Abp Ryś: ekumenizm znakiem nadziei na powrót do jedności Europy

(fot. Tygodnik Powszechny / YouTube.com)

Niegdyś o jedności Europy świadczyła idea christianitas. Dziś znakiem nadziei na powrót do tej jedności jest moment ekumeniczny z udziałem młodych, co doskonale widać w Taizé - przekonywał abp Grzegorz Ryś podczas konferencji "Europa-kryzys i nadzieja".

 

W konferencji "Europa-kryzys i nadzieja" biorą udział wybitni filozofowie i myśliciele reprezentujący różne tradycje duchowe kultury judeochrześcijańskiej. Prelegentami są m.in. abp Grzegorz Ryś, prof. John Milbank z Wielkiej Brytanii, prof. Andriej Kurajew z Rosji, prof. Szewach Weiss z Izraela oraz dr Dariusz Karłowicz.
 
Celem konferencji jest refleksja nad źródłami jedności Europy. Wystąpienia podczas paneli dotyczą zarówno źródeł kryzysu, jak i możliwości jego przezwyciężenia. Prelegenci zastanowią się nad aktualnością dziedzictwa antyku i chrześcijaństwa i wpływie, jaki mogą mieć one na współczesną praktykę polityczną.
 
Dariusz Karłowicz, redaktor naczelny "Teologii Politycznej" podkreślił, że kryzys Europy jest dziś ostentacyjny, a jego dobitnym przykładem jest Brexit, zjawisko, którego skali nie można jeszcze do końca ocenić. Ale są też inne kryzysy: migracyjny, przywództwa i partnerstwa oraz "akceptowalnej dalszej wizji rozwoju czy też dalszego ciągu Europy". Rosną ponadto w siłę eurosceptyczne partie protestu, wciąż zwiększające swój elektorat.
 
Jaka jest polityczna odpowiedź Brukseli na ten kryzys? W ocenie Karłowicza - zarówno na poziomie intelektualnym, jak i politycznych decyzji - słaba, opierająca się na zasadzie: "dajmy więcej tego samego".
 
Co się stało, że najważniejszy projekt polityczny po 1945 r. jest tak słaby? Czy ten kryzys nie dotknął intelektualnych i duchowych korzeni Europy, a jeśli tak - dlaczego tak się stało? - pytał Karłowicz.
 
Stwierdził, że być może Unia Europejska jest dziś inna niż ta, do której z tak wielkim przekonaniem wstępowali Polacy. Projekt integracji popierali tak Jan Paweł II, jak i cały Kościół w Polsce. Ale dziś obserwujemy - znane z przeszłości - "wygumkowywanie" chrześcijańskich korzeni z idei europejskiej, a przecież katolickie podwaliny ojców założycieli wspólnej Europy - Schumana i De Gasperiego - były niepodważalne.
 
Kard. Kazimierz Nycz w krótkim słowie przypomniał, że o chrześcijańskich korzeniach Europy Jan Paweł II mówił od dawna i wcale nie dopiero przed referendum akcesyjnym w 2003 r. - To była wielka troska o Europę, o jej jedność. A tej jedności nie będzie bez jedności jej ducha - powiedział metropolita warszawski, ubolewając nad wciąż zauważalnymi w debacie publicznej próbami wyeliminowania chrześcijaństwa, które rzekomo miałoby przeszkadzać w budowie zjednoczonej Europy.
 
Wykład pt. "Źródła kryzysu, źródła nadziei" wygłosił abp Grzegorz Ryś. Stwierdził, że źródło tożsamości chrześcijańskiej zarówno Polski, jak i Europy stanowią zbiory cennych dokumentów średniowiecznych, np. najstarszy znajdujący się w Polsce (w Archiwum Krakowskiej Kapituły Katedralnej na Wawelu) rękopis znany jako "Praedicationes" ("Kazania") z VIII w., który trafił do Polski w XI w. dzięki Aaronowi, pierwszemu opatowi benedyktynów tynieckich, późniejszemu biskupowi Krakowa.
 
"Ilekroć patrzę na tę księgę, tylekroć myślę właśnie o jedności Europy. Ona jest zakodowana w tej księdze: napisanej we Włoszech przez irlandzkiego mnicha, przywiezionej do Krakowa przez niemieckiego mnicha, który został tu biskupem. Dzisiaj to jest niewyobrażalne. Dziś jest problemem przeniesienie biskupa z Krakowa do Łodzi. Czy ktoś sobie dziś wyobraża niemieckiego mnicha jako biskupa w Krakowie?" - mówił abp Ryś.
 
Następnie przywołał okres między VIII a XV wiekiem, gdy na Starym Kontynencie ideę christianitas, powszechnej jedności narodów europejskich pod skrzydłami jednej wiary chrześcijańskiej, powoli zaczynają zastępować państwa narodowe. Proces ten zaczyna się jednak między rokiem 636 a 735, czyli datami śmierci Izydora z Sewilii i Bedy Czcigodnego. Dla pierwszego z nich Europa to wciąż świat starożytny ze stolicą w Atenach, dla drugiego - już świadoma siebie wspólnota różnych narodowości, ale tej samej wiary ("fides"), która wyznacza jej jedność.
 
Ta jedność w Europie średniowiecznej nie była jednak aż tak wzorowa - mówił prelegent - gdyż miała też swoje elementy ograniczające lub wykluczające. - Nie każdy urodzony w Europie był Europejczykiem i nie miał pełnię wynikających z tego praw - wskazywał abp Ryś. To właśnie stosunek do wiary wyznaczał zakres praw nabytych, czego dowodem jest trójca średniowiecznych wykluczonych: żyd-muzułmanin-poganin.
 
Symptomatyczna jest następnie data 1517 r., wyznaczająca na skutek Reformacji początek istnienia "Kościołów konfesyjnych". W miejsce christianitas Europa przeistacza się w grupę wspólnot opisujących się poprzez przeciwieństwo do pozostałych.
 
W okresie XVI-XIX w. w Kościołach tych chrześcijaństwo zostaje zredukowane do "religii obywatelskiej", która ma się złączyć z interesem państwa narodowego. - Zamiast uniwersalnej christianitas, mamy Kościoły traktowane jako sztandar do wojny politycznej; Kościoły, od których się żąda, a przynajmniej oczekuje usprawiedliwienia dla różnych kwestii politycznych, nieraz z wojną włącznie - mówił abp Ryś.
 
Znakiem nadziei dla Europy jest "moment ekumeniczny", który trwa od XIX w. Miałby on zastąpić - mówił abp Ryś za kard. Walterem Kasperem - okres chrześcijaństwa podzielonego na wzajemnie wykluczające się konfesje. - Mamy próbę wyjścia ku sobie z wyznaniowych izolatek - powiedział prelegent.
 
Ekumenizm ma wiele wspólnego z nową ewangelizacją - dowodził biskup. I realizowany jest w konkretnej postaci w miejscu symbolicznym, czyli podczas Europejskich Spotkań Młodych w Taizé. Przyjeżdżając tam, trzeba minąć ruiny opactwa benedyktynów w Cluny, które odcisnęło swoje wielkie piętno na kształt europejskiego chrześcijaństwa. Do Taizé co roku zaś przyjeżdża 70 tys. młodych ludzi, często nawet bez księdza, któremu się nie chce. Przybywają z terenów, gdzie Kościół jest uważany za "masę upadłościową", a w Taize na nowo odkrywają swoje chrześcijaństwo - argumentował abp Ryś.
 
Listy do uczestników konferencji od prezydenta Andrzeja Dudy i premier Beaty Szydło odczytali odpowiednio min. Krzysztof Szczerski i min. Beata Kempa.
 
Konferencja organizowana jest pod auspicjami metropolity warszawskiego kard. Kazimierza Nycza i pod honorowym patronatem prezydenta Andrzeja Dudy. Naukową sesję poprzedziła Msza św. w kościele akademickim św. Anny na Krakowskim Przedmieściu, którą odprawi metropolita warszawski kard. Kazimierz Nycz.
 
Organizatorami konferencji są Fundacja "Dzieło Nowego Tysiąclecia" i Fundacja Świętego Mikołaja, wydawca Teologii Politycznej. Wydarzenie odbywa się w ramach obchodów XVII Dnia Papieskiego, przebiegającego pod hasłem "Idźmy naprzód z nadzieją".
Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

1.19

Liczba głosów:

141

 

 

Komentarze użytkowników (2)

Sortuj według najnowszych

Zgłoś do moderacji

~syjonowy 09:25:15 | 2017-10-11
Z ekumenią jest taki problem, że aby mogła miec miejsce, to wszyscy muszą wierzyć w tego samego Boga. Nie może wierzący chrześciajnin uczestniczyć w dialogu ekumenicznym z wyznawcami innych, obcych bogów, pogańskich bałwanów, figurek bożków itp. Jak najbardziej może, a wręcz musi głosić im Dobrą Nowinę, ale to nie oznacza, że musi (a wręcz nie wolno mu) uczestniczyć we wspólnych bałwochwalczych i pogańskich nabożeństwach, rytułach. Przerażający był film papieża Franciszka nowołujący do dialogu pomiędzy wyznawcami różnych religii w imię posiadania wspólnego "boga" jakim jest "miłość". Chrześcijanin ma tylko jednego Boga i każdy kto zwiastuje innego Boga, innego Chrystusa czy innego Ducha nie jest chrześcijaninem, ale wyznawcą szatana.

Oceń 10 1 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

avemarija12 21:41:11 | 2017-10-10
SĄ TO EKUMENICZNE WYSIŁKI NA RZECZ JEDNEJ SWIATOWEJ RELIGII I NWO.

Oceń 22 3 odpowiedz

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook