5 zabitych, aresztowani księża i ponad 130 oblężonych kościołów w stolicy Konga

(fot. Ernesto Martin / Shutterstock.com)

Gwałtowne demonstracje przeciw urzędującemu prezydentowi Josephowi Kabili, do których doszło w niedzielę 31 grudnia ub.r., pociągnęły za sobą co najmniej 5 ofiar śmiertelnych, 6 aresztowanych kapłanów, a 134 kościoły katolickie były oblężone lub całkowicie odcięte od świata zewnętrznego.

 

Taki jest, ciągle jeszcze tymczasowy, bilans wydarzeń z ostatniego dnia 2017 roku, przedstawiony przez nuncjaturę apostolską w stolicy Demokratycznej Republiki Konga (DRK) w nocie wysłanej do watykańskiej misyjnej agencji prasowej FIDES.


Pokojową manifestację mieszkańców stolicy zorganizował Świecki Komitet Koordynacyjny (CLC) - stowarzyszenie świeckich katolików kongijskich. Uczestnicy marszu prosili Kabilę, aby nie łamał konstytucji i podpisanych przez siebie "porozumień sylwestrowych" z 2016 i nie kandydował po raz kolejny na najwyższy urząd w państwie.

 

Z materiałów przesłanych przez papieskie przedstawicielstwo dyplomatyczne wynika, że policja otoczyła i odcięła od kontaktów zewnętrznych 134 parafie; do dalszych dwóch zakazano wstępu wiernym i sprawowania w nich niedzielnych mszy świętych, w pięciu innych siły bezpieczeństwa przerwały siłą liturgie, do 18 kolejnych wdarli się wojskowi i policjanci, a na dziedzińce dalszych 10 wrzucono świece dymne.

 

Od wystrzelonych przez siły porządkow3e pocisków zginęło pięć osób, w tym jedna w kościele św. Dominika, po dwie - w parafiach Świętej Rodziny i św. Alfonsa. Wśród wielu osób aresztowanych jest 6 księży i 1 seminarzysta.Przekazując te dane nuncjatura, powołując się na miejscowe źródła kościelne, podała, że jest to stan na 3 stycznia a przedstawione liczby ciągle jeszcze są tymczasowe.

 

Joseph Kabila Kabange, który 4 czerwca skończy 47 lat, został prezydentem Demokratycznej Republiki Konga 17 stycznia 2001, nazajutrz po zamordowaniu jego ojca Laurenta przez żołnierza z prezydenckiej gwardii przybocznej. W 10 dni później nowego szefa państwa zatwierdził parlament. 29-letni wówczas Kabila stał się najmłodszą głową państwa w ówczesnym świecie. Później był jeszcze dwukrotnie wybierany na to stanowisko w latach 2006 i 2011, a gdy pod koniec 2016 kończyła mu się druga i ostatnia, pełna kadencja, postanowił zmienić konstytucję, która zabrania pełnienia tego urzędu dłużej niż przez dwie kadencje.

 

Ponieważ wywołało to powszechne niezadowolenie i masowe demonstracje antyrządowe, Kabila podpisał w grudniu 2016 układ z opozycją, nazwany "porozumieniem sylwestrowym", w którym m.in. zobowiązał się nie kandydować po raz trzeci a przed końcem 2017 miały się odbyć nowe wybory prezydenckie. Później jednak prezydent wycofał się z tych postanowień, przesunął w czasie wybory (dziś mówi się o roku 2019) i zapowiedział, że nadal będzie pełnił swój urząd. I właśnie te wydarzenia, łącznie z trudną sytuacją gospodarczą w kraju, doprowadziły do masowych wystąpień ludności w ostatnich dniach 2017 roku.

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

1

Liczba głosów:

1

 

 

Komentarze użytkowników (2)

Sortuj według najnowszych

Zgłoś do moderacji

Agamemnon 21:48:53 | 2018-01-07
ONZ jak  kiedyś Liga Narodów, znów nie spełnia swojego zadania.

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

Marian 15:31:29 | 2018-01-05
Powinniśmy zrobić tak jak każe Bergoglio: musimy sprowadzić tych morderców do Europy i promować! Bezwzględnie promować!

Oceń 15 3 odpowiedz

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook