Biskupi przeciwni karaniu kobiet za aborcję

(fot. EpiskopatNews / flickr.com / CC BY-NC-SA 2.0)

Życie każdego człowieka jest wartością podstawową i nienaruszalną; biskupi przypominają, iż nie popierają projektów zapisów prawnych, które przewidują karanie kobiet, które dopuściły się aborcji - głosi komunikat z obrad zebrania plenarnego KEP.

 

 

Fragment komunikatu KEP odczytał w środę rzecznik episkopatu ks. Paweł Rytel-Andrianik na konferencji prasowej podsumowującej dwudniowe obrady.

 

Biskupi podkreślili, że instytucje Kościoła nie zajmują się przygotowaniem projektów ustaw cywilnych, ale korzystają z prawa do wyrażania swoich opinii na temat proponowanych regulacji prawnych.

 

"W tym kontekście KEP zaznacza, iż życie każdego człowieka jest wartością podstawową i nienaruszalną. Biskupi przypominają, iż nie popierają projektów zapisów prawnych, które przewidują karanie kobiet, które dopuściły się aborcji" - podkreślono.

 

Jak zaznaczono, "te kwestie Kościół rozwiązuje w sakramencie pojednania i zgodnie z przepisami kodeksu prawa kanonicznego i normami etyczno-moralnymi".

 

"Konferencja Episkopatu Polski zachęca jednocześnie do modlitwy w intencji kobiet, które swoim życiem wypełniają powołanie do macierzyństwa oraz w intencji kobiet, które przeżywają trudności w swoim życiu, aby znajdowały wsparcie ze strony rodziny i otoczenia" - podkreślono.

 

W środę w Warszawie podsumowano dwudniowe obrady 374. zebrania plenarnego KEP. Wśród głównych tematów było podsumowanie Światowych Dni Młodzieży, 1050. Rocznica Chrztu Polski, Pielgrzymka Narodowa do Rzymu, Rok Miłosierdzia oraz uchodźcy.

 

"Jeżeli chodzi o inne tematy zebrania plenarnego KEP, to księża biskupi wspierają projekt, który mówi o możliwości wolnej niedzieli, aby podobnie jak w innych krajach europejskich, również była taka możliwość. Chodzi o troskę o rodziny w Polsce" - powiedział rzecznik episkopatu.

 

W środę sejmowa Komisja Sprawiedliwości i Praw Człowieka ma zająć się obywatelskim projektem ustawy zaostrzającym przepisy ws. aborcji. Sejm skierował projekt komitetu "Stop aborcji" do dalszych prac w komisji 23 września. Posłowie odrzucili natomiast projekt liberalizujący przepisy aborcyjne przygotowany przez komitet "Ratujmy kobiety".

 

Projekt komitetu "Stop aborcji" przewiduje bezwzględny zakaz przerywania ciąży i odpowiedzialność karną dla każdego, kto powoduje śmierć dziecka poczętego. Nowością w tym projekcie - w stosunku do wcześniejszych prób zaostrzenia ustawy dot. aborcji - jest karanie kobiet, które poddadzą się aborcji.

 

Reakcją na decyzję posłów były tzw. czarne protesty w całym kraju. Według policji, w poniedziałek w całym kraju w 143 zgromadzeniach, związanych z "czarnym protestem", uczestniczyło ok. 98 tys. osób.

 

W myśl obowiązującej ustawy o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży (z 1993 r.) aborcji można dokonywać, gdy ciąża stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety, jest duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu lub gdy ciąża jest wynikiem czynu zabronionego. W obywatelskim projekcie są zapisy uchylające te możliwości.

Kościół przypomina też o wielu inicjatywach na rzecz ochrony życia prowadzonych przez swoje instytucje i organizacje oraz np. zgromadzenia zakonne. Wśród nich są Domy Samotnej Matki, Okna Życia czy ośrodki adopcyjne oraz pomoc rodzicom samotnie wychowującym dzieci. Biskupi dziękują też wszystkim, którzy już są zaangażowani w pomoc osobom potrzebującym.

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

0

Liczba głosów:

0

 

 

Komentarze użytkowników (9)

Sortuj według najnowszych

Zgłoś do moderacji

Pola 17:00:36 | 2016-10-05
Z tego by wynikało, że Episkopat Polski popiera podziemie aborcyjne. A w ogóle to co Wy wiecie o życiu i problemach zwykłych ludzi...? Odseparowani jesteście od świata murami pałaców biskupich, żyjecie w enklawach, pławicie się w luksusach, nie macie pojęcia o niczym. A już ostatnią rzeczą o których powinni się wypowiadać starzy kawalerowie odseparowani od świata z powodu zaburzonych relacji z kobietami są problemy kobiet w okresie prokreacyjnym.

Oceń 15 19 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

Pola 16:59:38 | 2016-10-05
Z tego by wynikało, że Episkopat Polski popiera podziemie aborcyjne. A w ogóle to co Wy wiecie o życiu i problemach zwykłych ludzi...? Odseparowani jesteście od świata murami oałaców biskupich, żyjecie w enklawach, pławicie się w luksusach, nie macie pojęcia o niczym. A już ostatnią rzeczą o których powinni się wypowiadać starzy kawalerowie odseparowani od świata z powodu zaburzonych relacji z kobietami są problemy kobiet w okresie prokreacyjnym.

Oceń 8 14 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

Metanoia 16:10:10 | 2016-10-05
Stanisław Michalkiewicz napisał: "Dlatego też pozwalam sobie przypomnieć propozycję uregulowania tej sprawy, jaką przedstawiłem jeszcze w początkach lat 90. Wychodząc z przedstawionych wyżej założeń, uznałem, że nie ma żadnych powodów do ustanawiania w przypadku aborcji kary łagodniejszej niż w przypadku zabójstwa, by tak rzez”tradycyjnego”. Jednocześnie uważałem, że z różnych względów należy wprowadzić możliwość odmiennego ukształtowania odpowiedzialności poszczególnych uczestników tego przestępstwa. W szczególności chodziło mi o to, że z reguły inna motywacja towarzyszy lekarzowi dokonującemu aborcji, a inna – mate dziecka, która w tym przestępstwie pełni rolę podżegacza. W zasadzie odpowiedzialność karna podżegacza jest taka sama, jak bezpośredniego sprawcy przestępstwa. Chodziło mi więc o to, by bez naruszania tej słusznej zasady ogólnej sprawić, by stała się ona bardziej elastyczna. Ponieważ uważałem, że wpisywanie do ustawy, nawet przykładowe, sytuacji uzasadniającej elastyczne stosowanie tej zasady mija się z celem, zaproponowałem, by pozostawić sądowi swobodę decyzji na podstawie okoliczności każdej konkretnej sprawy.

Oceń 13 8 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

Metanoia 16:09:44 | 2016-10-05
W ten sposób propozycja moja przybrała postać jednego zdania, które stanowiłoby kolejny paragraf artykułu kodeksu karnego mówiącego o odpowiedzialności karnej sprawcy zabójstwa. Zdanie to miało brzmienie następujące: „W razie zabójstwa dziecka jeszcze nie urodzonego, sąd może podżegacza uwolnić od kary”. To była cała ustawa. Wynika z tego, że gdyby ta propozycja została przyjęta, aborcja stanowiłaby jedną z odmian przestępstwa zabójstwa. Bezpośredni wykonawca odpowiadałby bez ograniczeń, ponieważ w przeważającej większości przypadków podejmuje się tego zadania z chęci zysku, która uważana jest za pobudkę niską, zwłaszcza w przypadku zabójstwa. Natomiast matka dziecka, czyli podżegacz, byłaby uznawana za winną przestępstwa, natomiast wymierzenie jej kary zależałoby zawsze od uznania sądu, który kierowałby się okolicznościami konkretnej sprawy. Na podstawie tego przepisu za przestępstwo aborcji mógłby odpowiadać również ojciec dziecka, albo też jako podżegacz, albo jako podżegacz i pomocnik jednocześnie (np. nalegał na matkę dziecka, by dokonała aborcji, straszył ją porzuceniem w razie odmowy i dostarczył pieniądze na jej przeprowadzenie). Jeśli odpowiadałby za pomocnictwo, jego odpowiedzialność nie byłaby ograniczona, a więc mógłby zostać skazany, jak za zabójstwo. Wspominam o tym, by pokazać, że taki pryncypialny stosunek do aborcji wcale nie oznacza pogorszenia sytuacji kobiety.” 

Oceń 10 8 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook