Pakistan: ponad tysiąc muzułmanów i 219 chrześcijan oskarżonych o "bluźnierstwo" przeciw islamowi

(fot. Sameer Akhtari / unsplash.com)

W więzieniach pakistańskich przebywa obecnie 187 chrześcijan, oskarżonych na podstawie Ustawy przeciw bluźnierstwu, obowiązującej tam od ponad 30 lat.

 

Dane te przekazała włoskiej agencji wiadomości religijnych SIR Krajowa Komisja Sprawiedliwości i Pokoju (NCJP), działająca w łonie Konferencji Biskupiej Pakistanu. Podkreśliła ona, ze wspomniane przepisy o bluźnierstwie "silnie ogranicza wolność religii i przekonań, na co dzień bowiem jest często wykorzystywana jako narzędzie prześladowań mniejszości religijnych".

 

W ciągu 30 lat: od 1987, gdy zaczęły obowiązywać poprawki do prawa o bluźnierstwie wniesiono do tamtejszego Kodeksu Karnego, do 2017, oskarżono o tego rodzaju czyny łącznie 1534 osoby, w tym 774 muzułmanów, 501 ahmadyjczyków (członków nurtu w islamie, uważanego w tym kraju za nieortodoksyjny i heretycki), 219 chrześcijan, 29 hinduistów i 11 wyznawców innych religii. Liczby te ujawniono w Lahaurze - stolicy stanu Pendżab we wschodnim Pakistanie - na spotkaniu delegacji papieskiego Stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie (PKwP) z jego przewodniczącym Alessandro Monteduro na czele i przedstawicieli NCPJ, której koordynatorem jest Cecil S. Chaudhry. Omawiano sytuację chrześcijan w Pakistanie, szczególnie w kontekście wspomnianej Ustawy.

 

Przepisy o bluźnierstwie są spuścizną regulacji prawnych, wywodzących się z Imperium Brytyjskiego i uchwalonych w 1947, gdy powstał Pakistan jako państwo niepodległe. Początkowo norma ta, zawarta w art. 295 Kodeksu Karnego, groziła więzieniem lub karą administracyjną temu, kto "boleśnie i świadomie ubliży słownie, na piśmie lub w inny sposób, jakiejkolwiek religii". W 1986 dodano do tego dwa podpunkty: 295 B, przewidujący wieloletnie więzienie "dla tego, kto zbezcześci Koran, uszkodzi jego egzemplarz całkowicie lub w całości lub wykorzysta go do celów niegodnych" oraz 295C, zapowiadający "karę śmierci lub dożywotnie więzienie i/lub grzywnę za jakiekolwiek zniesławienie imienia lub osoby proroka Mahometa słowem, na piśmie lub w inny sposób".

 

Od 1990 w odniesieniu do tego drugiego punktu stosowana jest wyłącznie kara śmierci.

 

Przykładem tego jest sprawa Asii Bibi - chrześcijanki z Ittanwali w Pendżabie, oskarżonej o bluźnierstwo przez swe dwie sąsiadki i imama Quriegp Mohammada Salima. Jej tragedia zaczęła się latem 2009 a zakończyła całkowitym uniewinnieniem 31 października 2018. Ale poza nią na rozprawy z tego tytułu czeka jeszcze 187 innych chrześcijan. "Ustawa o bluźnierstwie niszczy życie oskarżonych, nawet jeśli nie zostaną skazani. Przepis ten wykorzystują radykałowie islamscy do określania spraw osobistych lub dokonywania zemsty" - oświadczył koordynator Komisji.

 

Dodał, że wskutek stosowania tego prawa coraz bardziej narasta poczucie braku bezpieczeństwa, które z kolei popycha mniejszości religijne do opuszczenia kraju. Jeśli w 1947 stanowiły one 30 proc. mieszkańców Pakistanu, to w 1998 wskaźnik ten spadł do 3 proc. "Gdy jakiś muzułmanin zostaje oskarżony o bluźnierstwo, ale potem prosi o przebaczenie, społeczeństwo jest gotowe się na to zgodzić, będzie tylko musiał ponieść jakieś skutki karne. Ale jeśli oskarżonym jest chrześcijanin, muzułmanie atakują nie tylko jego, ale całą wspólnotę chrześcijańską, paląc i plądrując całe dzielnice, zamieszkane przez wyznawców Chrystusa" - ubolewał Chaudhry.

 

Znamienny był pod tym względem przypadek Sawana Masiha, skazanego na śmierć. W marcu 2013 ok. 3 tys. muzułmanów zaatakowało dzielnicę "Joseph Colony" w Lahaurze, usiłując schwytać tego młodego chrześcijanina. "9 marca, po piątkowej modlitwie w meczecie tłum wyznawców islamu podpalił całą dzielnicę, niszcząc prawie 300 domów i dwa kościoły" - przypomniał ks. Emmanuel Yousaf, przewodniczący NCJP, w czasie pobytu we Włoszech. Dzielnicę odbudowano dzięki pomocy włoskiego oddziału PKwP. O ile jednak 83 mężczyzn, uznanych za winnych podpaleń, zostało później uniewinnionych, to Masiha skazano na śmierć w 2014 i do dzisiaj oczekuje na proces odwoławczy.

 

"Rozprawy sądowe w jego sprawie są ciągle odkładane, ostatnia, jak dotychczas, była wyznaczona na 28 stycznia, ale sędzia nie przyszedł" - wspomina adwokat oskarżonego Tahir Bashir. Jego zdaniem, tak jak w sprawie Asii Bibi, tu też jest pełno nieprawidłowości, np. oskarżenie, po sprzeczce, złożył kolega Sawana, muzułmanin Shahid Imran. A dwa dni później przedstawił dwóch świadków, którzy potwierdzili rzekome obelgi przeciw Mahometowi. Zdaniem obrońcy oskarżenia przeciw jego klientowi i innym chrześcijanom mają na celu przede wszystkim wypędzenie ich z tych ziem i zajęcie ich ze względu na ich atrakcyjne położenie w rozbudowujących się dzielnicach przemysłowych.

 

Pewną szansą na poprawę tej sytuacji może być niedawna rewizja wyroku na Asię Bibi: według Komisji biskupiej sędziowie obecnie z większą powściągliwością podchodzą do zgłaszanych przypadków bluźnierstwa, nie chcąc popełnić błędów. Sprawa ta może też wpłynąć pozytywnie na reformę i uregulowanie wspomnianej ustawy, co jednak napotyka na ostre opory ze strony środowisk islamistycznych.

 

Grupujący adwokatów islamskich Khatm-e-Nubuwwat (Ruch w Obronie Proroka) stwierdził: "Każdy, kto dopuszcza się bluźnierstwa, zasługuje na jedną tylko karę: śmierć. Nie ma innej alternatywy". Szef tego gremium - Ghhulam Mustafa Chaudhry bronił Mumtaza Qadriego, który w styczniu 2011 zabił gubernatora Pendżabu Salmana Taseera, gdy ten podważał ustawę "antybluźnierczą", próbując bronić A. Bibi. Podobnie zginął katolik Shahbaz Bhatti - minister ds. mniejszości religijnych, zamordowany 2 marca 2011 przez oddział fundamentalistów.

 

Zdaniem A. Monteduro sposób, w jaki rząd i policja postępowały po uniewinnieniu Asii Bibi budzi pewne nadzieje. Przewodniczący włoskiego oddziału PKwP zauważył, że władze zaczynają stosować represje i kary wobec ekstremistów winnych aktów przemocy. "Oczekujemy więc, że z Pakistanu nadejdą wkrótce nowe sygnały świadczące o obronie wolności religijnej. Do tego jednak trzeba ograniczyć stosowanie ustawy o bluźnierstwie, a my jako PKwP będziemy nadal wspierać ofiary i ich rodziny w obliczu tego tzw. «Czarnego Prawa»" - oświadczył Monteduro.

 

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

5

Liczba głosów:

1

 

 

Komentarze użytkowników (2)

Sortuj według najnowszych

Zgłoś do moderacji

rzymianin1 14:14:00 | 2019-02-15
Jakoś cicho o tym w świecie. A Polskę co chwila oskarża się o antysemityzm i to są news w USA itp. Oto więc państwo islamskie i jego owoce. O innych państwach islamskich nie wspomnę. A wmawia się nam, że islam to taki pokojowy i otwarty. 

Oceń 9 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

Jan_Marian_Rakieta 22:27:07 | 2019-02-14
Oby w Polsce było jak najmniej islamu, codziennie się słyszy, że w imię tej ideologii robi się potworne rzeczy niewinnym ludziom. 

Oceń 26 2 odpowiedz

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook