Boisz się zaufać Bogu?

(fot. shutterstock.com)

Nasz opór bierze się stąd, że wyobrażamy sobie Boga jako narzucającego nam swą boską wolę, by zmusić nas w ten sposób do zapłaty za nasz grzech.

 

Modlimy się w tym tygodniu kolejnym znaczącym ćwiczeniem w szkole modlitwy Ignacego: wezwaniem Chrystusa, naszego Króla. Królowanie (panowanie) Boga to kluczowy symbol w tradycji biblijnej. Królestwo Boże, jak każdy inny symbol, posiada wiele warstw znaczeniowych. W swym najbardziej podstawowym znaczeniu wyraża marzenie, jakie ma Bóg dla świata. Wyobraźmy sobie, jak wyglądałby świat, gdyby każdy człowiek uznał Boga za Pana i Stworzyciela i gdyby każdy przestrzegał Bożego prawa miłości i życia! Jezus mówił o kró­lestwie Bożym i najpełniej objawił to marzenie Boga o świecie przez swoje życie, nauczanie, uzdrawianie i służenie drugim.

 

Zwróć uwagę na łaskę, o którą prosimy w tym tygodniu. Będziemy prosić Boga, byśmy nie byli głusi na wezwanie Chry­stusa w naszym życiu i chętnie wypełniali to, o co nas prosi (ĆD 91). Modląc się tym ćwiczeniem, przypominamy sobie na­szą rozmowę z Jezusem pod krzyżem z pierwszego tygodnia: "Com powinien uczynić dla Chrystusa?" Chrystus wzywa nas powodowany ogromną miłością i troską o nas i nasz świat; idealnie będzie, jeśli odpowiemy mu, kierując się także mi­łością, a nie strachem lub obowiązkiem.

 

Czasami możemy nie chcieć otworzyć uszu na wezwanie Chrystusa, ponieważ boimy się tego, co możemy usłyszeć (możemy na przykład nie mieć ochoty zmieniać czegoś w na­szym życiu). Czasami nasz opór bierze się stąd, że wyobra­żamy sobie Boga jako narzucającego nam swą boską wolę, by zmusić nas w ten sposób do zapłaty za nasz grzech. Prze­ciwnie, Bóg wzywa nas, bo chce nas obdarzyć pełniejszym życiem nacechowanym głębszym sensem i autentyczną ra­dością (aczkolwiek nie bez wyrzeczeń będących nieodłączną częścią tego, że się jest uczniem). Boża wola - a może lepiej Boże pragnienie - nie jest nam wcale narzucane z góry. Prze­ciwnie, odnajdujemy je w naszych najgłębszych i najpraw­dziwszych pragnieniach.

 

Takie uczciwe przyznanie się przed sobą do własnych lę­ków i oporów bardzo nam pomoże. Jeśli nie potrafisz uczci­wie poprosić o łaskę tego tygodnia, wówczas Ignacy propo­nuje, by modlić się o pragnienie, by prosić o tę łaskę. Postaw sprawę uczciwie.

 

W tym miejscu Ćwiczeń nie musimy niczego Bogu ofia­rowywać ani do niczego się zobowiązywać, jeśli nie jesteśmy do tego gotowi. Na razie chcemy być dostatecznie otwarci, by słyszeć wezwanie Chrystusa i dać się poruszyć niezwykłą wizją Chrystusa, jaką ma dla nas i dla świata. Chcemy po­smakować misyjnej gorliwości uczniów. Pozwalamy Duchowi Boga inspirować w nas święte pragnienia. Pozwalamy Bogu, by w nas działał.

 

Modlitwa o łaskę

 

Modlę się o następujące łaski: by słuchać uważniej wezwa­nia Chrystusa w moim życiu, by mieć w sobie większą go­towość i żarliwość do tego, by czynić to, czego chce ode mnie Chrystus.

 

DZIEŃ 1

 

Kontemplacja królestwa Jezusa Chrystusa (ĆD 91-98). Ta kontemplacja składa się z dwóch części. Zaczyna­my, kontemplując wezwanie jakiegoś doczesnego władcy, co prowadzi nas do rozważania wezwania Chrystusa, naszego Króla. Proponując nam rozważanie przedstawiające skiero­wane do nas wezwanie doczesnego władcy, Ignacy posługuje się językiem i wyobrażeniami świata feudalnego, właściwymi dla jego czasów i jego osobistej historii życiowej jako mło­dego człowieka przygotowującego się do kariery rycerskiej:

 

Punkt 1. Przedstawić sobie jakiegoś króla ludzkiego, wybra­nego ręką samego Boga, Pana naszego, a któremu cześć i po­słuszeństwo okazują wszyscy władcy i wszyscy chrześcijanie.

 

Punkt 2. Patrzeć, jak ten król zwraca się do wszystkich swo­ich ludzi, tak mówiąc: Wolą moją jest zdobyć całą ziemię nie­wiernych. I dlatego ten, co chciałby pójść za mną, powinien zadowolić się tym samym pożywieniem co i ja, tym samym napojem i odzieżą itd. Podobnie winien tak samo jak ja praco­wać za dnia, a czuwać po nocy itd., aby wreszcie stał się uczest­nikiem mego zwycięstwa, jak był uczestnikiem moich trudów.

 

Punkt 3. Rozważyć, co powinni odpowiedzieć królowi tak szczodremu i ludzkiemu dobrzy jego poddani. A zatem, jeśliby ktoś nie przyjął wezwania takiego króla, jakże bardzo byłby godny nagany i potępienia ze strony wszystkich jako rycerz przewrotny [i tchórzliwy]. (ĆD 92-94).

 

Jeśli ta średniowieczna metaforyka sprawia ci trudność, pomyśl o tym, jak mogłaby inspirować cię jakaś współczesna ci osoba będąca uosobieniem zasad moralnych i prawości, walcząca z niesprawiedliwością, trudząca się na rzecz osób uciskanych i marginalizowanych. Może to być jakiś przywód­ca polityczny, współczesny święty bądź wizjoner lub twój osobisty przyjaciel. Możesz też wyobrazić sobie w roli wzy­wającej cię osoby postać literacką lub filmową. Niech to bę­dzie ktoś, kto jest dla ciebie inspiracją i kto potrafi obudzić w tobie zapał do tego, by przemienić świat i uczynić go lep­szym dla ludzi i bardziej sprawiedliwym.

 

DZIEŃ 2

 

Ciąg dalszy kontemplacji Królestwa Jezusa Chry­stusa. W tym dniu rozważamy wezwanie Jezusa Chrystu­sa. Zwróć uwagę na powtarzające się słowa "bardziej" (lub "więcej") oraz "za mną". Chrystus wydobywa z nas to, co naj­lepsze, wzywając nas do magis, do większej służby i wiel­koduszności. To dobrze, jeśli unikamy perfekcjonizmu i praco­holizmu, z drugiej jednak strony staramy się jak najdoskonalej trudzić dla królestwa. W odpowiedzi ucznia nie ma miejsca na bylejakość. Stawka jest zbyt wysoka, a Bóg zbyt dobry, by nasza odpowiedź miała być nijaka. Co więcej, Chrystus zapra­sza nas, byśmy pracowali z nim jako Jego towarzysze, a nie służalczy poddani ślepo wypełniający rozkazy. Jesteśmy dla Chrystusa partnerami, a to oznacza również, że współdziała­my z innymi uczniami Chrystusa:

 

Jeżeli w pierwszym punkcie rozważamy takie wezwanie króla doczesnego [skierowane] do jego poddanych, o ileż bardziej rozwagi godną jest rzeczą widzieć Chrystusa, Pana naszego, Króla wiecznego, a przed Nim wszystek świat, i jak On go wzy­wa i każdego człowieka z osobna i mówi: Wolą moją jest podbić świat cały i wszystkich nieprzyjaciół i tak wejść do chwały Ojca mego. Przeto ten, co zechciałby pójść za mną, powinien ze mną się trudzić, aby idąc za mną w cierpieniu, szedł też za mną i w chwale (ĆD 95; podkreślenie K.O.).

 

W tym momencie Ignacy sugeruje nam dwie odpowie­dzi. Obie są pełnymi miłości odpowiedziami wielkodusznego ucznia. Odpowiedź pierwsza to ofiarowanie się ucznia, który poświęca się całkowicie pracy dla królestwa Bożego:

 

Rozważyć, że wszyscy ludzie, mający rozsądek i zdrowy ro­zum, ofiarowaliby się całkowicie na trud [razem z Chrystusem] (ĆD 96).

 

Tego rodzaju ofiarowanie się to sprawa rozsądku i zdrowe­go rozumu; skoro sensowne jest pójście za jakimś szlachet­nym doczesnym przywódcą, tym bardziej będziemy chcieli pójść za Chrystusem. Drugie ofiarowanie się wskazuje na jesz­cze bardziej wielkoduszną i płynącą jeszcze bardziej z głębi serca odpowiedź. Ktoś poświęca się teraz nie tylko po to, by pracować dla królestwa, lecz także po to, by być z Chrystusem i naśladować całkowicie Jego sposób życia:

 

Ci zaś, co chcieliby więcej [Go] kochać i odznaczyć się we wsze­lakiej służbie swego Króla wiecznego i Pana wszech rzeczy, nie tylko ofiarują się całkowicie na trud, ale nadto działając przeciw własnej zmysłowości i przeciw swej miłości cielesnej i świato­wej, złożą z siebie ofiarę większej wartości i większej wagi, tak mówiąc: Odwieczny Panie wszystkich rzeczy! Oto przy Twej ła­skawej pomocy składam ofiarowanie swoje w obliczu nieskoń­czonej Dobroci Twojej i przed oczami chwalebnej Matki Twojej i wszystkich świętych dworu niebieskiego [oświadczając], że chcę i pragnę i taka jest moja dobrze rozważona decyzja, jeśli to tylko jest ku Twojej większej służbie i chwale, naśladować Cię w znoszeniu wszystkich krzywd i wszelakiej zniewagi i we wszelkim ubóstwie tak zewnętrznym, jak i duchowym, jeżeli tylko najświętszy Majestat Twój zechce mię wybrać i przyjąć do takiego rodzaju i stanu życia. (ĆD 97- 98; podkreślenie K.O.).

 

Spytaj siebie: Jakie pragnienia, marzenia, troski, lęki lub nadzieje budzi we mnie zaproszenie Chrystusa? Do jakiej od­powiedzi mnie skłania?

 

DZIEŃ 3

 

Powtórzenie. Ignacy proponuje nam kilka odpowiedzi na we­zwanie Chrystusa, ty natomiast zastanów się nad własną odpo­wiedzią, wypowiedzianą własnymi słowami, uczciwie i szcze­rze, w kontekście aktualnych okoliczności twojego życia.

 

DZIEŃ 4

 

Przeczytaj Mt 4, 18-25 (Powołanie uczniów). Rozważaj we­zwanie Jezusa i odpowiedź uczniów.

 

DZIEŃ 5

 

Przeczytaj Mt 3, 13-17. Towarzysz Jezusowi w drodze nad Jordan. Bądź z nim podczas Jego chrztu. Zobacz, jak Duch Święty obdarza Go głębszą świadomością własnego powoła­nia. W rozmowie z Nim podziel się twoimi nadziejami, ma­rzeniami i pragnieniami, by iść w swoim życiu za Duchem.

 

DZIEŃ 6

 

Przeczytaj Iz 42, 1-9 ("Oto mój Sługa, którego podtrzymuję"). Co inspiruje cię w misji ucznia? W jaki sposób Bóg wzywa cię do roli sługi?

 

DZIEŃ 7

 

Smakuj łaski tego tygodnia.

 

 

Treści do dalszej refleksji

 

Na świecie jest dzisiaj wielu przywódców i liderów, których słowa i czyny inspirują nas do służby bliźnim i którzy mogą przypomnieć nam o jeszcze większym wezwaniu, które kie­ruje do nas Chrystus. Jeden z moich ulubionych tekstów to fragment przemówienia, które wygłosił w 1910 roku na Sor­bonie prezydent Stanów Zjednoczonych Theodore Roosevelt:

 

To nie krytyk się liczy; nie ten, kto wskazuje upadek silne­go człowieka lub pokazuje, gdzie ten, który coś robi, mógłby zrobić to lepiej. Uznanie należy się temu, kto naprawdę stoi w ringu z twarzą umazaną błotem, krwią i potem; kto męż­nie podejmuje wyzwanie i walczy; kto błądzi i niejednokrotnie rezultat jego działania jest poniżej oczekiwań, ponieważ żad­ne wysiłki i starania nie są wolne od błędów i niepowodzeń; lecz zarazem to on naprawdę stara się coś zrobić; on wie, co to entuzjazm i poświęcenie; on, który spala się całkowicie dla słusznej sprawy; który w najlepszym wypadku zna najle­piej smak triumfu towarzyszącego wspaniałemu osiągnięciu, a w najgorszym, jeśli mu się nie uda, wie przynajmniej, że nie udało mu się, chociaż bardzo się starał i dlatego jego miejsce nigdy nie będzie obok tych zimnych i lękliwych ludzi, którzy nie wiedzą ani co to zwycięstwo, ani co klęska.

*  *  *

 

Ćwiczenia Duchowe to nowy cykl przygotowany z myślą o tych, którzy chcieliby poznać, czym są Ćwiczenia Duchowe św. Ignacego Loyoli i wiedzieć, jak stosować je w praktyce. Przez kolejne tygodnie krok po kroku pokażemy ich kolejne etapy oraz przedstawimy cenne techniki związane z modlitwą. W każdy piątek tylko na DEON.pl 

Wszystkie odcinki cyklu znajdziesz TUTAJ

 

*  *  *

 

Tekst pochodzi z książki "Ćwiczenia Duchowe" Kevina O'Briena SJ

 

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

4.67

Liczba głosów:

3

 

 

Komentarze użytkowników (0)

Sortuj według najnowszych

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Google
Zaloguj przez Facebook