Czy można dowiedzieć się czegoś więcej o biblijnych postaciach? Jest na to sposób

(fot. sarah noltner / unsplash)

Czy możemy dowiedzieć się czegoś więcej o postaciach biblijnych takich jak: piękna i groźna Batszeba, tłumacz snów Daniel, mocno doświadczony cierpieniem Hiob czy sprytny jak wąż i niewinny jak owieczka król Dawid? Co więcej - czy możemy mieć z nimi bezpośredni kontakt?

 

Napiszę cos zaskakującego dla wielu - można przeprowadzić "wywiad" z biblijnymi bohaterami. Niejeden z bulwersacją od razu zapyta:

 

- Co to w ogóle jest? Czyżby jakiś dziwak twierdził, że ma kontakt z duchami, że mówią do niego zmarli?

 

Nic z tych rzeczy. Choć nie ukrywam, że zależy mi na naśladowaniu. Uspokajam: nie chcę, byście udawali słyszących głosy. Po prostu robię to, do czego zachęca św. Ignacy Loyola, twórca metody ćwiczeń duchowych.

 

Mianowicie zaprasza on do zaangażowania naszej wyobraźni. Skoro żyjemy całym sobą, to możemy też modlić się całym sobą. Gdy spotykamy się z kimś dla nas drogim, to nie tylko mówimy i słuchamy, ale też patrzymy, czujemy zapach, często dotykamy, bywa, że smakujemy (niekoniecznie potrawy). Do tego jeszcze dochodzą wspomnienia, marzenia, obawy, nadzieje... Pracuje nasza wyobraźnia. Emocje hulają, czasem na całego.

 

Niejednego z nas poruszyła kontemplacja wspaniałego obrazu. I dobrze! Ale porównaj doświadczenie sprzed obrazu z tym, co się dzieje, gdy przechodzi się z widowni na scenę teatralną i uczestniczy się w przedstawieniu.

 

Do takiej zmiany zachęca św. Ignacy: do przejścia od "tylko" oglądania scen biblijnych do uczestniczenia w nich. Pisze: "Słuchać uszami (wyobraźni), co mówią lub co mówić mogą, a wszedłszy w siebie, pożytek jakiś z tego wyciągnąć". Podobnie można zaangażować pozostałe zmysły.

 

Tak pisze o tym Ignacy w "Ćwiczeniach Duchowych":

 

  • 122 Punkt 1. Widzieć osoby wzrokiem wyobraźni, rozważając i kontemplując w szczególności to, co ich dotyczy, i wyciągając jakiś pożytek [duchowny] z tego widzenia.
  • 123 Punkt 2. Słuchać uszami [wyobraźni], co mówią lub co mówić mogą, a wszedłszy w siebie pożytek jakiś z tego wyciągnąć.
  • 124 Punkt 3. Wąchać i smakować zmysłem węchu i smaku [w wyobraźni] nieskończoną słodycz i łagodność Bóstwa, duszy i jej cnót i innych rzeczy wedle okoliczności osoby, którą się kontempluje. Wchodząc zaś w siebie pożytek jakiś z tego wyciągnąć.
  • 125 Punkt 4. Dotykać zmysłem dotyku, tak np. obejmować i całować miejsca, gdzie te osoby [święte] stawiają kroki lub siedzą, a zawsze starając się o jakiś pożytek z tego.

 

Takie ćwiczenia były dla mnie zawsze bardzo inspirujące. Pozwalały przeżywać Biblię jako coś żywego, aktualnego, poruszającego, a przede wszystkim osobistego. Bo to ja pytam, ja szukam i to ja słucham odpowiedzi - jedne słyszę, innych nie. Dlatego podobnie jak z wielkim pożytkiem wraca się do nowej interpretacji sztuki teatralnej, tak dobrze jest powracać do nawet znanych scen biblijnych i odczytywać je na nowo.

 

Mam nadzieję, że te "moje" wywiady zachęcą Cię do "twoich".

 

***

 

Powyższy artykuł jest wstępem do wyjątkowej książki "Wywiady biblijne", która daje nowe spojrzenie na postacie, których historii do końca możemy nie rozumieć. Autor dzięki kontemplacji ignacjańskiej wnosi nowe spojrzenie na kilka postaci. Całość uzupełniają doskonałe ilustracje Jarosława Kozłowskiego. Dostępna jest w Wydawnictwie WAM »

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

5

Liczba głosów:

2

 

 

Komentarze użytkowników (0)

Sortuj według najnowszych

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook