenników. Oni powrócili w XX wieku, a z nimi powrócił św. Andrzej. Powrócił po swojej pośmiertnej długiej tułaczce do Ojczyzny w pamiętnym 1938 roku. Bóg chciał przez niego umocnić naszych Rodaków w obliczu prób, jakie na nich czekały w czasie II wojny światowej i w okresie komunistycznego zniewolenia. Powrócił św. Andrzej i pozostał Patronem naszej trudnej wolności, która nieustannie domaga się ofiarnego życia! Na początku XIX wieku przepowiedział on odzyskanie niepodległości Polski po wielkiej wojnie. Nastąpiło to po całym wieku oczekiwania, trudu i modlitwy pełnej nadziei, w 1918 roku. Od 16 maja 2002 r. św. Andrzej Bobola jest drugorzędnym patronem Polski. Jego sanktuaria znajduje się w Warszawie i w Strachocinie na ziemi sanockiej, gdzie się urodził.
 
Dziękując Bogu za łaski otrzymane w AD 2009 roku, w ufnej modlitwie prośmy Męczennika:
 
Święty Andrzeju, mężny żołnierzu Pana,
któryś niestrudzenie walczył pod Sztandarem Krzyża,
uproś nam łaskę wiernego pod nim trwania,
razem z Maryją, Matką Kościoła.
Wypraszaj także nam łaskę żywej wiary
w moc Ukrzyżowanego i Zmartwychwstałego Pana,
byśmy naśladowali Twoją gorliwość
i z większym niż dotąd zapałem głosili Ewangelię.
Pragniemy jak Ty, święty męczenniku,
być wiarygodnymi świadkami Jezusa
na początku XXI wieku. Amen
 

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

4.71

Liczba głosów:

84

 

 

Komentarze użytkowników (19)

Sortuj według najnowszych

Zgłoś do moderacji

AS21_L3 10:54:55 | 2016-05-16
Święty Andrzeju Bobolo, proszę Cię za ojczyznę, ogarnij całe to towarzystwo szczujących na siebie polityków, dzeinnikarzy i pseudoatorytetów, uproś u Boga pojednanie narodu i jedność, uproś mądrość i odpowiedzialność dla rządzących i decydantów, uprość uzdrownienie dla duchowieństwa by dali sobie spokój z gonitwą za kasą, władzą, wpływami i samocelebracją, daj mim serce nowe by garnęli ludzi do kościoła a nie z kościoła wypędzali. Proszę za młodzież by zachowała zdrowy rozsądek, nie popadała ani w lewackie ani nacjonalistyczne skrajności, by zachowała mądrość, wiarę i zdrową moralność. Zawsze byłeś wśród ludzi, wiesz co to walka samego z sobą, wiesz co to nędza, trud, posługa potrzebującycm, wiesz co to wyrzeczenie się samego siebie dla Boga. Proszę o wstawiennictwo za Polakami by wrastali i budowali dobro ojczyzny. Amen

Oceń 19 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~a 20:01:37 | 2013-06-02
Będąc w Braniewie opiekował się biednymi.

Oceń 3 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~teresa 17:15:10 | 2013-06-02
Ja nie mam słów. Nie jestem w stanie w tym ogłuszającym szumie procesora ogarnąć cały tekst,ale proszę także o wstawiennictwo dla mego Brata.

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~matka 15:39:34 | 2013-06-02
Swięty Andrzeju Bobolo , błagam Cię,o opiekę nad moimi dziećmi .Nie opuszczaj ich , bo bardzo potrzebują Twej pomocy.Dziś cały dzień myślalam o Tobie, z drżeniem serca śledzilam warszawską procesję.O mój ukochany Święty, placzę pisząc te słowa.Powierzam Bogu nasze życie ,ufam Mu i wierzę ,że On będzie działał, a Ciebie proszę , módl się za nami.Wierzę, że będzie mi dane dziękować Ci w Twoim sanktuarium, przy Twoich Relikwiach i że będzie ze mną mój syn.

Oceń 4 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~obserwator 14:33:15 | 2013-06-02
dokument o Boboli
http://www.youtube.com/watch?v=vCd92izDg14

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~piękny artykuł 06:50:19 | 2013-05-17
16 maja Kościół Katolicki wspomina św. Andrzeja Bobolę, męczennika za wiarę, mężnego żołnierza Chrystusa, który nieustannie walczył pod Sztandarem Krzyża.

 Niech święty męczennik, który nigdy nie zaparł się Chrystusa, wyprasza nam łaskę żywej wiary w moc Zmartwychwstałego Pana.

Read more: http://www.pch24.pl/sw--andrzej-bobola---niezlomny-obronca-kosciola,

Oceń 3 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~Starszy Szperacz 13:28:17 | 2013-05-16
Niech jeszcze i to
http://www.pch24.pl/sw--andrzej-bobola---niezlomny-obronca-kosciola,14885,i.html

Oceń 2 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~nie o taką Polskę oddałeś ż 10:52:46 | 2013-05-16
św.Andrzeju Bobolo męczenniku za wiarę katolicką,
módl się za zagubionych artystów, którzy szukają tylko swej chwały,
którzy nie służą sacrum, za sławę i pieniądze profanują świętości najwyższe w Ojczyźnie naszej sprzedając w niecny sposób swoje talenty dane od Boga.
Módl się, aby ci co nie wiedzą co czynią - naprawili zło, wynagrodzili za profanację i zgorszenie.

Drzwi ''anielskie'' -- Maria K. Kominek OPs
Polecam bardzo ciekawy artykuł Pani Marii Kominek OPs o nowych drzwiach do Kościoła Matki Bożej Łaskawej na Warszawskiej Starówce. Drzwi zwane "anielskimi" zamontowano i nawet poświęcono, nb. 12 września 2009 roku, czyli w tym samym dniu, kiedy poświęcono Beskidzką Golgotę. Ciekawy zbieg okoliczności. 12 września to dzień poświęcony Matce Bożej, święto Najświętszego Imienia Maryi. Okazuje się, że w tym dniu Matka Boża została podwójnie obrażona.
Można obejrzeć zamieszczone zdjęcia, jak było wcześniej, jak jest teraz. Przyblizona jest sylwetka samego rzeźbiarza. Drzwi te wykonał Igor Mitoraj, rzeźbiarz obecnie bardzo popularny, który nie jest katolikiem, ani nie należy do innej denominacji chrześcijańskiej, ale za to jest w modzie. Proszę popatrzeć, sam rzeźbiarz siedzi na zaprojektowanym i wykonanym przez siebie "fotelu".
http://art.blox.pl/resource/mitorajfotel.jpg
http://www.krajski.com.pl/
"Którzy sieją ze łzami, będą żąć z radością" - Ps.125,5

Oceń 2 4 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~leszek 19:59:54 | 2012-05-16
 Na temat świętego także:

http://www.rp.pl/artykul/843344,874219----bede-Jej-patronem.html

Oceń 1 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~obudź Polaków 18:07:39 | 2012-05-16
Krzyż był niesubordynowany
Przystanął w miejscu niefortunnym
Zakłócał komfort, burzył plany
Myśli kierował tam, gdzie trumny

Krzyż nie był wielki, lecz przeszkadzał
Jakby sumienie wręcz uciskał
Sprawiał, że gorzka była władza
I nie pozwalał na igrzyska

Nikt nie chciał tu krzyżowych stacji
Lecz krzyż opętał w jednej chwili
I się dopuścił prowokacji.
Że opętani się modlili

Aż się doigrał – nielegalny -
Zdjęli go zręcznie, w kilku susach
Barabasz bardziej jest medialny
Ktoś chce po stronie być Chrystusa?

co by św. Andrzej Bobola powiedział
przed pałacem prezydenckim pod KRZYŻEM?
powiedziałby;
KRZYŻ JEST ZBROJĄ POLSKO TWOJĄ

Pragniemy jak Ty, święty męczenniku,
być wiarygodnymi świadkami Jezusa
na początku XXI wieku. Amen

Oceń 9 odpowiedz

Pokaż więcej komentarzy

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Google
Zaloguj przez Facebook