Najlepsza pomoc w poszukiwaniu swojej połówki

s. Ewa Bartosiewicz RSCJ
(fot. shutterstock.com)

Zastanawiałam się, dlaczego na pierwszym miejscu Hymnu o miłości św. Paweł umieszcza właśnie cierpliwość. Przecież mógł zacząć od "nie szukania swego", "nie unoszenia się pychą" czy od tego, że "miłość nigdy nie ustaje". Może jednak coś jest w tej cierpliwości, że to właśnie jej warto się przyjrzeć na początku.

 

Dla dobrej formy jesteśmy gotowi zrobić wiele - żmudnie podążać do celu i nie narzekać na wolne efekty naszych starań. Wydaje się, że dużo cierpliwości jesteśmy w stanie z siebie wydobyć, jeśli chodzi o pracę nad kondycją fizyczną, ale kiedy przychodzi do owoców duchowych, chcielibyśmy, by Pan Bóg przemienił nas jednym ruchem wszechmogącego tchnienia. Jeśli podejmujemy się postu, by rozwinąć się duchowo i przybliżyć w ten sposób do Boga, to z pewnością wytrwałość i cierpliwość będą musiały nam towarzyszyć nieustannie.

 

W kulturze tymczasowości, gdzie chcemy mieć wszystko już i bez zwłoki, może się okazać, że cierpliwość potrzebna jest nam jak powietrze. Musimy się znowu nauczyć, że to, co dobre, wymaga czasu, wzrostu, pielęgnacji. Zbyt łatwo daliśmy się przekonać, że nasze potrzeby powinny być zaspokajane od ręki, a to, co wymaga czasu, nie jest warte naszej uwagi.

 

Świat podpowiada nam, że ze wszystkim musimy się spieszyć, bo kolejna okazja może uciec nam sprzed nosa. Chwytając się jednak tego, co łatwo dostępne, przegapimy to, co wartościowe. Miłość jest cierpliwa, a więc dojrzewa powoli, uczymy się jej małymi kroczkami. Nie możemy więc od siebie i od innych oczekiwać, że będziemy do niej zdolni bez włożenia w to wysiłku, determinacji i czasu.


Cierpliwość to chyba najcenniejsza cnota dla poszukujących osoby, z którą chcieliby spędzić życie. Jeśli należysz do tego grona, uważaj, bo pośpiech w tym względzie może być bardzo złym doradcą. Lęk przed samotnością łatwo rzuci Cię w ramiona niewłaściwej osoby. Zakochanie też nie pomaga, bo przedstawia ukochaną osobę jako ten jedyny ideał i pozwala wierzyć, że "jakoś to będzie".

 

Liczba rozwodów w Polsce jest przerażająca. Podobno w dużych miastach rozpada się już co drugie małżeństwo. Czy to nie powinien być dowód na to, że wciąż za mało uwagi poświęca się na to, by poznać się przed ślubem? I oczywiście nie chodzi o mieszkanie razem i "dopasowywanie się". Chodzi o coś na dużo głębszym poziomie, co tak łatwo jest pomijane, bo wymaga wysiłku dzielenia się najważniejszymi sprawami serca.

 

Dużo łatwiej skupić się na tym, co jest przyjemnym spędzaniem czasu, unikając jednocześnie sytuacji trudnych. Może się wtedy wydawać, że relacja rozwija się szybko i stajecie się sobie coraz bliżsi, a tymczasem na poziomie duchowym jesteście nadal bardzo daleko od siebie. Pewnych procesów nie można bowiem przyspieszyć. Trzeba dać sobie wzajemnie odpowiednio dużo uwagi i czasu, by naprawdę się poznać.

 

To właśnie cierpliwość nauczy Was schodzić głębiej w Waszych relacjach, przebaczać, pozwalać sobie na pomyłki. W różnych sytuacjach będziecie z niej jednak w różny sposób korzystać. Przyglądając się związkom, jakie tworzycie, czasem cierpliwość potrzebna jest, by zaakceptować kogoś, z kim budujecie coś w życiu. Macie dawać sobie czas, by lepiej się poznać i budować trwały fundament miłości. Nieraz jednak trzeba postąpić dokładnie na odwrót - jak najszybciej się rozstać i cierpliwie czekać na tę właściwą osobę. Często nie jest łatwo rozpoznać, którą z tych dróg nalezy iść.

 

Czasu potrzebujemy zawsze, gdy w grę wchodzą ważne decyzje - szczególnie te na całe życie. My, jako osoby konsekrowane, też musieliśmy cierpliwie szukać drogi, do której zostaliśmy zaproszeni, i coraz bardziej poznawać siebie i Pana Boga. Najważniejsze, by słuchać swojego serca - tylko w ten sposób dojdziemy tam, gdzie On chce nas poprowadzić.

 

Do jakiej cierpliwości jesteś dziś zaproszony w konkretnym kontekście Twojego życia?

 

 

*  *  *

 

40 dni, by odnaleźć miłość - to cykl tekstów Ewy Bartosiewicz RSCJ i Karola Wilczyńskiego. Chcemy Wam pokazać, że miłość jest przeznaczeniem każdego chrześcijanina, a Wielki Post do dobry czas, by ją odkrywać.

 

Bez względu na to czy jesteś w związku czy nie, znajdziesz tutaj coś dla siebie. Masz 40 dni. Do dzieła!

 

>>Czystość - najbardziej niemodne słowo świata

>>Zapomnieliśmy, na czym polega miłość

>>Właśnie dlatego w miłości nie oczekuj wzajemności

>>Śmierć z miłości to nie koniec

 

S. Ewa Bartosiewicz - zakonnica ze Zgromadzenia Najświętszego Serca Jezusa (Sacre Coeur). Prowadzi bloga Spojrzenie Serca.

 

 

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

4.84

Liczba głosów:

19

 

 

Komentarze użytkowników (1)

Sortuj według najnowszych

Zgłoś do moderacji

J.H. 21:54:31 | 2017-03-31
Super by by było, gdyby wszyscy tak uważali. Jeśli jednak spotykam na swojej drodze wyłącznie ludzi, którzy podczas trzeciego, czwartego spotkania chcą "sprawdzić się", bo nie wiedzą czy warto dalej poświęcać swój cenny czas... Brzmi beznadziejnie? Pewnie. A jak beznadziejnie czuję się ja ze swoimi zasadami, kiedy od lat spotykam wyłącznie mężczyzn bez zasad?

Oceń 8 4 odpowiedz

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook