Chrześcijański cukiernik odmówił upieczenia tortu na ślub homoseksualistów. Sąd wydał wyrok w tej sprawie

(fot. shutterstock.com)

"Chociaż zdecydowanie nie zgadzam się ze sprzeciwem rodziny McArthurów, w wolnym społeczeństwie ani oni, ani nikt nie powinien być zmuszany do popierania poglądu politycznego, z którym się nie zgadza" - powiedział o wyroku Peter Tatchell, działacz walczący o prawa homoseksualistów. Ta sprawa budziła kontrowersje również w ich środowisku.

 

Brytyjski Sąd Najwyższy (Supreme Court) orzekł w środę, że odmowa cukierni w Belfaście, która ze względu na religijne przekonania właścicieli nie wykonała ciasta ozdobionego hasłem promującym małżeństwa jednopłciowe, nie była aktem dyskryminacji.

 

W 2015 roku sąd niższej instancji wydał wyrok, zgodnie z którym cukiernia Ashers Baking Company została uznana za winną dyskryminacji. W tym lokalu, którego właścicielem jest katolicka rodzina McArthurów, odmówiono wykonania ciasta z napisem "Poprzyjcie małżeństwa jednopłciowe" i obrazkiem Berta i Erniego - postaci ze słynnego programu dla dzieci "Ulica Sezamkowa".

 

Kleryk ma skłonności homoseksualne? Prymas odpowiada, co zrobić>>

 

Sąd Najwyższy w Londynie cofnął jednak tę decyzję, argumentując, że sprzeciw ze strony cukierni odnosił się do przesłania na cieście, a nie do osoby zamawiającej deser czy do kogokolwiek, z kim hasło mogłoby się kojarzyć. W uzasadnieniu wyroku - podjętego jednogłośnie przez pięciu sędziów - podkreślono, że wykonania takiego deseru cukiernia odmówiłaby każdemu, niezależnie od jego orientacji seksualnej.

 

Przewodnicząca SN Brenda Hale zaznaczyła, że decyzja "nie ogranicza potrzeby ochrony homoseksualistów i ludzi, którzy popierają małżeństwa jednopłciowe".

 

"Odmówienie komuś wykonania usługi ze względu na rasę, płeć, orientację seksualną, religię czy przekonania jest niezwykle upokarzające i stanowi zniewagę ludzkiej godności; jednak w tym przypadku nie miało to miejsca" - dodała.

 

Środową decyzję SN z zadowoleniem przyjął jeden z głównych brytyjskich aktywistów walczących o prawa homoseksualistów Peter Tatchell, który nazwał wyrok "zwycięstwem wolności słowa".

 

"Chociaż zdecydowanie nie zgadzam się ze sprzeciwem (rodziny McArthurów) wobec równego traktowania małżeństw, w wolnym społeczeństwie ani oni, ani nikt nie powinien być zmuszany do popierania poglądu politycznego, z którym się nie zgadza" - ocenił działacz w swoim komunikacie.

 

Jego zdaniem decyzja ta otwiera możliwość dla innych przedsiębiorstw, by odmawiały "promowania jakiegoś poglądu politycznego, jeśli się mu sprzeciwiają".

 

"Dotyczy to także haseł seksistowskich, ksenofobicznych czy wrogich wobec homoseksualistów" - podkreślił aktywista.

Co ciekawe, Peter Tatchell już w 2016 roku krytykował pierwszy wyrok sądu skazujacy piekarnię. Mówił wtedy:

 

"Przepisy dotyczące równości mają na celu ochronę ludzi przed dyskryminacją. Firma świadcząca usługi publiczne ma prawny obowiązek świadczyć je bez dyskryminacji ze względu na rasę, płeć, wiarę i seksualność. Jednak sąd popełnił błąd, orzekając, że Lee (powód - red.) był dyskryminowany ze względu na jego orientację seksualną i opinie polityczne. Jego prośba o tort nie została odrzucona, ponieważ był gejem, ale z powodu wiadomości, o którą prosił. Nie ma dowodów na to, że jego seksualność była powodem, dla którego Ashers odmówił jego polecenia. Przykro mi to mówić, będąc wieloletnim zwolennikiem walki o równość środowiska LGBT w Irlandii Północnej, gdzie małżeństwa osób tej samej płci i dawców krwi homoseksualnej wciąż pozostają zakazane" - napisał.

 

Adam Szustak OP: homoseksualizm jest wrodzony?

 

Z kolei północnoirlandzka komisja ds. równości, która wsparła skarżącego cukiernię Garetha Lee, wyraziła rozczarowanie wyrokiem Sądu Najwyższego, podkreślając, że może stanowić precedens dotyczący równego traktowania.

 

"Istnieje obawa, że orzeczenie to zwiększy niepewność co do stosowania przepisów równouprawnienia w dziedzinie handlu, zarówno w kwestii tego, co mogą zrobić przedsiębiorstwa, jak i czego oczekiwać mogą klienci" - napisano w oświadczeniu komisji.

 

Agencja Reutera zauważa, że cukiernia Ashers Baking Company znajduje się w Irlandii Północnej - jedynej części Zjednoczonego Królestwa, w której nie są dozwolone małżeństwa homoseksualne.

 

 

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

5

Liczba głosów:

9

 

 

Komentarze użytkowników (6)

Sortuj według najnowszych

Zgłoś do moderacji

MR 10:20:30 | 2018-10-13
Cukiernik ma wykonyać zamówienia dla każdego. Może odmówić wyrażania przez swoją pracę haseł wychodzących poza jego profesję, sprzecznych z jego sumieniem. 

Oceń 1 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

andrzej_a 19:57:23 | 2018-10-12
Przeczytałem cały artykuł i dalej nie wiem czy Deon już popiera małżeństwa homo czy może stoi twardo po stronie Chrystusa.

Oceń 13 10 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

sradomski34 15:07:50 | 2018-10-12
Też bym nie upiekł, bo mnie sumienie nie pozwala.

Oceń 21 3 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

Noe.D 12:23:34 | 2018-10-12
Czegoś nie wiem.... Co to jest "małżeństwo dawców krwi homoseksualnej"? (por. w/cyt. wypoiwiedź P.Tatchella). A że miał odwagę większą niż brytyjski sąd, którego orzeczenie w 2016r. komentował, to fakt

Oceń 4 3 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

Anakin 11:48:23 | 2018-10-12
Oczywista oczywistość.
Co ma zrobić cukiernik jeśli otrzyma zamówienie na tort ze swastyką z pryncypałek, albo z napisaem "Żmierć... [dowolna grupa etniczna lub społeczna]"?

Natomiast odmowa instruktora walki przeprowadzenia kursu samoobrony dla środowiska homoseksualnego jest jak najbardziej godna ubolewania i odpowiedniej zaduśuczynienia.

Oceń 2 13 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook