Tajemnicze łzy płyną z figury Maryi. Opublikowano wyniki badań

Figura Matki Bożej płacze, a wokół niej roznosi się piękny zapach. Lokalny biskup oraz badacze zajmujący się sprawą chcą zrobić wszystko, by wykluczyć możliwe oszustwo.

 

Bp Oscar Cantú z diecezji Las Cruces w stanie Nowy Meksyk (USA) wydał 15 lipca oficjalne oświadczenie w sprawie diecezjalnego śledztwa, które ma związek z doniesieniami o "płaczącym" posągu Matki Bożej. Wykonana z brązu rzeźba Naszej Pani z Guadalupe przyciąga tłumy do kościoła w miasteczku Hobbs.

 

Parafianie kościoła zauważyli, że w ostatnim czasie po policzkach figury Matki Bożej z Guadalupe zaczęły płynąć łzy. Sytuacja miała miejsce pod koniec maja i nadal trwa. Łzy pojawiły się podczas niedzielnej Mszy 20 maja, a następnie po nabożeństwie różańcowym.


Bp Cantú dodał, że ostatnio docierają do niego świadectwa osób, które odczuwają przyjemny zapach, który wydziela figura.


Biskup nakazał na początku czerwca rozpoczęcie badań oraz skierował próbki łez do analizy chemicznej. Wykazała ona, że płyn, który wydobywa się z okolicy oczu figury to pachnąca oliwa z oliwek. "Zbadano również puste wnętrze figury" - stwierdził bp Cantú w wywiadzie - "Nie było tam nic, czego nie powinno tam być, z wyjątkiem pajęczyn. Więc zrobiliśmy zdjęcia i zbadaliśmy to".


Badacze przypuszczali również, że łzy mogły pojawiać się przez rozpuszczanie się wosku, który pozostał po procesie odlewania. Taką możliwość wykluczono jednak po dokładnym badaniu, jak i konsultacji z twórcami posągu, którzy podkreślili, że technologia odlewu wyklucza pozostawienie w figurze jakichkolwiek resztek wilgoci.


"Jeśli jest to oszustwo, to nie wiemy na razie jak go dokonano" - stwierdził bp Cantú, który będzie szukał pomocy u wyższych władz kościelnych, choć to on podejmie ostateczną decyzję w sprawie domniemanego cudu.


Do kościoła w Hobbs przybywają tłumy wiernych. Wiele osób doświadcza przemiany duchowej i pocieszenia. Jak podkreślił bp Cantú nie jest przypadkiem, że Hobbs znajduje się niedaleko granicy z Meksykiem, gdzie w ostatnich tygodniach dzieje się wiele tragedii. "Myślę o łzach tych biednych ludzi, którzy przybywają na naszą granicę, uciekając przed zagrażającymi życiu sytuacjami. O łzach tych dzieci, które są oddzielone od swoich rodziców. Jest wiele powodów, dla których moglibyśmy uronić łzy. Ale Bóg jest zawsze z nami w tych chwilach".

 

Biskup nawiązał tu do antyimigranckiej polityki prezydenta Donalda Trumpa, zgodnie z którą dzieci oddzielano od rodziców zatrzymanych na granicy Meksyk-USA.

 

 

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

2.6

Liczba głosów:

5

 

 

Komentarze użytkowników (2)

Sortuj według najnowszych

Zgłoś do moderacji

ponury 07:55:32 | 2018-07-19
kolejne BAŁWOCHWALSTWO
jest tylko Jeden BÓG 

Oceń 4 21 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

Czesław Czap 07:38:55 | 2018-07-19
Kiedy Amerykanie nie chcą nielegalnej imigracji, która przynosi gangi, narkotyki i inną przestępczość, kiedy w tej sprawie nie chcą słuchać katolickich biskupów, którzy popierają aborcjonistkę Clinton, to wtedy mówi im się, że figura płacze przeciw Trumpowi. Ludzie, to jest żałosne, ośmiesza wiarę i pokazuje, że katoliccy biskupi to marionetki w rękach światowej lewicy.

Oddzielone dzieci zawsze powinny być z rodzicami, ale świętym prawem Amerykanów jest to, kogo chcą wpuścić do swojego domu.

Oceń 34 4 odpowiedz

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook