"Żyjcie z wiarą i prostotą, jak Święta Rodzina"

Radio Watykańskie

Msza św. i wieczorne czuwanie modlitewne pod przewodnictwem papieża Franciszka złożyły się w dniach 26-27 października br. na spotkanie rodzin z całego świata w Rzymie z okazji dobiegającego końca Roku Wiary.

 

"Drogie rodziny, zawsze żyjcie z wiarą i prostotą, jak Święta Rodzina z Nazaretu" - apelował Ojciec Święty w homilii podczas niedzielnej Eucharystii. Papież odniósł się do kluczowych funkcji rodziny chrześcijańskiej: modlitwy, strzeżenia wiary oraz przeżywania życia z radością. Ojciec Święty podkreślił, że wszyscy potrzebujemy Boga, naszej siły, przebaczenia, miłosierdzia i zachęcał do wzajemnej modlitwy za siebie, małżonków, rodziców, dzieci i dziadków, jeden za drugiego. "Jak dzisiaj w rodzinie można żyć radością wiary?" - pytał papież w kazaniu podczas wieczornego czuwania i wskazał na potrzebę miłości, wagę sakramentu małżeństwa, wspólnej modlitwy i Eucharystii oraz utrzymywania więzi międzypokoleniowej. Podkreślił, ważność w życiu rodzinnym trzech słów: proszę, dziękuję, przepraszam oraz słuchania opinii dziadków, którzy są źródłem mądrości. W obu wydarzeniach na placu św. Piotra pod hasłem "Rodzino, żyj radością wiary!" wzięło udział ponad 100 tys. wiernych z 75 krajów.

Rodziny żyjcie jak Święta Rodzina z Nazaretu

 

 

 

 


W niedzielnej homilii nawiązując do Ewangelii Ojciec Święty wskazał na konieczność modlitwy, nie fałszywej - faryzeusza, lecz autentycznej - celnika. "Modlitwa celnika jest modlitwą ubogiego, modlitwą miłą Bogu, który jak mówi pierwsze czytanie, "przenika obłoki", podczas gdy modlitwa faryzeusza jest obciążona balastem próżności" - wyjaśniał papież i pytał: "Czy modlicie się niekiedy jako rodzina?". "Modlitwa jest sprawą osobistą, a poza tym nigdy nie ma stosownej, spokojnej chwili... Tak, to prawda, ale jest również kwestia pokory, uznania, że potrzebujemy Boga, tak jak celnik! Potrzebna jest prostota! Można wspólnie wokół stołu odmówić "Ojcze Nasz". Bardzo piękna jest wspólna modlitwa różańcowa. Daje wiele siły! Trzeba się też modlić nawzajem za siebie!" - wezwał papież.

Odnosząc się do drugiego czytania Liturgii Słowa, Franciszek wskazał na kolejną funkcję rodziny chrześcijańskiej, jaką jest strzeżenie wiary. "Apostoł Paweł, u schyłku swego życia dokonuje zasadniczego bilansu: "wiarę ustrzegłem". Jak ją ustrzegł? Nie w kasie pancernej! Nie ukrył jej pod ziemią, jak leniwy sługa" - wyjaśniał papież i dodał: "Ustrzegł wiarę, ponieważ nie ograniczył się do jej obrony, ale głosił ją, promieniował nią, zaniósł ją daleko. Zdecydowanie sprzeciwił się tym, którzy chcieli zakonserwować, "zmumifikować" orędzie Chrystusa w granicach Palestyny. Z tego względu podjął mężne decyzje, poszedł na terytoria wrogie, dawał się prowokować ludziom dalekim, różnym kulturom, mówił szczerze, bez strachu. Paweł ustrzegł wiarę, bo tak, jak ją otrzymał, tak też ją dawał, idąc na peryferie, nie okopując się w pozycjach obronnych".

"W jaki sposób strzeżemy naszej wiary? Czy zachowujemy ją dla nas, w naszej rodzinie, jako dobro prywatne, czy też umiemy się nią dzielić poprzez świadectwo, gościnność, otwartość na innych?" - pytał Franciszek i zachęcał, aby mimo codziennego zabiegania rodziny chrześcijańskie były rodzinami misyjnymi, "w życiu dnia powszedniego, czyniąc sprawy codzienne, wkładając we wszystko sól i zaczyn wiary!".

Za trzecią funkcję rodziny chrześcijańskiej papież uznał przeżywanie życia z radością. Podkreślił, że prawdziwa radość, jaką przeżywamy w rodzinie, nie jest czymś powierzchownym, nie bierze się z posiadanych rzeczy, ze sprzyjających okoliczności. "Prawdziwa radość pochodzi z głębokiej harmonii między ludźmi, którą wszyscy odczuwają w sercu, i która sprawia, że odczuwamy piękno bycia razem, wspierania się wzajemnie na drodze życia. Ale u podstaw tego uczucia głębokiej radości jest obecność Boga w rodzinie, jest Jego miłość gościnna, miłosierna, szanująca każdego. Tylko Bóg umie z różnic tworzyć harmonię. Jeśli brakuje miłości Boga, to także rodzina traci harmonię, dominuje indywidualizm i gaśnie radość. Natomiast rodzina, która żyje radością wiary przekazuje ją spontanicznie, jest solą ziemi i światłem świata, jest zaczynem dla społeczeństwa" - wyjaśniał Franciszek.

W modlitwie wiernych modlono się: w języku suahili za święty Kościół powszechny, po angielsku za rządzących: niech Pan oświeci ich Swoim Duchem, aby każdy człowiek miał warunki do godziwego życia, aby każda rodzina cieszyła się spokojem stabilnej pracy i bezpiecznego mieszkania, aby ubodzy, chorzy i potrzebujący otrzymali pomoc i nadzieję; w języku hindi za prześladowanych z powodu swojej wiary: Panie wylej Swego Ducha i daj siłę i moc, aby chrześcijanie znieważani, więzieni i maltretowani znaleźli pociechę i umocnienie, aby prześladowcy i stosujący przemoc nawrócili się i aby wszystkie narody miały zagwarantowaną wolność religijną; po portugalsku za wszystkie rodziny i po chińsku za powołania do kapłaństwa i życia konsekrowanego: niech Pan powoła robotników na Swoje żniwo, niech młodzi nauczą się sztuki daru z siebie, niech nie boją się radykalnych wyborów, a rodzice niech nie przeszkadzają swoim dzieciom w całkowitym oddaniu Chrystusowi.

Abp Vincenzo Paglia, przewodniczący Papieskiej Rady ds. Rodziny dziękując za dwudniowe spotkanie nazwał pielgrzymkę rodzin z całego świata do Wiecznego Miasta spotkaniem w Emaus. Przypomniał, że to pierwsze wielkie spotkanie rodzin z papieżem Franciszkiem oraz że kolejne, VIII Światowego Spotkania Rodzin odbędzie się w dniach 22-27 września 2015 r. w amerykańskiej Filadelfii.

Na zakończenie Eucharystii papież modlił się przed ustawioną obok ołtarza ikoną Ofiarowania Pana Jezusa w świątyni i zawierzył wszystkie rodziny świata Świętej Rodzinie z Nazaretu. "Święta Rodzino z Nazaretu, rozbudź w naszym społeczeństwie świadomość sakralnego i nienaruszalnego charakteru rodziny - modlił się Franciszek.

Przed modlitwą Anioł Pański w Watykanie Franciszek podziękował i pozdrowił wszystkich pielgrzymów, którzy przybyli do Rzymu. W sposób szczególny pozdrowił biskupów i wiernych z Gwinei Równikowej, którzy przybyli z okazji ratyfikacji Umowy Konkordatowej ze Stolicą Apostolską.

"Niech Dziewica Maryja otacza opieką wasz umiłowany naród i wyprosi wam postęp na drodze zgody i sprawiedliwości" - powiedział Ojciec Święty. Papież zachęcił, aby modlitwą "Anioł Pański" przyzywać macierzyńskiej opieki Maryi dla rodzin całego świata, a szczególnie dla tych, które przeżywają poważne trudności. "Maryjo, Królowo Rodzin, módl się za nami!" - wezwał Franciszek.

Rodzino, żyj radością wiary!

Podczas sobotniego czuwania nawiązując do hasła spotkania: "Rodzino, żyj radością wiary!" Ojciec Święty pytał: "Jak dzisiaj w rodzinie można żyć radością wiary?"

Odnosząc się do słów z Ewangelii św. Mateusza: "Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię" zwrócił uwagę, że to, co w życiu ciąży najbardziej - to brak miłości. "Ciężko nam, kiedy nikt się do nas nie uśmiecha, kiedy nie jesteśmy akceptowani. Ciążą pewne milczenia, czasem nawet w rodzinie, między mężem a żoną, między rodzicami a dziećmi, między braćmi. Bez miłości trud staje się jeszcze cięższy. Myślę o osobach starszych, które są same, o rodzinach przeżywających trudności, ponieważ nie doświadczają pomocy i wsparcia dla tych osób w domu, które potrzebują specjalnego zainteresowania i troski" - mówił Franciszek. 

Zapewnił, że "Pan zna trudy i ciężary naszego życia" i wezwał: "Rodziny całego świata, przyjdźcie do mnie, a Ja wam dam pokrzepienie, aby radość wasza była pełna". 

Dalej Franciszek nawiązał do obrzędu małżeństwa i słów wypowiadanych przez małżonków: "Ślubuję Ci miłość, wierność i uczciwość małżeńską oraz, że Cię nie opuszczę aż do śmierci". "To właśnie jest małżeństwo! Wyjście i wspólne podążanie, ręka w rękę, powierzając samych siebie wielkiej ręce Pana" - zaznaczył papież. 

Zwrócił uwagę, że chrześcijańscy małżonkowie nie są naiwni, znają problemy, niebezpieczeństwa życia i nie boją się podjąć swojej odpowiedzialności przed Bogiem i społeczeństwem. Wskazał, że w dzisiejszych czasach jest to trudne. "Pewnie, że to trudne. Dlatego potrzebujemy łaski sakramentu!" - podkreślił. 

Ojciec Święty przestrzegał mówiąc, że sakramenty nie są po to, żeby być dekoracją życia. "Sakrament małżeństwa nie jest piękną ceremonią! Chrześcijanie zawierają sakrament małżeństwa, ponieważ są świadomi, że go potrzebują! Potrzebują go, żeby być zjednoczeni między sobą i żeby wypełniać misję rodziców" - powiedział papież i wskazał na potrzebę modlitwy razem i we wspólnocie. "Dlaczego? Tylko dlatego, że taki jest zwyczaj? Nie! Czynią tak, gdyż tego potrzebują dla długiej drogi, którą mają razem przebyć, potrzebują pomocy Jezusa, aby podążać razem z ufnością, aby przyjąć siebie nawzajem każdego dnia, żeby przebaczać sobie każdego dnia!" - przekonywał Franciszek.

Odnosząc się do ustawionej obok ołtarza ikony Ofiarowania Pana Jezusa w świątyni papież wyjaśniał, że scena ta ukazuje nam spotkanie trzech pokoleń". "Symeon trzyma w ramionach Dzieciątko Jezus, w którym rozpoznaje Mesjasza, a prorokini Anna jest przedstawiona w geście wychwalania Boga i przepowiadania zbawienia ludzi, którzy czekali na odkupienie Izraela. Tych dwoje starców przedstawia wiarę jako pamięć. Maryja i Józef są rodziną uświęconą obecnością Jezusa, który jest wypełnieniem wszystkich obietnic. Każda rodzina, podobnie jak ta z Nazaretu, jest wpisana w dzieje jakiegoś narodu i nie może istnieć bez poprzednich pokoleń" - mówił papież. 

Franciszek przypomniał, że rodziny są częścią Ludu Bożego. "Podążajcie z radością wraz z tym Ludem. Bądźcie zawsze zjednoczone z Jezusem i nieście Go wszystkim poprzez wasze świadectwo" - zachęcał i zaapelował: "Z łaską Chrystusa, żyjcie radością wiary! Niech Pan was błogosławi a Maryja, nasza Matka niech wam towarzyszy".

Od wczesnego popołudnia na placu św. Piotra gromadziły się tysiące wielopokoleniowych rodzin z 75 krajów świata. Były rozmowy, świadectwa oraz śpiewy.

"Kiedy Biblia mówi, że nie jest dobrze, aby mężczyzna był sam, to jest również prawdą to, że nie jest dobrze, żeby rodziny były same" - tak scharakteryzował abp Vincenzo Paglia, przewodniczący Papieskiej Rady ds. Rodziny spotkanie na placu św. Piotra podkreślając wolę zgromadzonych budowania sieci solidarności i ogarnięcia nią całego świata. 

Papieża Franciszka powitały dzieci z kolorowymi balonikami. Potem całe rodziny z Francji, Libanu, Turcji, Syrii i innych krajów witały Ojca Świętego i składały świadectwa. Byli m. in. dziewczynka ze swoją babcią z Włoch, para narzeczonych i nowożeńców, polsko-włoska rodzina Marii i Krzysztofa, chrześcijańska rodzina uciekinierów z ogarniętej wojną domową Syrii, rodzina z Lampedusy, która pomogła imigrantowi z Nigerii i innym. W spotkaniu z papieżem wzięli też udział słynni włoscy reżyserzy bracia Paolo i Vittorio Taviani, którzy wiele ze swoich filmów poświęcili dramatom rodzin w różnych krajach. 

W trakcie czuwania występowały zespoły włoskie i z zagranicy m.in.: grupa Singer Hope, pianista Giovanni Allevi, Coro Antoniano i Coro Hope ’98 powstałe z inicjatywy duszpasterstwa młodzieży włoskiego Kościoła, brytyjski piosenkarz gospel Junior Robinson, włoski piosenkarz Luca Barbarossa i Amerykanka Sarah Hart.

Na zakończenie spotkania zapalono świece, złożono chrzcielne wyznanie wiary oraz odmówiono modlitwę "Ojcze nasz" i "Zdrowaś Mario". 

Z inicjatywy Caritas Włochy i Papieskiej Rady ds. Rodziny z okazji spotkania rodziny na całym świecie zostały poproszone, aby wysyłając SMS pod numer 45594, pomogły rodzinom w ogarniętej wojną domową Syrii. 

Rzymskie spotkanie rodzin poprzedziło XXI posiedzenie plenarne Papieskiej Rady ds. Rodziny. Odbyło się ono w 30. rocznicę ogłoszenia przez Stolicę Apostolską Karty Praw Rodziny 22 października 1983 r.

 

 

 

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

0

Liczba głosów:

0

 

 

Komentarze użytkowników (0)

Sortuj według najnowszych

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?