Wenezuela: uczestnicy referendum schronili się w kościele

(fot. PAP/EPA/HUMBERTO MATHEUS)

17 lipca w Caracas, stolicy Wenezueli, uzbrojeni cywile, którzy popierają reżim , ostrzelali tłum ludzi - uczestników nieformalnego referendum dotyczącego opracowania nowej konstytucji. Biskupi stają w obronie społeczeństwa, a papież Franciszek prosi o zakończenie konfliktu.

 

Strzelanina zmusiła setki osób do znalezienia schronienia w pobliskim kościele, w dzielnicy Catia, gdzie pozostawali, dopóki lokalny arcybiskup Jorje Urosa Savino nie wynegocjował możliwości ich bezpiecznego wyjścia. Na skutek strzałów jedna osoba zmarła, a kilka innych zostało rannych. Około 7 milionów ludzi uczestniczyło w niedzielnym referendum, które zostało uznane za nieważne przez prezydenta kraju.

 

Wenezuela na progu wojny domowej, episkopat apeluje >>


Rząd Wenezueli jest powszechnie winiony za kryzys. Regulacja cen około 160 produktów, takich jak olej, mydło, czy mąka, sprawiła, że jeśli cena była przystępna, to w jednej chwili towary znikały z półek tylko po to, by mogły zostać sprzedane o wiele drożej na czarnym rynku. Wenezuelski rząd jest znany jako najbardziej skorumpowany w Ameryce Łacińskiej, a przemoc i przestępczość wzrosły, od kiedy Nicolas Maduro objął stanowisko prezydenta w kwietniu 2013 roku.


Biskupi stanęli w obronie ludzi twierdząc, że prezydent Maduro dąży do utworzenia "socjalistycznego, marksistowskiego i militarystycznego państwa". W oświadczeniu, które zostało wydane 12 czerwca przez wenezuelski episkopat, biskupi podkreślili, że represje generują gwałtowne reakcje, co przyczynia się do napięcia i anarchii.

 

Trump ostrzega prezydenta Wenezueli; grozi sankcjami >>


Na początku lipca papież Franciszek zaapelował o zakończenie konfliktu w Wenezueli. Kilka dni później przywódca opozycji wenezuelskiej, Leopoldo Lopez, który trzy lata wcześniej został aresztowany za antyrządowe protesty, został wypuszczony z więzienia i przeniesiony do aresztu domowego. Niektórzy żywili nadzieję, że był to gest od prezydenta, który miał oznaczać, że jest gotowy do negocjacji pomiędzy rządem a opozycją.


W niedzielę, kiedy referendum miało miejsce, papież Franciszek nie wspomniał nic na jego temat, ale wspomniał o Wenezueli pod koniec modlitwy Anioł Pański na Placu Św. Piotra. Witając wenezuelską społeczność katolicką we Włoszech odmówił modlitwę za "umiłowany kraj".

 

Wenezuela: wstrząsający list uczennicy jezuickiej szkoły >>

 

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

5

Liczba głosów:

2

 

 

Komentarze użytkowników (0)

Sortuj według najnowszych

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook