Co papież naprawdę powiedział o aborcji?

America Magazine
(fot. Grzegorz Gałązka / galazka.deon.pl)

1 września papież Franciszek rozszerzył uprawnienia do rozgrzeszania z grzechu aborcji. W Roku Miłosierdzia wszyscy kapłani będą mogli uwolnić penitenta od ciężaru tego grzechu.

 

Decyzja była szeroko komentowana przez świeckie media. Widziały one w niej znaczącą zmianę w dotychczasowej kościelnej praktyce. Thomas Rosica CSB, dyrektor Canada's Salt and Light Catholic Media Foundation, jak również przedstawiciel anglojęzycznej sekcji biura prasowego Stolicy Apostolskiej wyjaśnia, co faktycznie jest nowością - a co nie - w stanowisku Franciszka.


1. Czy papież Franciszek jako pierwszy mówi o aborcji, przebaczeniu i miłosierdziu?

 

Papież Jan Paweł II wyraził pragnienie Kościoła, by ten stał się narzędziem troski i pojednania dla każdego zranionego przez decyzję o aborcji. W swojej encyklice Evangelium Vitae przypomniał kobietom, które dokonały aborcji o miłości i przebaczeniu jakie znajduje się u Boga. "Jeśli nie uczyniłyście jeszcze tego, to teraz - z pokorą i zaufaniem - poddajcie się pokucie. Ojciec miłosierdzia gotowy jest udzielić wam swojego przebaczenia i pokoju w Sakramencie Pojednania". W zakończeniu encykliki papież umieścił bezprecedensowe, głęboko poruszające słowa:


"Szczególną uwagę pragnę poświęcić wam, kobiety, które dopuściłyście się przerwania ciąży. Kościół wie, jak wiele czynników mogło wpłynąć na waszą decyzję, i nie wątpi, że w wielu przypadkach była to decyzja bolesna, może nawet dramatyczna. Zapewne rana w waszych sercach jeszcze się nie zabliźniła. W istocie bowiem to, co się stało, było i jest głęboko niegodziwe. Nie ulegajcie jednak zniechęceniu i nie traćcie nadziei. Starajcie się raczej zrozumieć to doświadczenie i zinterpretować je w prawdzie. Z pokorą i ufnością otwórzcie się - jeśli tego jeszcze nie uczyniłyście - na pokutę: Ojciec wszelkiego miłosierdzia czeka na was, by ofiarować wam swoje przebaczenie i pokój w Sakramencie Pojednania. Odkryjecie, że nic jeszcze nie jest stracone, i będziecie mogły prosić o przebaczenie także swoje dziecko: ono teraz żyje w Bogu. Temu samemu Ojcu i Jego miłosierdziu możecie też z nadzieją zawierzyć wasze dziecko. Wsparte radą i pomocą życzliwych wam i kompetentnych osób, będziecie mogły uczynić swoje bolesne świadectwo jednym z najbardziej wymownych argumentów w obronie prawa wszystkich do życia. Poprzez wasze oddanie sprawie życia, uwieńczone być może narodzinami nowych istot ludzkich i poświadczone przyjęciem i troską o tych, którzy najbardziej potrzebują waszej bliskości, ukształtujecie nowy sposób patrzenia na życie człowieka" [99].


2. Czy wciąż istnieją takie grzechy, które mogą być rozgrzeszone tylko przez biskupa?


Istotną zmianą w nowym wydaniu Kodeksu Prawa Kanonicznego z roku 1983 jest usunięcie zapisu "grzechy zarezerwowane". Zapis taki istniał we wcześniejszym wydaniu z roku 1917. Wcześniejszy Kodeks rezerwował rozgrzeszenie z niektórych grzechów dla Stolicy Apostolskiej oraz Biskupów Diecezjalnych na terenie swoich diecezji. W nowym wydaniu nie ma już takich zarezerwowanych grzechów. Wciąż jednak istnieją określone przypadki (casus), które niosą ze sobą konkretne kanoniczne kary. W większości przypadków Sakrament Pojednania kończy się udzieleniem przez kapłana rozgrzeszenia. Istnieją jednak takie sytuacje, w których wyznany grzech automatycznie zaciągnął konkretną karę kościelną (latae sententiae).


Spowiednik powinien zdawać sobie sprawę z tego, że popełnienie niektórych grzechów pociąga za sobą konkretne kary. Kary te mogą być przez spowiednika darowane. Niektóre od razu, inne "czasowo" - do momentu, aż penitent zwróci się z odpowiednią prośbą do właściwej władzy kościelnej. Nawet w sytuacji gdy zniesienie kary wymaga wspomnianej prośby, spowiednik może udzielić rozgrzeszenia w tzw. forum sakramentalnym. W przypadku zagrożenia życia kapłan może rozgrzeszać penitenta ze wszystkich grzechów (KPK 976, 977).


Warto również pamiętać, że ściągnięcie kościelnej kary - choć może odbyć się w momencie sakramentalnej spowiedzi - nie jest tożsame z aktem prawnym.


Aborcja to czyn, za który najczęściej wierni popadają w karę latae sententiae. Jeżeli taki grzech został wyznany, kapłan powinien upewnić się, czy rzeczywiście zachodzą wszystkie okoliczności konieczne do popadnięcia w kościelną karę. Istnieją bowiem takie sytuacje, w których penitent nie podlega automatycznej ekskomunice. A w konsekwencji nie jest wymagane zwracanie się z prośbą do władzy kościelnej o jej zniesienie. Penitent może wówczas uzyskać od razu rozgrzeszenie.


3. Co wyjątkowego jest w oświadczeniu Franciszka o aborcji? Co to właściwie dla nas znaczy?

 

Papież Franciszek przez wiele lat był pasterzem Argentyny. Zna ból i cierpienie swojej trzody, jest również w pełni świadomy tragicznych konsekwencji aborcji. Nadzwyczajny Rok Jubileuszowy poświęcony Bożemu Miłosierdziu to kolejna okazja dla całego Kościoła, by ofiarować ludziom dar przebaczenia i miłosierdzia. Szczególnie w sytuacji, gdy doświadcza on wielkiego ciężaru grzechu i związanej z nim samotności.

 

Od 1973 r. aborcja jest legalna w Stanach Zjednoczonych. Niestety zbyt duża ilość kobiet poznała smak cierpienia i żalu związanego z decyzją o poddaniu się aborcji. Kobiety te słusznie uznają, że popełniły coś złego. Błędnie jednak uważają, że popełniły niewybaczalny grzech, a przez to pozbawiły się relacji z Bogiem. Myślą, że to bolesne doświadczenie i związana z nim psychiczna trauma musi być przez nie przeżywane w absolutnej samotności.


Presja wywierana na kobietach - by te abortowały swoje dzieci - prowadzi do "egzystencjalnej i moralnej męczarni" - stwierdził w swoim liście Papież Franciszek. "Spotkałem wiele kobiet, które nosiły w sercu blizny pozostawione przez ten ciężki i bolesny wybór (…) Kiedy taka kobieta pokutowała oraz szuka rozgrzeszenia w sakramencie pokuty, przebaczenie Boże nie może być odmówione".


Papież przynagla kapłanów, by w sakramencie pojednania z otwartością przyjmowali kobiety, które popełniły aborcję. Wyjaśniając, że "na drodze autentycznego nawrócenia otrzymujemy prawdziwe i hojne przebaczenie naszego Ojca, który wszystko w Sobie odnawia".


Chociaż prawo kanoniczne wymaga, by ksiądz posiadał specjalne upoważnienie od swojego biskupa do rozgrzeszania osób, które dopuściły się aborcji lub w niej uczestniczyły, to w swoim liście Papież Franciszek pisze: "postanowiłem, mimo wszelkich przeciwnych rozporządzeń, upoważnić wszystkich kapłanów w Roku Jubileuszowym do rozgrzeszenia z grzechu aborcji osób, które jej dokonały, żałują tego z całego serca i proszą o przebaczenie".


Jako naśladowcy Chrystusa winniśmy mieć dwojakie podejście do problemu aborcji. Z jednej strony nie powinniśmy nigdy zapominać o dzieciach, których życie zostało tak brutalnie odebrane poprzez aborcję. Każde życie jest wartościowe i cenne w oczach Boga i w naszym sercu. Z drugiej strony musimy uznać realne pragnienie uzdrowienia, jakie nosi w swoim sercu kobieta, która poddała się aborcji. Kościół Katolicki, nigdy nie umniejszając ciężaru zła jaki niesie ze sobą grzech aborcji, zawsze był gotowy do ofiarowania nadziei uzdrowienia.


Sakrament Pojednania jest jednym z kluczowych elementów w procesie uzdrawiania z syndromu post-aborcyjnego. W tym sakramencie penitent jest prowadzony przez łaskę Chrystusa z powrotem do Ojca, przezwyciężając tragiczną alienację, jaką daje grzech. Przywracana jest harmonia. Skuteczne post-aborcyjne działanie duszpasterskie jest realzowane nie tylko przez kapłanów oraz profesjonalnych terapeutów. Każdy chrześcijanin zobowiązany jest do współczucia i modlitwy za wszystkich ludzi zranionych przez aborcję.

 

Wyraźnie musimy pokazać realny ból, jaki niesie ze sobą post-aborcyjna trauma. Ważne jest, by pokazać ludziom dotkniętym przez tę traumę, cierpiących w samotności, że nie są pozostawieni sami sobie i że jest dostępna współczująca pomoc. Często nie znamy tego sekretu, że sąsiad, członek rodziny lub grupy parafialnej, uwikłany jest w zło aborcji. Jedynie dzięki naszej otwartości na to by "nienawidzić grzechu ale kochać grzesznika" oraz dzięki delikatnemu przynaglaniu Ducha Świętego taka osoba może podzielić się swoim bolesnym doświadczeniem, a w konsekwencji otworzyć się na pojednanie i uzdrowienie.

 

 

Przetłumaczył Jarosław Mikuczewski SJ.

 

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

0

Liczba głosów:

0

 

 

Komentarze użytkowników (0)

Sortuj według najnowszych

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook