Głośny list Franciszka ws. Komunii dla osób rozwiedzionych od teraz oficjalnym dokumentem Stolicy Apostolskiej

(fot. Grzegorz Gałązka / galazka.jezuici.pl)

W 2016 r. papież pogratulował biskupom z regionu Buenos Aires ich sposobu zrozumienia AL oraz propozycji wprowadzania w praktykę duszpasterską tego co umożliwia zwłaszcza VIII rozdział owej adhortacji. Teraz poprzez publikację w Acta Apostolicae Sedis papieska odpowiedź stała się oficjalnym tekstem Stolicy Apostolskiej.

 

Dokument argentyńskich biskupów, mający formę listu, został oryginalnie rozesłany do kapłanów regionu Buenos Aires w Argentynie na początku września 2016. 

 

Ojciec Święty, który otrzymał dokument, w odpowiedzi napisał list do biskupa Sergio Alfredo Fenoya z diecezji San Miguel. Papież stwierdził, że list biskupów "w pełni wyjaśnia sens ósmego rozdziału" adhortacji apostolskiej "Amoris laetitia". - Nie ma innych interpretacji - napisał papież.

 

Ósmy rozdział wspomnianej adhortacji (punkty 298-300), wydanej po dwóch zgromadzeniach Synodu Biskupów, dotyczy rodzin zranionych, które znajdują się w sytuacji nieuregulowanej z punktu widzenia Kościoła - chodzi przede wszystkich o rodziny osób rozwiedzionych, które żyją w niesakramentalnych związkach.

 

Dokument argentyńskich biskupów zawiera kryteria, jakie należy stosować w stosunku do osób, o których mówi ósmy rozdział adhortacji, w tym dotyczące ewentualnego dopuszczenia ich do sakramentów.

 

Jak czytamy w punkcie szóstym listu argentyńskich biskupów, w przypadku, gdy zachodzą "bardziej skomplikowane okoliczności", a także gdy nie można uzyskać stwierdzenia nieważności wcześniej zawartego małżeństwa, "możliwe jest dalsze rozeznanie".

 

- Jeśli rozpozna się, że w konkretnym przypadku istnieją ograniczenia, które zmniejszają odpowiedzialność i winę, szczególnie gdy osoba uważa, iż popadłaby w kolejne uchybienia, ze szkodą dla dzieci z nowego związku, "Amoris laetitia" otwiera możliwość dopuszczenia do sakramentów pojednania i Eucharystii - piszą hierarchowie.

 

Tłumaczą przy tym, że sakramenty te "pozwolą tej osobie na dalsze dojrzewanie w wierze mocą łaski Bożej".

 

- Należy jednak unikać traktowania tej możliwości jako bezwarunkowego dopuszczenia do sakramentów, tak jakby każda sytuacja je usprawiedliwiała. Tym, co się proponuje jest rozeznawanie, które dokonuje rozróżnienia każdego przypadku z osobna. Na przykład szczególnej uwagi wymaga nowy związek, zawarty po niedawnym rozwodzie lub sytuacja tych, którzy wielokrotnie uchybiali swym zobowiązaniom rodzinnym. A także postawa bliska apologii lub obnoszenia się z własną sytuacją, tak jakby była ona częścią chrześcijańskiego ideału - przestrzegają biskupi.

 

Zalecają ukierunkowanie osoby na stanięcie w swym sumieniu przed Bogiem, zwłaszcza gdy chodzi o postępowanie wobec dzieci i opuszczonego współmałżonka. Gdy doszło tu do niesprawiedliwości, która nie została naprawiona, dopuszczenie do sakramentów byłoby "szczególnie gorszące".

 

Za właściwe hierarchowie uznają, by ewentualny dostęp do sakramentów odbywał się "w sposób poufny", zwłaszcza gdy mogłoby to prowadzić do jakichś konfliktów. Jednocześnie nie można zaniedbywać prowadzenia wspólnoty do wzrastania w duchu zrozumienia i przyjęcia takich osób.

 

Biskupi zwracają przy tym uwagę, że należy mówić nie o "zgodzie" na dostęp do sakramentów, lecz raczej o "procesie rozeznawania" z udziałem duszpasterza. Jest to droga, na której duszpasterz powinien położyć nacisk na głoszenie kerygmatu, pobudzającego i odnawiającego osobiste spotkanie z Chrystusem.

 

Takie "towarzyszenie duszpasterskie" wymaga od księży ukazywania "matczynego oblicza Kościoła", zaś od pozostałych osób - "dobrego postanowienia postawienia całego swego życia w świetle Ewangelii i wprowadzania miłości w czyn". Droga ta "nie musi koniecznie prowadzić do sakramentów", lecz może skierować ku "innym formom większej integracji w życie Kościoła: większej obecności we wspólnocie, uczestnictwu w grupach modlitewnych i formacyjnych, zaangażowaniu w różne posługi kościelne".

 

Gdy jest to wykonalne w konkretnych warunkach danej pary małżonków, "szczególnie, gdy obydwoje są chrześcijanami na drodze wiary", można im zaproponować życie we wstrzemięźliwości seksualnej, które otwiera im drogę do sakramentu pojednania.

 

W liście z 5 września ub.r. papież pochwalił wskazówki biskupów, nazywając je "prawdziwym przykładem towarzyszenia kapłanom". Stwierdził że to, co napisali "bardzo dobrze wyraża i w pełni wyjaśnia sens ósmego rozdziału «Amoris laetitia»".

 

- Nie ma innych interpretacji - podkreślił Ojciec Święty. Przyznał jednocześnie, że "droga przyjęcia, towarzyszenia, rozeznawania i włączania" jest męcząca, gdyż chodzi o "duszpasterstwo bezpośrednie, do którego nie wystarczą środki programowe, organizacyjne czy prawne".

 

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

1.12

Liczba głosów:

921

 

 

Komentarze użytkowników (75)

Sortuj według najnowszych

Zgłoś do moderacji

Franciszek2 13:53:23 | 2017-12-07
Schizma stała sie faktem.

Oceń 25 4 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

Anakin 13:51:21 | 2017-12-07
Podobno tak nie ma księży na świecie a w szczególności w Amazonii, że trzeba znosić celibat by Msze gdzies  kiedyś odprawić.

Ale mamy na tyle księży i biskupów by towarzyszyć i rozpoznawać każdego rozwodnika, który się zgłosi do rozpoznania.

Świat Kościoła w Amazonii i eliternej zachodniej diaspory rozchodzi się coraz bardziej. Wygoda sumienia topniejące ale znaczącej garstki warta każdej eklibrystyki.

Oceń 16 3 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

tenia 11:43:56 | 2017-12-07
Po owocach poznacie..... Jeżeli ta dyskusja to owoc nauczania Franciszka to chyba to owoc zatruty. Tak tak, nie nie. Pokój i Dobro !

Oceń 33 8 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

ekomarek1 00:38:37 | 2017-12-07
Nie  sądziłem że dożyję takich czasów."A moce piekielne go nie przemogą""- i teraz co? Czy inne przykazaia też będą zreelatywizowane? Boże ratuj swoją owczarnię! Usłysz błaganie ludu.
Co teraz będzie?

Oceń 34 13 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

Manuel Vetró 22:41:37 | 2017-12-06
Bracia!
Całkowite nawrócenie Izraela25 Nie chcę jednak, bracia, pozostawiać was w nieświadomości co do tej tajemnicy - byście o sobie nie mieli zbyt wysokiego mniemania - że zatwardziałość dotknęła tylko część Izraela aż do czasu, gdy wejdzie [do Kościoła] pełnia pogan. 26 I tak cały Izrael będzie zbawiony, jak to jest napisane: Przyjdzie z Syjonu wybawiciel, odwróci nieprawości od Jakuba. 27 I to będzie moje z nimi przymierze, gdy zgładzę ich grzechy.
28 Co prawdą - gdy chodzi o Ewangelię - są oni nieprzyjaciółmi [Boga] ze względu na wasze dobro; gdy jednak chodzi o wybranie, są oni - ze względu na przodków - przedmiotem miłości. 29 Bo dary łaski i wezwanie Boże są nieodwołalne. 30 Podobnie bowiem jak wy niegdyś byliście nieposłuszni Bogu, teraz zaś z powodu ich nieposłuszeństwa dostąpiliście miłosierdzia, 31 tak i oni stali się teraz nieposłuszni z powodu okazanego wam miłosierdzia, aby i sami <w czasie obecnym> mogli dostąpić miłosierdzia. 32 Albowiem Bóg poddał wszystkich nieposłuszeństwu, aby wszystkim okazać swe miłosierdzie. 33 O głębokości bogactw, mądrości i wiedzy Boga! Jakże niezbadane są Jego wyroki i nie do wyśledzenia Jego drogi!
34 Kto bowiem poznał myśl Pana, albo kto był Jego doradcą?
35 Lub kto Go pierwszy obdarował, aby nawzajem otrzymać odpłatę?
36 Albowiem z Niego i przez Niego, i dla Niego [jest] wszystko. Jemu chwała na wieki! Amen.
http://www.nonpossumus.pl/ps/Rz/11.php

Oceń 45 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

stos 21:22:05 | 2017-12-06
Nauczanie papieskie sprzeczne z dotychczasobowiązującym nie wiąże katolików.
Mamy do czynienia z herezją problem tylko czy materialną czy też formalną.
Jeśli formalną , a wskazuje na to fakt,iż heretyckie tezy zostały przekazane jako nauczanie Kościoła, Franciszek jako heretyk przestaje  być papieżem.Kościół bowiem nie może głosić fałszywej nauki.
Z drugiej strony jednak arbitralne uznanie przez wiernych Franciszka za heretyka formalnego mogłoby być poczytane za przejaw ducha protestanckiego, zgodnie z którym indywidualne sumienie jest właściwym doradcą.
Dlatego też nie uznając heretyckiej nauki należy oczekiwać na formalne uznanie Franciszka za heretyka przez stosowne gremium Kościoła.
Ufając jednak miłosierdziu Bożemu i łasce jakiej nikomu nie skąpi jako katolicy w poczuciu odpowiedzialności za los Kościoła powinniśmy zintensyfikować modlitwę o opamiętanie dla Namiestnika Chrystusowego, który wybrał niestety fałszywą ścieżkę.    

Oceń 70 13 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

Metanoia 20:36:04 | 2017-12-06
Głupie, głupie Piaseczniki...
Sakrament małżeństwa jak i sakrament eucharystii to dwie wyssane z palca bzdury. Ale skoro już mowa o małżeństwie to pragnę was uświadomić drogie głupiutkie Piaseczniki, że dla Ojca zarówno samiec jak i samica Piaseczników (zwierząt ludzkich) przynależą do rzeczywistości Ewy. Gdyby było inaczej w niebie bylibyście nadal jako samiec i samica ale jakoś przedziwnie Jezus Nazarejczyk tego wam nie przyklepał ale temu zaprzeczył.
O co mu chodziło? O to, że w niebie jesteście pewnego rodzaju abstrakcją, posiadacie ciała ale nie fizyczne. Stąd brak płciowości.
Więc co Bóg złączy? Co jest tak istotne dla BogaOjcaJeden, że człowiek nie waży się tego rozłączyć?
Wypełnienie się DuchemOjcaJeden. Gdyżalbowiemponieważ Adam to nic innego jak pewna abstrakcyjna rzeczywistość wypełniona DuchemOjcaJeden. Adam=Jezus więc ta abstrakcyjna przestrzeń, której cześcią pragniecie się stać to jest właśnie człowiek. Pierwszym Jezusem jest przestrzeń światłości w kosmosie Prawda, kosmosie OjcaJeden. Jako, że w was drogie głupie Piaseczniki spotyka się niebo i ziemia oznacz to nic więcej tylko to, że jesteście miejscem, w którym spotyka się kosmos OjcaJeden z kosmosem innym, nie Ojca. Tak, tak to zwierzę ludzkie, Piasecznik jest miejscem, w którym spotyka się światłość z ciemnością.
Jak to się ma do płciowości i małżeństwa? Podział ma samca i samicę jest tylko wewnętrznym podziałem świata kosmosu 0 (zero, niePrawda) niezbędnym dla wygenerowania ciała fizycznego, które posiądzie we władanie wasze ciało duchowe. Tutaj w ciemności generują się narzędzia komunikacji dla waszej Istoty.
Związek pomiędzy samcem i samicą jest niezbędny wyłącznie dla celów peregrynacji Piasecznikóww czasie. Nie wnosi nic do kosmosu OjcaJeden.
Jaki więc związek interesuje OjcaJeden?
Związek Adama i Ewy.
Ewa to Władca tego świata. Ona dała wam ciało fizyczne ale to ciało podlega Prawu Węża. Wąż kieruje waszym ciałem zgodnie z programem, który wbudował w to ciało. Wąż to DNA, które warunkuje wszystko cokolowiek robicie.Adam to przestrzeń światłości w kosmosie OjcaJeden, to przestrzeń DuchaOjca.
Aby stać się człowiekiem Ewa musi poślubić Adama.
Wasze ciało musi przyjąć DuchaOjcaJeden i wtedy z Piasecznika stajecie się człowiekiem.
To są te jedyne zaślubiny, które są ważne dla OjcaJeden.
Rozumiem, że wszyscy jesteście już wypełnieni DuchemOjcaJeden tak jak Jezus Nazarejczyk więc nazywanie was Piasecznikami nie uchodzi.
Rozumiem, że urąga to wam, w pełni ludziom, zanurzonym w miłości OjcaJeden.
Jeśli jednak tak nie jest, to jak którykolwiek z was Piaseczników stanie się człowiekiem tj. Ewa (ciało) poślubi Adama (DuchOjcaJeden) to dajcie znać. Pogadamy sobie wtedy o tym czym OjciecJeden zastąpił zera aby wygenerować symetryczną rzeczywistość w światłości bo ja tego jeszcze nie kminię, tam jest tylko 1,11111...do potęgi nieskończonej. Wszystkie ciągi zerojedynkowe z naszego kosmosu są skracane do 1 więc sami wicie rozumicie, nie ma tam materii tego świata. Nie ma płciowości i samca/samicy.
Zawiedzeni? Sorry, taki mamy klimat.

Oceń 34 245 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

bonaventura 19:24:17 | 2017-12-06
Ciekawe kiedy franciszkowe "katoliki- nie króliki" stanie się częścią magisterium ?

Oceń 62 8 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

sagneale 19:07:03 | 2017-12-06
No to koniec, czas wypowiedzieć aurotytet Watykanu, sedewakantyści mieli rację.

Oceń 34 16 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

ZbyszekMichal 17:04:16 | 2017-12-06
Chciałem się z Wami pożegnać. Dziś zawalił się mój świat i dziś znalazłem jedyne słowa które dają nadzieję:

https://gosc.pl/doc/4133692.Powiesic-go

Nie będę tu więcej zaglądał, nie będę czytał nic co pisze Franciszek, nie będę go krytykował. Wycofuje się z jakiejkowliek aktywności w Kościele. Pozostaje tylko milczeć i się modlić. Chryste - obiecałeś że Twojego Kościoła szatan nie pokona. Dotrzymaj słowa!

Oceń 35 8 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Pokaż więcej komentarzy
Papież Franciszek 

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook