Czterej kardynałowie chcą spotkania z papieżem ws. "Amoris laetitia"

(fot. Grzegorz Gałązka / galazka.deon.pl)

Po raz kolejny czterej kardynałowie, autorzy wątpliwości ws. adhortacji apostolskiej "Amoris laetitia", chcą od papieża Franciszka wyjaśnień ws. zawartego w niej nauczania. Wysłali w tej sprawie list do Ojca Świętego, prosząc w nim o audiencję. Jednocześnie, tak jak poprzednio w 2016 r., udostępnili treść swojego listu mediom.


Według portalu Vatican Insider, list w imieniu własnym oraz kardynałów: Waltera Brandmüllera, Raymonda L. Burke’a i Joachima Meisnera wysłał kard. Carlo Caffarra 25 kwietnia. Papież otrzymał go 6 maja, jednak dotychczas na niego nie odpowiedział. Jego treść ujawniły, "superkrytyczne" wobec obecnego pontyfikatu, blog Settimo Cielo i portal La Nuova Bussola Quotidiana.

 

<<Papież popiera interpretację argentyńskich biskupów ws. Amoris Laetitia>>

 

Kardynałowie najpierw zapewniają papieża o swym "całkowitym oddaniu i miłości wobec katedry Piotrowej" i jego osobie, w której uznają "następcę Piotra i wikariusza Chrystusowego: «słodkiego Jezusa na ziemi», jak lubiła mówić św. Katarzyna ze Sieny". Odżegnują się od poglądów głoszących, że Stolica Piotrowa pozostaje nieobsadzona. Wyjaśniają, że kierują się jedynie poczuciem odpowiedzialności wynikającej z godności kardynalskiej jako doradcy następcy Piotra i z posługi biskupiej.

 

Przypominają, że 19 września 2016 r. przedstawili Franciszkowi i Kongregacji Nauki Wiary pięć wątpliwości ("dubia")z prośbą o rozwianie niepewności i wyjaśnienie niektórych punktów posynodalnej adhortacji apostolskiej "Amoris laetitia". Nie otrzymawszy jednak odpowiedzi, zwracają się z prośbą o audiencję u papieża, w czasie której oprócz wspomnianych dubia, chcieliby omówić także sytuację "zamieszania i dezorientacji", szczególnie wśród duszpasterzy, wynikającą z pojawienia się różnych interpretacji "niektórych dwuznacznych sformułowań" papieskiego dokumentu. Choć bowiem prefekt Kongregacji Nauki Wiary kard. Gerhard Ludwig Müller zapewniał kilkakrotnie, że doktryna Kościoła nie uległa zmianie, to pojawiły się "głosy pojedynczych biskupów, kardynałów, a nawet konferencji episkopatu, aprobujące to, czego nauczanie Kościoła nigdy nie aprobowało". Chodzi o "udzielanie Świętej Eucharystii tym, którzy obiektywnie i publicznie żyją w sytuacji grzechu ciężkiego i zamierzają nadal w niej trwać", a także o "koncepcję sumienia moralnego sprzeczną z Tradycją Kościoła".

 

- W ten sposób doszło do tego - o, jak bolesne to stwierdzenie! - że to, co jest grzechem w Polsce, nie jest nim w Niemczech, a to, czego się zabrania w archidiecezji filadelfijskiej, jest dozwolone na Malcie i tak dalej - piszą kardynałowie.

 

Przypomnijmy, że pięć "dubia" wyrażonych przez czterech kardynałów w 2016 r. dotyczyło punktów 300-305 adhortacji "Amoris laetitia".

 

Pierwszą jest pytanie, czy obecnie można udzielać rozgrzeszenia i w konsekwencji dopuszczać do Komunii św. osoby, które są rozwiedzione i znajdują się w nowych związkach niesakramentalnych, bez spełnienia warunków przewidzianych w adhortacji "Familiaris consortio" (84) i potwierdzonych następnie w adhortacjach "Reconciliatio et paenitentia" (34) i "Sacramentum caritatis" (29) [chodzi o rezygnację ze współżycia seksualnego - KAI]. - Czy wyrażenie "w pewnych przypadkach" z przypisu 351 do punktu 305 adhortacji "Amoris laetitia" można zastosować do osób rozwiedzionych, które w nowym związku współżyją seksualnie? - pytało czterech kardynałów.

 

Ich druga wątpliwość dotyczyła tego, czy po publikacji punktu 304 "Amoris laetitia" ważne jest nauczanie z punktu 79 encykliki św. Jana Pawła II "Veritatis splendor", oparte na Piśmie Świętym i Tradycji Kościoła, a dotyczące istnienia absolutnych norm moralnych, które zabraniają czynów ze swej istoty złych, co jest wiążące bez wyjątku. Zdaniem kardynałów odnoszą się one także do wspomnianego przypadku związków niesakramentalnych.

 

<<Papież o udzielaniu Komunii rozwodnikom w ponownych związkach>>

 

Trzecia wątpliwość została wyrażona w pytaniu czy po "Amoris laetitia" (301) nadal można twierdzić, że osoba, która notorycznie żyje z sprzeczności z przykazaniami prawa Bożego, np. w przypadku cudzołóstwa, znajduje się w obiektywnej sytuacji ciężkiego grzechu.

 

Wątpliwość czwarta dotyczyła tego, czy po stwierdzeniu "Amoris laetitia" (302), że okoliczności mogą zmniejszać moralną odpowiedzialność za czyny, nadal należy uważać za ważne nauczanie św. Jana Pawła II z encykliki "Veritatis splendor" (81), oparte na Piśmie Świętym i Tradycji Kościoła, zgodnie z którym "okoliczności lub intencje nie zdołają nigdy przekształcić czynu ze swej istoty niegodziwego ze względu na przedmiot w czyn "subiektywnie" godziwy lub taki, którego wybór można usprawiedliwić".

 

Wreszcie piąta wątpliwość dotyczyła tego, czy po "Amoris laetitia" (303) należy nadal uważać za ważne nauczanie św. Jana Pawła II z encykliki "Veritatis splendor" (56), oparte na Piśmie Świętym i Tradycji Kościoła, które wyklucza twórczą interpretację roli sumienia i podkreśla, że sumienie nigdy nie jest upoważnione do legitymizowania wyjątków do absolutnych norm moralnych, które zabraniają czynów ze swej istoty złych ze względu na ich przedmiot.

 

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

4.68

Liczba głosów:

50

 

 

Komentarze użytkowników (0)

Sortuj według najnowszych
Papież Franciszek 

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook