Międzynarodowy Kongres nt. rodziny

(fot. LaityLodgeFamilyCamp / Foter / CC BY-NC)

240 reprezentantów 82 ruchów i stowarzyszeń z 27 krajów świata, spotkało się na 22 - 24 stycznia na międzynarodowym kongresie: "Powołanie i misja rodziny Kościele i świecie współczesnym".

 

Organizatorem kongresu była Papieska Rada do Spraw Rodziny, a jego głównym celem dyskusja nad Relatio Synodi, czyli dokumentem końcowym październikowego zgromadzenia Synodu Biskupów poświęconego rodzinie.

 

"To my tu zebrani przedstawiciele ruchów i stowarzyszeń rodzinnych jesteśmy Synodem. To nasze spotkanie jest święte, przez Pana Boga inspirowane" - mówił abp Vinceznzo Paglia, przewodniczący Papieskiej Rady ds. Rodziny. W pierwszej sesji spotkania uczestniczył także kard. Lorenzo Baldisseri, sekretarz generalny Synodu Biskupów. W swoim wystąpieniu streścił Relatio Synodi, zachęcając ruchy i stowarzyszenia rodzinne do oceny tego dokumentu, zauważenia braków, uzupełnienia i rozszerzenia.

 

Wszyscy zaproszeni zostali wcześniej zobowiązani do przygotowania odpowiedzi na 46 pytań, mających na celu pogłębienie Relatio Synodi na podstawie doświadczenia swojego ruchu lub stowarzyszenia.

 

Irena i Jerzy Grzybowscy, założyciele Ruchu Spotkań Małżeńskich z Polski zwrócili uwagę na potrzebę promowania dialogu jako drogi do świętości oraz na to, że tradycyjne metody przekazu nauczania Kościoła w postaci konferencji i katechez są niewystarczające. Ich zdaniem, małżeństwa i przygotowujący się do małżeństwa potrzebują nie tylko wysłuchać, ale także przeżyć i doświadczyć w swoim życiu piękna miłości.

 

Inni uczestnicy kongresu zwracali uwagę na to, że bardzo często w parafiach narzeczeni nie otrzymują podstawowych informacji o małżeństwie jako sakramencie. Podkreślano rolę ojca w rodzinie, potrzebę tworzenia grup wsparcia dla małżeństw w parafiach, samokształcenia w zakresie budowania relacji międzyosobowych w małżeństwie, a także z dziećmi, konieczność zmiany języka w katechezach. Podkreślano konieczność pełniejszego mówienia o pięknie i bogactwie życia małżeńskiego z zauważeniem ogromnych nieraz trudności i potrzebie znajdywania dróg ich pokonywania.

 

Zwracano też uwagę na potrzebę lepszego niż dotąd przygotowania kapłanów i kleryków. Podkreślano ważną rolę dziadków w rodzinie. Zauważono problem ideologii gender jako poważnego zagrożenia. W wypowiedziach zarówno plenarnych jak i w czasie pracy w grupach często odwoływano się do nauczania św. Jana Pawła II o rodzinie, a szczególnie do "Familiaris Consortio". Wartość naturalnego planowania rodziny potwierdzano własnymi świadectwami i odwołaniem się do encykliki Humanae Vitae.

 

W tematykę drugiej części Relatio Synodi zatytułowaną "Spojrzenie na Chrystusa: Ewangelia rodziny" wprowadziło uczestników małżeństwo z Francji: Olivier i Xristilla Roussy, reprezentujący ruch "Miłość i Prawda" (Amour et Vérité). Mówili także o prowadzonym w ich ruchu przygotowaniu do sakramentu małżeństwa i rekolekcjach dla małżeństw. Bardzo podobne wprowadzenie po południu do trzeciej części dokumentu synodalnego mieli Victor i Stella Dominguez z Paragwaju reprezentujący ruch o nazwie "Projekt: Nadzieja". Ten ruch także niesie nadzieję na możliwość życia w związku trwałym i nierozerwalnym małżonkom Paragwaju, a także przygotowuje do sakramentu małżeństwa. w pracy w grupach tym razem w zasadzie losowo wybierano po 1-2 osoby do odpowiedzi na jedno pytanie.

 

Irena i Jerzy Grzybowscy mówili z kolei o inspirowanym w Spotkaniach Małżeńskich w czasie rekolekcji pogłębiających dialogu z Panem Bogiem i budowaniu relacji osobowych z Nim przez Pismo Święte oraz prowadzonej w czasie spotkań porekolekcyjnych oraz drogą internetową inspiracji byłych uczestników naszych rekolekcji do takiego dialogu.

 

W ich wypowiedzi, jak również wielu innych przewijał się wątek nieosądzania i nieszufladkowania małżeństw szczerze szukających Pana Boga i swojego miejsca w Kościele. Zauważano potrzebę podkreślenia zagadnienia powołania do małżeństwa.

 

Zwracano uwagę nie tylko na brak świadomości małżeństw, co to jest sakrament małżeństwa, ale także na brak świadomości co oznacza Boże błogosławieństwo. Bardzo wiele wypowiedzi podkreślało potrzebę towarzyszenia młodym małżeństwom, przygotowania do małżeństwa metodami warsztatowymi, a także indywidualnie przez rodziny z dużym doświadczeniem.

 

Prelegenci podkreślali, że niestety kapłani często nie rozumieją potrzeby takiego towarzyszenia lub pojmują je w sposób nieadekwatny do potrzeb małżeństw. Dzielono się także obserwacjami, że małżeństwa nie są świadome bogactwa, daru jaki złożył w każde z nich Pan Bóg. Zwracano uwagę na brak przygotowania kapłanów do pracy z małżeństwami oraz potrzebę lepszej współpracy kapłanów i świeckich. Mówiono zarówno potrzebie odnowienia powołania małżeńskiego jak i kapłańskiego.

 

Mówiono także o klerykalizmie świeckich, którzy nie rozumieją swojego powołania jako świeccy małżonkowie. Bardo dużo uwagi poświęcono roli dziadków w rodzinie. Wracano do tego tematu wielokrotnie przy różnych okazjach. Zwracano uwagę, że nie można mówić tylko o radościach życia małżeńskiego i rodzinnego. Jeżeli mamy naśladować Chrystusa, to musimy przyjąć także cierpienie, tak jak On.

 

Podkreślano potrzebę duszpasterstwa otwartego na ludzi "na opłotkach". Mówiono o potrzebie afirmowania piękna miłości seksualnej. Zauważono, że rozwiedzeni są to ludzie poranieni i potrzebna jest ogromna delikatność w podejmowaniu tematu ich duszpasterstwa. Zwracano uwagę na konieczność większego zaangażowania rodzin w świadectwo Ewangelii rodziny.

Zwrócono uwagę na potrzebę zaangażowania rodzin w sprawy społeczne, szczególne dbanie o oprawa rodziny wynikające z istniejącego ustawodawstwa oraz dbanie o tworzenie takiego ustawodawstwa.

 

W znacznej części wypowiedzi odwoływano się do teologii ciała św. Jana Pawła II, i podobnie jak wczoraj, do całego Jego nauczania o małżeństwie i rodzinie. Familiaris Consortio był wyraźnym punktem odniesienia.


Sobota, 24 stycznia, była trzecim dniem Kongresu. Po Mszy św. wprowadzenie do dzielenia się w grupach na temat końcowej części Relatio Synodi przedstawiła Caroline Terrenoir z Australii. Reprezentowała ona międzynarodowe stowarzyszenie Woomb zajmujące się upowszechnianiem cywilizacji życia, w tym w sposób szczególny płodności jako daru Bożego.

 

Mówiła o bardzo słabej świadomości, że małżeństwo jest powołaniem. Podkreśliła piękno miłości seksualnej, którą dezawuuje antykoncepcja i aborcja. Zwróciła jednak uwagę na liczne lęki duszpasterzy w promowaniu cywilizacji życia. Sama spotkała się z odmową w parafii nauczania naturalnych metod planowania rodziny.

 

W pracy w grupach podkreślano, że wszyscy są powołani do dawania świadectwa, do towarzyszenia narzeczonym i małżeństwom na wszystkich etapach ich życia. Tu jednak ujawniła się bezradność kapłanów, którzy nie wiedzą, w jaki sposób można im towarzyszyć. Podkreślano konieczność nieulegania naciskom cywilizacji śmierci w różnych jej przejawach.

 

Podkreślano potrzebę dawania świadectwa szeroko pojętej cywilizacji życia. W grupach wracano też do "gorących" tematów, których nie dało się wyczerpać podczas wcześniejszych spotkań, m.in. przygotowanie do małżeństwa.

 

Ważne było świadectwo osób reprezentujących stowarzyszenie małżonków żyjących w separacji o wierności swoim sakramentalnym małżonkom, pomimo formalnej separacji lub rozwodu.

 

Irena i Jerzy Grzybowscy z Polski zwrócili uwagę na potrzebę kształtowania dojrzałości emocjonalnej narzeczonych oraz na to, że narzeczeni słabo znają siebie przed ślubem. Nie znają swoich cech osobowości, historii życia, niekiedy także motywy zawarcia małżeństwa nie są jasne. Owocuje to kryzysami już w pierwszych latach po ślubie. Podkreślili też, że spadku liczby dzieci w rodzinach nie można tłumaczyć tylko trudnościami ekonomicznymi. Konsumpcyjny styl życia i kryzysy więzi małżeńskiej przyczyniają się w sposób bardzo istotny do tego zjawiska. W kontekście promowania cywilizacji życia zauważyli ewangelizacyjną rolę dzieci niepełnosprawnych w rodzinach.

 

Sprawozdawcy poszczególnych grup językowych spotkali się następnie w celu przygotowania dokumentu końcowego. Jednak z powodu ogromnej ilości materiału, było to niemożliwe. Abp Vincenzo Paglia zasygnalizował tylko kilka punktów podsumowujących Kongres:

 

1. Jesteśmy wszyscy w naszych ruchach i stowarzyszeniach powołani do głoszenia nadziei. Przynosimy nadzieję, dając świadectwo Ewangelii Życia. Końcowy dokument synodalny powinien przynieść "wiosnę rodzinie".
2. Na Synodzie trzeba odkryć na nowo powołanie małżeństwa jako sakramentu, podkreślić trzeba powołanie małżeństwa i rodziny do świętości.
3. W ruchach i stowarzyszeniach dostrzega się wielorakie zranienia i zagrożenia i próbuje się im przeciwdziałać.
4. Konieczne jest znaczenia roli Pisma Świętego, "lectio divina", czyli różne metody refleksji nad Pismem Świętym).
5. Centralnym punktem życia rodziny chrześcijańskiej jest Eucharystia. Do uczestniczenia w niedzielnej Mszy św. zaproszone są także małżeństwa rozwiedzione i żyjące w powtórnych związkach.
6. W sposób zdeterminowany trzeba walczyć o Bożą wizję małżeństwa z Księgi Rodzaju, o wizję rodziny opartej na więzi mężczyzny i kobiety, podkreślać nierozerwalność tej więzi.
7. Troszczyć się o rodziny zranione.

 

Abp Paglia prosił o nadesłanie komentarzy i odpowiedzi na pytania w ciągu najbliższego tygodnia. Na tej podstawie powstanie końcowy dokument Kongresu.

W końcowym podsumowaniu abp Vincenzo Paglia nawiązał do jednego z głosów w dyskusji mówiącego, że z uwagi na odmienność warunków życia w różnych częściach świata, z uwagi na zróżnicowanie warunków społecznych, religijnych i kulturowych, powinna być możliwość bardziej indywidualnego interpretowania Ewangelii. Abp. Vincenzo Paglia przytoczył słowa, które usłyszał niedawno od jednego z duchownych prawosławnych, który powiedział, że przesunięcie warstw geologicznych w głębi ziemi o 1 milimetr może spowodować trzęsienie ziemi w skali globalnej. Dlatego nie należy zmieniać niczego nauczaniu Kościoła. Skomentował te słowa: apelem, by nie zmieniać nauczania Kościoła, ale je pogłębiać.

 

Ponadto życzył gorliwości w dodawaniu nadziei małżeństwom, które są zranione, czują się samotne i przeżywają brak nadziei. Powiedział też, że Kościół potrzebuje świadków nadziei, świadków życia małżeńskiego i rodzinnego, a nie ideologii.


Jak zawsze na konferencjach ważne były kuluary. Tu rozmawiano o manipulacjach na temat rodziny na łamach prasy, nierzadko też ze strony dziennikarzy katolickich, szukania sensacji i oceniania wyrwanych z kontekstu słów lub wypowiedzi zarówno papieża, jak i biskupów. Owocuje to często krzywdzącymi ocenami. Polscy uczestnicy rozmawiali z goszczącym na Kongresie małżeństwem anglikańskim, które uczy się teologii małżeństwa i rodziny oraz praktycznych metod działania w Kościele katolickim.

 

Dzięki spotkaniom kuluarowym Sekretariat Papieskiej Rady ds. Rodziny wyraził żywe zainteresowanie pracą Spotkań Małżeńskich w krajach Europy Wschodniej oraz innych ruchów i stowarzyszeń katolickich w Polsce, działających na rzecz rodziny i obrony życia. Potrzebę lepszej współpracy w ruchami rodzinnymi w Europie środkowowschodniej zauważył też w końcowej wypowiedzi abp Vincenzo Paglia.

 

Przygotowane przez Polaków odpowiedzi na 46 pytań pogłębiających Relatio Synodi zostały przekazane zarówno kard. Lorenzo Baldisseri, sekretarzowi generalnemu Synodu Biskupów jak i abp Vincenzo Paglii, przewodniczącemu Papieskiej Rady ds. Rodziny.

 

W czasie Kongresu zauważano, że było to pierwsze w historii Rady ds. Rodziny, a może i historii Kościoła, robocze spotkanie przedstawicieli ruchów i stowarzyszeń prorodzinnych i obrony życia. Kongres ujawnił ogromną potrzebę dzielenia się doświadczeniami z różnych krajów, kręgów kulturowych.

 

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

0

Liczba głosów:

0

 

 

Komentarze użytkowników (0)

Sortuj według najnowszych

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?