Piekło uchodźców trwa. Nuncjusz w Syrii apeluje o pomoc dla nowych uciekinierów

(fot. depositphotos.com)

Nuncjusz apostolski w Damaszku apeluje o pomoc humanitarną dla uchodźców w prowincji Idlib na północy Syrii. Trwają tam krwawe starcia między rebeliantami i siłami rządowymi, wspieranymi przez rosyjskie lotnictwo.

 

Kard. Zenari podaje, że według najbardziej wiarygodnych danych rebeliantów jest ok. 150 tys., a uchodźców 300 tys. Przeznaczony dla nich obóz jest przepełniony. Ludzie śpią zatem pod gołym niebem. Watykański dyplomata przyznaje, że ich los przypomina mu sytuację, jaka panowała w Aleppo tuż przez zdobyciem miasta przez siły rządowe. Caritas użyła wtedy wszystkich możliwych środków, by pomóc potrzebującym, a zwłaszcza najsłabszym: kobietom, dzieciom i osobom starszym. Kard. Zenari wspomina słowa syryjskiego starca, który dziękując za opiekę, mówił: "Allah jest wielki, chrześcijanie przyszli nam na pomoc".

 

Papieski przedstawiciel przyznaje, że tym razem możliwości działania są ograniczone. Dostęp do uchodźców znajdujących się przy zamkniętych granicach Turcji jest bardzo trudny. On jednak robi, co może. Bo na tym, jak podkreśla, polega prawdziwy dialog z muzułmanami: umarłych pogrzebać, chorych leczyć… A w Syrii, jak dodaje, brakuje wszystkiego. 80 proc. populacji żyje w warunkach skrajnego ubóstwa.

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

1.38

Liczba głosów:

32

 

 

Komentarze użytkowników (1)

Sortuj według najnowszych

Zgłoś do moderacji

jaroslawkuzniak 14:57:00 | 2019-05-27
No nie rozumiem.
Jak w Polsce była wojna to moi dziadkowie walczyli.

Oceń 17 2 odpowiedz

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook