Ile siły trzeba do cierpliwości

Ps-po
(fot. shutterstock.com)

Znaczenie polskiego słowa "cierpliwość", oznaczające spokój wobec przeciwności (ewentualnie umiejętność czekania) w zasadzie nie oddaje bogactwa słowa greckiego, które było używane przez Ojców Pustyni.

 

Cierpliwość jest dla nas cnotą ludzi spokojnych i rzadko kojarzymy ją ze zmaganiem. Tymczasem dla Ojców to przede wszystkim cnota ludzi walecznych - takich, którzy toczą bój z demonami i z samymi sobą.

 

Abba Pojmen powiedział: "Gdyby ktoś związał w worku węża i skorpiona na pewno po jakimś czasie zdechną; podobnie i złe myśli, podsuwane przez szatanów, giną dzięki cierpliwości".

 

Od razu widzimy, co jest przedmiotem walki dla Pojmena i co domaga się naszej cierpliwości: nie są to kłótnie z ludźmi, ubieganie się o swoje, ale coś o wiele głębszego: opanowanie złych myśli i wynikających z nich pokus. Cierpliwość jest jak worek, w którym unieszkodliwia się złe jak skorpiony i węże pokusy, które w pierwszym odruchu chcielibyśmy zadusić gołymi rękami. Mamy zatem tutaj pierwszy niuans: cierpliwość nie polega wedle Ojców jedynie na spokoju, cierpliwość zakłada również zdolność oceny myśli i walkę, aby nie wzięły nad nami góry te złe. Jest to zatem cnota niezwykle dynamiczna, daleka od wszelkiej statyczności i bierności.

 

Uzupełnijmy powyższą obserwację. Spójrzmy na to, co na temat cierpliwości usłyszała, chyba nie bez zdumienia, amma Teodora.

 

Amma Teodora pytała arcybiskupa Teofila o znaczenie tych słów Apostoła: Wykupujcie czas. A on jej odpowiedział: "To powiedzenie oznacza zysk. Na przykład: przyszedł na ciebie czas pychy? - wykupuj go pokorą i wielkodusznością i czerp z niego zysk. Przyszedł czas upokorzenia? - wykupuj ten czas cierpliwością, a będziesz mieć korzyść. Jeśli przyjdą na ciebie fałszywe oskarżenia, czerp zyski przez cierpliwość i ufność. I tak wszelkie przeciwności, jeżeli chcemy, mogą się dla nas w zysk zamienić".

 

Teofil mówi tutaj o tym, co po polsku oddajemy przez inne niż cierpliwość słowa: wielkoduszność i wytrwałość. O ile Pojmen widział w cierpliwości drogę do wolności od grzechu, tutaj Teofil wskazuje na ściśle powiązaną z cierpliwością cnotę roztropności, zdolności do opracowania pewnej strategii zmagania się z czającym się w nas złem. Człowiek cierpliwy nie walczy na oślep - wie, jak i za co się wykupić. Zwróćmy uwagę na to jak cnota cierpliwości harmonijnie łączy się z innymi, stając się poprzez taką mieszanką lekarstwem na poszczególne bolączki. Rzecz warta zapamiętania: dwie cnoty współpracujące razem, zmieniają jak gdyby swoją moc rażenia.

 

Aby to osiągnąć trzeba, jak uczy abba Izydor, zająć się głębszym rozeznaniem. Czytamy:

 

"Mądrością świętych jest rozpoznawanie woli Bożej. Nad wszystko bowiem wznosi się człowiek przez posłuszeństwo prawdzie, bo jest obrazem i podobizną Boga. Nie ma gorszego usposobienia, niż kiedy człowiek idzie za własnym sercem, to znaczy za podszeptami własnych myśli, a nie za prawem Bożym: skończy się to dla niego nieszczęściem, bo nie poznał tajemnicy i nie znalazł drogi świętych, by według niej postępować. A więc teraz jest czas pracować dla Pana, zbawienie bowiem znajduje się w czasie utrapienia. Bo napisano: Przez cierpliwość ocalicie wasze dusze".

 

Ocalenie leży w cierpliwości, która jak worek blokuje ruch zawiązanych w nich złych myśli, która pomaga nam opracować strategię walki a połączona z innymi cnotami, staje się naszym lekarstwem.

 

Ewagriusz z Pontu powiedział: "Cokolwiek zniesiesz cierpliwie jako mądry, to ci przyniesie owoc w czasie modlitwy" .

 

Cierpliwość ma też moc podobną jak odtrutka: dzięki niej, wedle Ewagriusza, nawet złe doświadczenie może okazać się błogosławieństwem. Tak, cierpliwość ma moc odmienić świat naszej duszy, ma potencjał, aby skruszyć nasze serca i zakorzenić nas w Bogu.

 

Pewien brat mówił do abba Pojmena: "Moje serce słabnie, ilekroć muszę zdobywać się na jakiś trud". Odpowiedział mu starzec: "Czyż nie podziwiamy Józefa, który był chłopcem siedemnastoletnim, jak to przetrzymał pokusę do końca? I Bóg go wsławił. I czy także nie widzimy Hioba, jak to nie poddał się aż do końca i zachował cierpliwość i próby nie zdołały odebrać mu nadziei pokładanej w Bogu?"

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

5

Liczba głosów:

16

 

 

Komentarze użytkowników (4)

Sortuj według najnowszych

Zgłoś do moderacji

~Ant 19:03:35 | 2015-03-12
Dobry tekst, dziękuję.

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~Magda 15:05:42 | 2015-03-11
Jakbym czytała o swojej walce duchowej,którą toczę we wnętrzu od czasu ciężkich sytuacji życiowych związanych z partnerem.Ciągła walka z samym sobą żeby utrzymać małżeństwo z człowiekiem niewierzącym. Może to moja droga do świętości..z Bogiem.

Oceń 1 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook