NIE dla Konwencji Przemocowej. Dlaczego?

(fot. shutterstock.com)

W najbliższą środę lub czwartek w Sejmie odbędzie się głosowanie nad przyjęciem przez Polskę zideologizowanej Konwencji Rady Europy o zapobieganiu i przeciwdziałaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej. Ludzie Kościoła w Polsce - biskupi i świeccy - od samego początku dyskusji nad Konwencją odnosili się do niej krytycznie. Dlaczego?

 

Argumentowali, że dokument nie przyniesie pozytywnych rozwiązań, ugodzi natomiast w rodziny i podważy wartości, na których zbudowana jest nasza cywilizacja.


Wyraźne stanowisko wobec planów ratyfikacji kontrowersyjnej Konwencji wyrazili polscy biskupi już w lipcu 2012 r. Podkreślili w nim, że Konwencja - choć poświęcona jest istotnemu problemowi przemocy wobec kobiet - zbudowana jest na ideologicznych i niezgodnych z prawdą założeniach, których w żaden sposób nie można zaakceptować. Dokument wskazuje m.in., że przemoc wobec kobiet jest systemowa, zaś jej źródłem są religia, tradycja i kultura.

 

Biskupi wskazali m.in. na art. 12 konwencji, który zobowiązuje sygnatariuszy do walki z dorobkiem cywilizacyjnym, traktowanym jako zagrożenie i źródło przemocy. Konwencja wprowadza także definicję płci jako "społecznie skonstruowane role, zachowania i cechy, które dane społeczeństwo uznaje za właściwe dla kobiet i mężczyzn" (art. 3), przy czym całkowicie pomija naturalne, biologiczne różnice pomiędzy kobietą i mężczyzną i zakłada, że płeć można dowolnie wybierać lekceważąc biologię.

 

Szczególny niepokój wzbudziło nałożenie na sygnatariuszy obowiązku edukacji (art. 14) i promowania m.in. "niestereotypowych ról płci", a więc homoseksualizmu i transseksualizmu.

 

Łączenie słusznej zasady przeciwdziałania przemocy z próbą niebezpiecznej ingerencji w system wychowawczy i wyznawane przez miliony rodziców w Polsce wartości, jest bardzo niepokojącym sygnałem.

 

Prezydium KEP przypomniało w swoim oświadczeniu, że Kościół katolicki od wielu lat prowadzi dziesiątki placówek w całym kraju, które pomagają ofiarom przemocy w rodzinie.

 

- Rząd, chcąc zminimalizować ponure zjawisko przemocy wobec kobiet, powinien skupić się m.in. na doinwestowaniu istniejących już inicjatyw oraz powołać nowe, skoncentrować wysiłek zmierzający do tworzenia miejsc pracy dla kobiet - ofiar przemocy, udostępniając im mieszkania socjalne i dokonać skuteczne uregulowania prawne, gdy wskutek agresywnych działań muszą uciekać z mieszkań, będących wspólną własnością małżonków - podkreślono w stanowisku biskupów.

 

Prezydium KEP przypomniało także, że polskie prawodawstwo ma dostateczne narzędzia do zwalczania zjawiska przemocy, także agresji wobec kobiet. - Uważamy, że Rząd powinien wzmacniać pozycję rodzin, poprawiać poziom opieki zdrowotnej kobiet i dziewcząt, wspierać edukację zawodową kobiet, realizować programy wychowawcze, oparte na wzajemnym szacunku i współdziałaniu obydwu płci, w tym przygotowania do życia w rodzinie - zaznaczyli hierarchowie.

 

Z kolei w komunikacie z 364. zebrania plenarnego Konferencji Episkopatu Polski biskupi zaznaczyli ponownie, że są "przeciwni jakiejkolwiek formie przemocy wobec kobiet i wypowiadają się zdecydowanie za ich równouprawnieniem". Podkreślili przy tym, że Polska ma już obecnie wystarczające rozwiązania prawne, by przeciwdziałać przemocy.

 

"Nie ma żadnej potrzeby wprowadzania rozwiązań opartych na redefinicji takich pojęć, jak np. płeć, rodzina czy małżeństwo. Niebezpieczeństwa przyjęcia tej konwencji dostrzegają liczne środowiska prorodzinne i kobiece oraz przedstawiciele środowisk naukowych. Ich głosy docierają do Sekretariatu Konferencji Episkopatu" - poinformowali w komunikacie.

 

30 kwietnia br., dzień po zgodzie Rady Ministrów na przesłanie do Sejmu wniosku o ratyfikację Konwencji przemocowej, rzecznik Episkopatu ks. dr Józef Kloch powtórzył w rozmowie z KAI, że strona kościelna nie może zgodzić się z niektórymi zapisami Konwencji.

 

- Jesteśmy przeciw przemocy domowej, ale jesteśmy również przeciw zmienianiu definicji rodziny, płci, małżeństwa i to są kwestie, które w Konwencji Rady Europy o zapobieganiu i przeciwdziałaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej budzą niepokój - stwierdził ks. Kloch.

 

Rzecznik Episkopatu przypomniał, że w dokumencie przesłanym do ratyfikacji w Sejmie znajdują się także inne kwestie, z którymi strona kościelna się nie zgadza. Należy do nich stwierdzenie jakoby to religia była tym czynnikiem, który sprzyja prześladowaniu kobiet, jakoby była źródłem przemocy.

 

Jak poinformował, w połowie listopada ub. roku na spotkaniu Komisji Wspólnej Rządu i Episkopatu strona kościelna zwracała uwagę na to zagadnienie. "Skoro Konwencja nie określa konkretnej religii, która miałaby być źródłem przemocy wobec kobiet, to należy wnosić, iż dotyczy to wszystkich wyznań. Religia chrześcijańska nie jest tym czynnikiem, który sprzyja nierówności kobiet, czy przemocy wobec nich. Z tym absolutnie nie można się zgodzić" - stwierdził rzecznik KEP.

 

Przeciw ratyfikacji opowiedziały się także organizacje i stowarzyszenia katolików świeckich, w tym liczne środowiska kobiece.

 

Członkinie Rady ds. Duszpasterstwa Kobiet Episkopatu Polski, zwróciły się w lutym br. do premiera Donalda Tuska z prośbą o zaprzestanie działań rządu w celu ratyfikacji Konwencji.

 

"Zapisy w niej zawarte mają na celu wymuszenie poważnych zmian społecznych w Polsce, w żaden sposób nie skonsultowanych ze społeczeństwem, które w przeważającej części ich nie akceptuje. Może to prowadzić do poważnych protestów i niepokojów społecznych oraz dezorganizacji społeczeństwa" - przestrzegały sygnatariuszki.

 

List z prośbą o spotkanie i wysłuchanie argumentów za nie podpisaniem Konwencji wystosowały do premiera także członkinie kilku stowarzyszeń kobiecych. Podpisały się pod nim Danuta Baszkowska ze Stowarzyszenia Effatha, Ewa Bednarkiewicz i prof. Maria Ryś ze Stowarzyszenia Fides et Ratio, Jadwiga Chołodniuk, Jolanta Jesiotr-Bulikowska, Alina Petrowa-Wasilewicz - ze Stowarzyszenie Amicta Sole, Ewa Kowalewska z Human Life International oraz Maria Wilczek z Polskiego Związku Kobiet Katolickich.

 

Działaczki katolickie podkreśliły w nim, że w ramach konsultacji społecznych, dotyczących Konwencji, premier Tusk spotkał się jedynie z członkiniami Kongresu Kobiet, który nie reprezentuje wszystkich środowisk kobiecych w Polsce, dlatego proszą o możliwość zaprezentowania stanowiska katoliczek. Na ich list odpowiedział nie premier Tusk, ale na jego prośbę m.in. Agnieszka Kozłowska-Rajewicz, która również nie zechciała spotkać się ze środowiskiem, a wysłała swoje argumenty drogą pocztową.

 

Do premiera Tuska zwróciła się w tej samej sprawie Polska Federacja Ruchów Obrony Życia. Autorzy listu pytali, dlaczego konsultacje społeczne w sprawie ratyfikacji Konwencji Rady Europy o przemocy wobec kobiet i przemocy domowej były prowadzone jedynie ze stowarzyszeniem feministycznym, jakim jest Kongres Kobiet, a pominięte zostały liczne organizacje, które publicznie wypowiedziały się przeciw jej podpisaniu. "

 

Nie rozumiemy dlaczego w tak ważnej sprawie konsultacje prowadzone są ze stowarzyszeniem, które zrzesza niewielki procent kobiet polskich" - brzmi fragment listu otwartego PFROŻ, która dodaje, że takie działanie jest nieuzasadnione. Na ten list także odpowiedział nie premier RP, a jego minister ds. równego statusu.

 

Krajowa Rada Katolików Świeckich, która skupia przedstawicieli wszystkich metropolii w Polsce, także włączyła się w akcję pisania listów - opinii do premiera Donalda Tuska. Zdaniem sygnatariuszy, polskie prawo dostatecznie chroni przed przemocą zarówno kobiety jak i mężczyzn, a zawarta w Konwencji definicja płci może pośrednio osłabić rodzinę.

 

Ostatnio przeciwko ratyfikacji przez Polskę tej Konwencji wypowiedziały się liczne organizacje prorodzinne, m.in.: Krajowy Zarząd Akcji Katolickiej, Forum Kobiet Polskich, Polska Federacja Stowarzyszeń Rodzin Katolickich, Polska Federacja Ruchów Obrony Życia czy Związek Dużych Rodzin 3+. W opublikowanym z tej okazji dokumencie zwracają uwagę, iż pod pozorem przeciwdziałania przemocy Konwencja "zmierza do wymuszenia zmian społecznych, niszczących małżeństwo, rodzinę, wychowanie dzieci i pozytywną tradycję". Dlatego zaapelowały do parlamentarzystów o odrzucenie ustawy, która - jak zaznaczają - bazuje na ideologii gender.

 

Zdaniem organizacji prorodzinnych, Konwencja Rady Europy o przemocy wobec kobiet i przemocy domowej:

 

  • bazuje na ideologii gender, a jej ratyfikacja narusza art. 25 ust. 2 Konstytucji RP, który zobowiązuje władze publiczne do bezstronności w sprawach światopoglądowych i filozoficznych;
  • zbudowana jest na aksjologii, która w istotnych punktach jest sprzeczna z założeniami Konstytucji RP, gdyż uznaje tradycję, dorobek cywilizacyjny, rodzinę, ojcostwo i macierzyństwo za potencjalne źródło opresji, które powinno zostać wykorzenione;
  • narzuca genderową definicję płci, która wprowadziłaby zamęt do polskiego systemu prawnego, a zwłaszcza prawa rodzinnego;
  • przewiduje wprowadzenie do programów nauczania treści, które w polskim społeczeństwie są nieakceptowane (m.in. nauczanie o niestereotypowych rolach płciowych) oraz sprzeczne z art. 48 ust. 1 Konstytucji RP, który przyznaje rodzicom prawo do decydującego wpływu na kształt edukacji ich dzieci;
  • poprzez międzynarodowy system monitorowania realizacji konwencji tworzy mechanizm mogący służyć wywieraniu nacisku na Polskę w kierunku akceptacji rozwiązań nacechowanych ideologicznie.

 

 

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

1

Liczba głosów:

21

 

 

Komentarze użytkowników (100)

Sortuj według najnowszych

Zgłoś do moderacji

Beniamin 23:00:43 | 2015-04-14
"Kobiety są błędem natury... z tym ich nadmiarem wilgoci i ich temperaturą ciała świadczącą o cielesnym i duchowym upośledzeniu... są rodzajem kalekiego, chybionego, nieudanego mężczyzny... Pełnym urzeczywistnieniem rodzaju ludzkiego jest mężczyzna."
:)

Oceń 12 4 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~szatański postęp postępu 20:24:47 | 2015-03-08
Gdyby nie katolicyzm w Polsce i Ci straszni księża, to Polska była by co najmniej w średniej statystycznej przemocy wobec kobiet 33%, obok Niemców 35%, a być może znalazła by się pośród najbardziej postępowych feministycznie państw, takich jak Francja 44%, czy Holandia 45%, Szwecja 46% albo Dania 52%.

A tymczasem ta okropna, zacofana i sklerykalizowana Polska ma najmniejszą skalę przemocy wobec kobiet spośród krajów UE - bo tylko 19% !
To jest wynik badania Agencji Praw Podstawowych UE.

Przy czym nie dotyczy to jedynie oficjalnej skali przemocy, czyli tej zgłaszanej, lecz realnej. Badanie zostało przeprowadzone na licznej grupie 28 krajów członkowskich Unii Europejskiej, przy zapewnieniu im komfortu psychicznego poprzez izolację od partnerów. Co więcej Polska nie tylko ma najmniejszą skalę przemocy, ale i jest w czołówce krajów, gdzie najczęściej zgłasza się przypadki przemocy wobec kobiet.
http://www.gazetaprawna.pl/artykuly/782601,przemoc-wobec-kobiet-w-unii-europejskiej.html

Oceń 14 21 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~tak, tak.......... 18:50:11 | 2015-03-08
TAK! TAK! TAK! DLA KONWENCJI PRZECIWKO PRZEMOCY WOBEC NAJSŁABSZYCH CZYLI KOBIET I DZIECI!!!!

Oceń 21 9 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~wiktorek40 07:56:02 | 2015-03-07
Konwencja nie służy obronie praw kobiet przed przemocą, a daje większe prawa środowiskom feministycznym, gejowskim itp. Rzeczywiście jej wprowadzenie nie poprawi losu btych kobiet. Druga sprawa, środowiska katolickie, czy też sam kościół używają bzdurnej terminologii, aby sprzeciwić się konwencji. NIe chodzi o to, czy Polska posiada już odpowiednie narzędzia do zwalczania przemocy, tylko o to jak one są wykorzystywane. Kościół mógłby wiele zdziałać w zakresie zwalczania przemocy, gdyby chciał, ale, że tego nie robi, to teraz nie ma argumentów przeciwko wprowadzeniu tej konwencji.
Przemoc rzeczywiście jest silnie związana z religią. W wielu przypadkach do przemocy dochodzi w wyniku przeświadczenia, że kobieta jest własnością mężczyzny, a sprawca twierdzi, że tak jest napisane w Biblii i tak naucza kościół. Niestety kościół jest świadom, że wielu wiernych tak interpretuje tę kwestię i nie robi nic, by tego zmienić.

Oceń 10 25 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~Piotr 16:04:54 | 2015-02-27
Tak sobie czytam ten artykuł i Konwencję i nie mogę się oprzeć wrażeniu, że wielu, w tym biskupi polscy nie ma umiejętności czytnia ze zrozumieniem tekstu Konwencji, który nie wydaje się napisany jakimś trudnym językiem. Ja bym czekał na debatę wewnątrzkościelną na temat tej Konwencji, bo mogłoby się okazać, że nie jest ona wcale dziełem diabła, jak niektórzy próbują ją widzieć. Mnie równie jak Konwencja przeraża jej interpretacja mająca się nijak do tekstu. To żle świadczy o nas - polskim Kościele, którego jestem członkiem. Zachęcam do przeczytania tekstu.

Oceń 25 9 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~ptaszyna 18:37:10 | 2015-02-06
Nie wolno nam milczeć i zwiesić głowę z bezradności. Prymas Wyszyński powiedziałby jeszcze raz non possumus i dałby się ponownie uwięzić. To, co robi większość sejmowa jest groźniejsze niż atak komunistów na Kościół w Polsce w latach pięćdziesiątych XX wieku. Za pieniądze od Unii, które potrzebują na wybory i swoją prywatę chcą sprzedać Polskę i Polaków. Niech wiedzą co ich czeka: Franciszek może dni młodzieży przenieść z Polski np. na Filipiny; można ochrzczonych zagubionych posłów  obłożyć ekskomuniką; Z dniem dzisiejszym Kościół katolicki staje się znowu, jak wiele razy w naszej historii Polską, nadzieją Polaków, miejscem gdzie bije serce Polski. Przecież nasi sąsiedzi Ukraińcy za mniejsze przestępstwa przepędzili Janukowicza i jego ludzi! Dziś chodzi o naszą niepodległość: zasady naszej wiary i moralności, rodzinę, konstytucję, prawo do wychowania dzieci zgodnie  z naszymi przekonaniami. Mamy prawo i chcemy być wolni od obłąkanej ideologgi, którą próbują nam narzucić chorzy politycy europejscy. Czy już zapominiliśmy ile zła wyrządziły Polakom bezbożne ideologie: marksizm i faszyzm?  Czy nie widzimy tego z jaką pogardą nas traktują: na śmiertelnie poważne twarze powkładali uśmiechnięte maski, w jednej ręce mają worek z pieniędzmi a w drugiej pałkę i kajdanki. Szydzą z naszych zasad, przekonań i wartości pewni, że POlskiego polityka można łatwo i tanio kupić. Na co nam tacy POlscy politycy?

Oceń 10 21 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~Katol-homofob 21:48:43 | 2015-01-31
Skoro Konwencji Przemocowa narusza postanowienia Konstytucji RP to nie można tego w mojej subiektywnej ocenie gówna oddać do Trybunału Konstytucyjnego? 

Oceń 4 12 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

Miłosz Skrodzki 19:28:27 | 2015-01-31
Z przykrością stwierdzam, że tym razem KEP-KAI mija się z prawdą.

Oceń 21 8 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~kl 18:32:40 | 2015-01-31
Chcecie promować homoseksualizm, wyuzdanie, egoizm, i wszystko to co zniszczyło wielkie cywilizacje w historii? Kto nie zna historii jest skazany na jej powtórkę. O co tak naprawdę walczycie?
Pępki świata, o własne dobro?! A i to nie, bo to doprowadzi finalnie do waszego upadku, i nie tylko waszego. Pokrzywdzicie przy tym masę osób, jak hitler, cezar i reszta zboczonych psychicznie i moralnie ludzi w historii. Może wam to obojętne, ale już to powinno wzbudzić w człowieku jakieś wątpliwości. Tylko dogłębna analiza tego co jest dobre a co nie jest, pozwala dociec prawdy, a nie sugerowanie się odczuciami i pojedynczymi spostrzeżeniami. A każde złe słowo czy głupi żart, nawet jeśli nieprawdziwe i rzucone bezmyślnie ZAWSZE odbije się na kimś innym, i gwarantuję, że wróci do was.
Walczycie o zniszczenie i upadek.
„Człowiek w człowieku umiera, gdy go zło czynione nie boli, a dobro nie raduje”

Oceń 4 16 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~leszek 17:25:57 | 2015-01-31
Nie ma żadnych merytorycznych przyczyn, dla których Polska nie miałaby ratyfikować tej Konwencji. Najlepiej gdyby biskupi najpierw przeczytali treść Konwencji. Bo argumenty przytaczane powyżej to jakieś fantazje czy rzeczy nieprawdziwe. Np.
-------------
obowiązku edukacji (art. 14) i promowania m.in. "niestereotypowych ról płci", a więc homoseksualizmu i transseksualizmu.
------------
Przecież do kompletna bzdura, nonsens.

Oceń 22 9 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Pokaż więcej komentarzy

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook