Błogosławiony Jan Beyzym - Sługa odrzuconych

Posłaniec

Urodził się w rodzinie ziemiańskiej w Beyzymach Wielkich na Wołyniu. Mógł wieść w świecie życie dostatnie i spokojne, a jednak w 1872 roku ruszył za głosem powołania wstępując w szeregi jezuitów. W zakonie odbył studia filozoficzne i teologiczne oraz praktykę wychowawczą w kolegium w Tarnopolu.

 

Po otrzymanych w roku 1881 w Krakowie święceniach kapłańskich ponownie podjął ulubioną pracę z młodzieżą w kolegium w Tarnopolu, a potem w Chyrowie. Miał oczy i serce szeroko otwarte oraz nosił w sobie pragnienie większej chwały Bożej i zbawienia człowieka. Dostrzegał potrzeby bliźnich, także żyjących w skrajnych warunkach w dalekich krajach.


W 1898 roku, w wieku 48 lat, udał się na Madagaskar do pracy wśród trędowatych. Przed wyjazdem nabył największy skarb - obraz Matki Bożej Częstochowskiej, który towarzyszył mu w dziele misyjnym aż do śmierci. Jego pierwszą placówką było schronisko dla trędowatych w Ambahiwuraku, gdzie zamieszkał wśród trędowatych i stał się ich posługaczem. W posłudze tej, budzącej podziw i zdumienie Malgaszów, kierował się słowami Jezusa: Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili (Mt 25, 40). Zdawał sobie sprawę, że chrześcijańska troska o zbawienie dusz musi obejmować całego człowieka, a więc jego duszę i ciało. Pochylał się zatem nad trędowatymi i jak dobry Samarytanin opatrywał ich rany.


Z chwilą przybycia do Ambahiwuraku powziął decyzję o budowie nowoczesnego szpitala. Do budowy przystąpił nie mając żadnych funduszy, a jedynie ufność w pomoc i opiekę Matki Najświętszej. Z pomocą pośpieszyło także społeczeństwo polskie, zarówno w kraju, jak i za granicą. Krótko przed śmiercią Ojciec Jan uczestniczył w uroczystości otwarcia szpitala pw. Matki Boskiej Częstochowskiej dla 200 trędowatych, przy którym znalazły się: kaplica, mieszkania dla misjonarzy i zakonnic, ambulatorium, apteka, zabudowania gospodarcze. Regulamin szpitala przewidywał czas na praktyki religijne, rozrywkę, naukę i pracę. Obok szpitala powstał cmentarz, który dzięki zabiegom założyciela wyglądał jak ładny park albo ogród kwiatowy.


Heroiczna i pełna miłości miłosiernej posługa o. Jana Beyzyma wśród trędowatych na Madagaskarze nie straciła nic ze swej aktualności, więcej - predestynuje Błogosławionego do roli kandydata na patrona chorych na AIDS.
 

 

Przeczytaj więcej o postaci błogosławionego Jana Beyzyma

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

5

Liczba głosów:

11

 

 

Komentarze użytkowników (0)

Sortuj według najnowszych

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook