Niech waszą misję oświeca wiara i ożywia miłość

Fot. Grzegorz Gałązka/galazka.deon.pl

Czcigodni bracia,

drodzy bracia i siostry!

 

Tymi słowami śpiew na wejście wprowadził nas w uroczysty i sugestywny obrzęd Zwyczajnego Konsystorza Publicznego — kreowania nowych kardynałów, nałożenia biretów, przekazania pierścienia i przyznania kościoła tytularnego. Są to wymowne słowa, którymi Jezus ustanowił Piotra mocnym fundamentem Kościoła. Czynnikiem decydującym o jakości tego fundamentu jest wiara: faktycznie Szymon staje się Piotrem — opoką — dlatego że wyznał swoją wiarę w Jezusa Mesjasza i Syna Bożego. Kościół głosząc Chrystusa, jest związany z Piotrem, a Piotr jest dla Kościoła niczym opoka; lecz tym, który buduje Kościół, jest sam Chrystus, Piotr musi być szczególnym elementem konstrukcji. Musi nim być przez wierność swemu wyznaniu, jakie złożył w okolicy Cezarei Filipowej, stwierdzając: «Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga żywego» (Mt 16, 16).

 

Słowa, które Jezus skierował do Piotra, dobrze uwydatniają kościelny charakter dzisiejszego wydarzenia. Nowi kardynałowie bowiem przez przyznanie im kościoła tytularnego w tym mieście lub w jednej z diecezji suburbikalnych zostają w pełni włączeni do Kościoła Rzymu, któremu przewodzi Następca Piotra, aby z nim ściśle współpracować w zarządzaniu Kościołem powszechnym. Ci drodzy współbracia, którzy wkrótce staną się członkami Kolegium Kardynalskiego, połączą się nowymi i jeszcze mocniejszymi więzami nie tylko z Biskupem Rzymu, ale także z całą wspólnotą wiernych rozsianych po całym świecie. Pełniąc swoją szczególną posługę na rzecz wspierania posługi Piotrowej, nowi kardynałowie będą w istocie wzywani, aby rozważać i oceniać sprawy, problemy i kryteria duszpasterskie związane z misją całego Kościoła. Przykładem i pomocą w tym delikatnym zadaniu będzie dla nich świadectwo wiary, jakie swoim życiem i śmiercią złożył Książę Apostołów, który ze względu na miłość Chrystusa dał całego siebie, aż po najwyższą ofiarę.

 

W tym sensie należy rozumieć także nałożenie czerwonego biretu. Nowym kardynałom powierzona jest posługa miłości: miłości Boga, miłości Jego Kościoła, miłości braci — z bezwzględnym i bezwarunkowym poświęceniem, w razie potrzeby aż do przelania krwi, jak mówi formuła towarzysząca nałożeniu biretu i jak wskazuje czerwony kolor noszonych szat. Oczekuje się od nich również, że będą służyli Kościołowi z miłością i mocą, z jasnością i mądrością nauczycieli, z siłą i męstwem pasterzy, z wiernością i odwagą męczenników. Winni być wybitnymi sługami Kościoła, który w Piotrze ma widzialny fundament jedności.

 

W odczytanym przed chwilą fragmencie Ewangelii Jezus jawi się jako sługa, dając siebie za wzór do naśladowania. Z trzecią zapowiedzią męki, śmierci i zmartwychwstania Syna Człowieczego rażąco kontrastuje scena, w której dwaj synowie Zebedeusza, Jakub i Jan, jeszcze snują marzenia o chwale u boku Jezusa. Prosili Go: «Daj nam, żebyśmy w Twojej chwale siedzieli jeden po prawej, a drugi po lewej Twej stronie» (Mk 10, 37). Zaskakująca jest odpowiedź Jezusa i Jego nieoczekiwane pytanie: «Nie wiecie, o co prosicie. Czy możecie pić kielich, który Ja mam pić, albo przyjąć chrzest, którym Ja mam być ochrzczony?» (w. 38). Aluzja jest niezwykle jasna: kielich jest kielichem męki, który Jezus przyjmuje, aby wypełnić wolę Ojca. Służba Bogu i braciom, dar z samego siebie: to jest logika, jakiej uczy i jaką kształtuje w naszym codziennym życiu autentyczna wiara, która nie jest światowym stylem władzy i chwały.

 

Prośba Jakuba i Jana pokazuje, że nie pojęli oni logiki tego życia, o jakim świadczy Jezus, tej logiki, która — według Mistrza — powinna charakteryzować ucznia, jego duchowość i działanie. A błędna logika nie jest cechą jedynie dwóch synów Zebedeusza, gdyż, według ewangelisty, «zaraża» także «dziesięciu pozostałych» apostołów, którzy «poczęli oburzać się na Jakuba i Jana» (w. 41). Oburzają się, bo nie jest łatwo przyjąć logikę Ewangelii i porzucić logikę władzy i chwały. Św.Jan Chryzostom stwierdza, że wszyscy apostołowie byli jeszcze niedoskonali, zarówno dwaj, którzy chcieli wywyższyć się ponad dziesięciu, jak i inni, którzy im zazdrościli (por. Commento a Matteo, 65, 4: PG 58, 622). A komentując fragmenty paralelne w Ewangelii św. Łukasza, św. Cyryl Aleksandryjski dodaje: «Uczniowie ulegli ludzkiej słabości i spierali się ze sobą o to, kto jest zwierzchnikiem i doskonalszym od innych (...). Wydarzyło się to i zostało nam opowiedziane dla naszej korzyści (...). To, co przydarzyło się świętym apostołom, może okazać się dla nas zachętą do pokory» (Commento a Luca, 12, 5, 24: PG 72, 912). Wydarzenie to daje Jezusowi sposobność, aby zwrócić się do wszystkich uczniów i «przywołać ich do siebie», jakby przyciągnąć ich ku sobie, aby tworzyli z Nim niemal jedno nierozdzielne ciało i wskazać drogę do osiągnięcia prawdziwej chwały, chwały Boga: «Wiecie, że ci, którzy uchodzą za władców narodów, uciskają je, a ich wielcy dają im odczuć swą władzę. Nie tak będzie między wami. Lecz kto by między wami chciał się stać wielkim, niech będzie sługą waszym. A kto by chciał być pierwszym między wami, niech będzie niewolnikiem wszystkich» (Mk 10, 42-44).

 

Panowanie i służba, egoizm i altruizm, posiadanie i dar, interesowność i bezinteresowność — te głęboko sprzeczne logiki ścierają się ze sobą w każdym czasie i w każdym miejscu. Nie ma żadnej wątpliwości co do drogi obranej przez Jezusa: nie ogranicza się On do wskazania jej uczniom ówczesnym i dzisiejszym jedynie słowami, ale żyje zgodnie z nią w swoim własnym ciele. Faktycznie wyjaśnia: «Bo i Syn Człowieczy nie przyszedł, aby Mu służono, lecz żeby służyć i dać swoje życie jako okup za wielu» (w. 45). Słowa te rzucają szczególnie mocne światło na dzisiejszy konsystorz publiczny. Rozbrzmiewają one w głębi duszy i stanowią zaproszenie i przypomnienie, polecenie i zachętę szczególnie dla was, drodzy i czcigodni bracia, którzy za chwilę będziecie włączeni do Kolegium Kardynalskiego.

 

Według tradycji biblijnej, Syn Człowieczy to Ten, któremu Bóg powierza władzę i panowanie (por. Dn 7, 13 n.). Jezus pełni swoją misję na ziemi, przedkładając nad postać Syna Człowieczego postać cierpiącego Sługi, opisanego przez proroka Izajasza (por. Iz 53, 1-12). Otrzymuje On moc i chwałę jedynie jako «sługa»; a jest sługą, dlatego że bierze na siebie kondycję cierpienia i grzechu całej ludzkości. Pełni swą służbę z całkowitą wiernością i pełną odpowiedzialnością względem ludzi. Z tego powodu dobrowolne przyjęcie przez Niego okrutnej śmierci staje się ceną wyzwolenia dla wielu, staje się początkiem i podstawą odkupienia każdego człowieka i całego rodzaju ludzkiego.

 

Drodzy bracia, którzy za chwilę zostaniecie włączeni do Kolegium Kardynalskiego! Całkowite ofiarowanie siebie przez Chrystusa na krzyżu, niech będzie dla was normą postępowania, bodźcem i siłą do wiary, która działa w miłości. Wasza misja w Kościele i świecie niech zawsze będzie wyłącznie «w Chrystusie», niech odpowiada Jego logice, a nie logice świata, niech będzie oświecana wiarą i ożywiana miłością, które docierają do nas z chwalebnego krzyża Pana. Na pierścieniu, który wam za chwilę przekażę, są przedstawieni święci Piotr i Paweł, a w środku gwiazda, symbolizująca Matkę Bożą. Noszenie tego pierścienia winno wam na co dzień przypominać o świadectwie, jakie ci dwaj apostołowie dali o Chrystusie, aż do męczeńskiej śmierci, tu w Rzymie, użyźniając w ten sposób Kościół swoją krwią. Natomiast przypomnienie Maryi Panny będzie dla was zawsze zachętą do naśladowania Tej, która była mocna w wierze i która była pokorną służebnicą Pańską.

 

Kończąc tę krótką refleksję, chciałbym skierować do was wszystkich tu obecnych, a zwłaszcza do oficjalnych delegacji różnych krajów i przedstawicieli licznych diecezji, serdeczne pozdrowienie i podziękowanie. Nowi kardynałowie są powołani, aby zawsze trwali w swej posłudze w wierności Chrystusowi, pozwalając, by kierowała nimi jedynie Jego Ewangelia. Drodzy bracia i siostry, módlcie się, aby mógł się w nich odzwierciedlać w sposób żywy nasz jedyny Pasterz i Nauczyciel, Pan Jezus, źródło wszelkiej mądrości, który wszystkim wskazuje drogę. Módlcie się także za mnie, abym mógł zawsze dawać ludowi Bożemu świadectwo niezawodnej nauki i trzymać z łagodną stanowczością ster Kościoła świętego. Amen!

 

Benedykt XVI

 

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

0

Liczba głosów:

0

 

 

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?