Relatio Synodi: rozwody i związki tej samej płci

(fot. Agnieszka Masłowska / DEON.pl)

Przyjęty wczoraj na zakończenie III Nadzwyczajnego Zgromadzenia Ogólnego Synodu Biskupów dokument - "Relatio Synodi" - poświęca sporo miejsca sprawom osób żyjących w separacji, rozwiedzionych, które wstąpiły w nowe związki małżeńskie lub nie, przypominając niezmienne nauczanie Kościoła na ten temat. Jednocześnie ojcowie Synodu zaapelowali w nim o nowe podejście i większe rozróżnienie między sytuacjami, w jakich znajdują się te osoby. Dokument przypomina też tradycyjny stosunek Kościoła do osób o skłonnościach homoseksualnych, podkreślając, że należy im się szacunek a zarazem wykluczając możliwość uznania związków między nimi za małżeństwa.

 

Oto polski tekst punktów "Relatio", dotyczący tych spraw:

 

Duszpasterstwo tych, którzy żyją w cywilnym związku małżeńskim lub w konkubinacie

 

41. Synod, głosząc nadal i popierając małżeństwo chrześcijańskie, zachęca również do duszpasterskiego rozeznania sytuacji tych wszystkich, którzy nie żyją już w tej rzeczywistości. Ważne jest nawiązanie dialogu duszpasterskiego z takimi osobami, aby poznać elementy ich życia, które mogą prowadzić do większego otwarcia na Ewangelię małżeństwa w całej jej pełni. Duszpasterze winni rozpoznać te elementy, które mogą sprzyjać ewangelizacji oraz wzrostowi ludzkiemu i duchowemu. Nowa wrażliwość dzisiejszego duszpasterstwa polega na wydobyciu elementów pozytywnych, obecnych w małżeństwach cywilnych i - zachowując należne rozróżnienie - w konkubinatach. W propozycji kościelnej należy, potwierdzając jasno przesłanie chrześcijańskie, wskazywać także konstruktywne elementy tych sytuacji, które nie odpowiadają mu jeszcze albo już.

 

42. Odnotowano również, że w wielu krajach "rosnąca liczba par współżyje «ad experimentum» [na próbę] bez związku ani kanonicznego, ani cywilnego" (Instrumentum laboris, 81). W niektórych krajach prowadzi to do małżeństwa tradycyjnego, uzgodnionego między rodzinami i często sprawowanego na różnych etapach. W innych krajach natomiast nadal wzrasta liczba tych, którzy po długim wspólnym pożyciu proszą o sprawowanie sakramentu małżeństwa w Kościele. Samo tylko współżycie jest często wyborem wynikającym z ogólnego sposobu myślenia, przeciwnego instytucjom i podejmowaniu ostatecznych zobowiązań, ale także z oczekiwania na bezpieczeństwo egzystencjalne (zapewniona praca i zarobek). W jeszcze innych krajach związki nieformalne są bardzo liczne nie tylko wskutek odrzucenia wartości rodziny i małżeństwa, ale przede wszystkim dlatego, że zawieranie małżeństwa jest postrzegane jako luksus, ze względu na uwarunkowania społeczne i tak to bieda materialna popycha do życia w związkach nieformalnych (faktycznych).

 

43. Wszystkie te sytuacje są podejmowane w sposób konstruktywny, próbując przemienić je zgodnie z drogą do pełni małżeństwa i rodziny w świetle Ewangelii. Chodzi o przyjęcie i towarzyszenie jej cierpliwie i z delikatnością. W tym celu ważne jest przyciągające świadectwo prawdziwych rodzin chrześcijańskich, jako przedmiotów ewangelizacji rodziny.

Troska o rodziny zranione (żyjące w separacji, rozwiedzeni, którzy nie zawarli nowych związków, rozwiedzeni w nowych związkach, rodziny z jednym rodzicem).

 

44. Gdy małżonkowie doświadczają problemów w swych stosunkach wzajemnych, powinni móc liczyć na pomoc i towarzyszenie im w tym Kościoła. Duszpasterstwo miłości i miłosierdzia próbuje odzyskać osoby i relacje. Doświadczenie pokazuje, że dzięki właściwej pomocy i przez działanie pojednania łaski duży odsetek kryzysów małżeńskich udaje się przezwyciężyć w stopniu zadowalającym. Umieć przebaczać i dać się przeprosić jest podstawowym doświadczeniem w życiu rodzinnym. Przebaczenie między małżonkami pozwala doświadczyć miłości, która trwa na zawsze i nigdy nie przemija (por. 1 Kor 13, 8). Często jednak trudno jest komuś, kto otrzymał przebaczenie od Boga, znaleźć w sobie siłę do prawdziwego przebaczenia, które odrodzi osobę.

 

45. Na Synodzie mówiono jasno o konieczności zachęcających wyborów duszpasterskich. Potwierdzając z całą mocą wierność Ewangelii rodziny i uznając, że separacja i rozwód są zawsze raną, powodującą pogłębienie cierpień małżonków, którzy to przeżywają, i dzieci, Ojcowie Synodalni dostrzegli pilną konieczność nowych dróg duszpasterskich, wychodzących od skutecznej rzeczywistości drażliwych sytuacji rodzinnych, wiedząc, że często są one "znoszone" bardziej z cierpieniem niż wyborami w pełnej wolności. Chodzi o sytuacje różne ze względu na czynniki zarówno osobiste, jak i kulturowe i społeczno-gospodarcze. Potrzebne jest zróżnicowane spojrzenie, jak to sugerował św. Jan Paweł II (por. Familiaris consortio, 84).

 

46. Każda rodzina jest przede wszystkim wysłuchiwana z szacunkiem i miłością, stając się towarzyszami drogi, jak Chrystus z uczniami w drodze do Emaus. W sposób szczególny odnoszą się do tych sytuacji słowa papieża Franciszka: "Kościół będzie musiał wprowadzić swoich członków - kapłanów, zakonników i świeckich - do tej «sztuki towarzyszenia», aby wszyscy nauczyli się zawsze zdejmować sandały wobec świętej ziemi drugiego (por. Wj 3, 5). Musimy nadać naszej drodze zdrowy rytm bliskości, wraz ze spojrzeniem okazującym szacunek i pełnym współczucia, które jednak jednocześnie będzie leczyło, wyzwalało i zachęcało do dojrzewania w życiu chrześcijańskim" (Evangelii gaudium, 169).

 

47. Szczególne rozeznanie jest niezbędne do duszpasterskiego towarzyszenia osobom żyjącym w separacji, rozwiedzionym i opuszczonym. Przede wszystkim wysłuchano i dowartościowano cierpienie tych, którzy doświadczyli niesprawiedliwie separacji, rozwodu lub porzucenia lub zostali zmuszeni, wskutek maltretowania przez współmałżonka, do zerwania związku. Wybaczenie doznanej niesprawiedliwości nie jest łatwe, ale jest drogą, którą umożliwia łaska. Stąd wypływa konieczność duszpasterstwa pojednania i pośredniczenia także za pomocą wyspecjalizowanych ośrodków konsultacji, które winny powstać w diecezjach. Równolegle podkreślano zawsze, że nieodzowne jest uczciwe i konstruktywne wzięcie na siebie skutków separacji lub rozwodu dla dzieci, które w każdym wypadku są niewinnymi ofiarami takiej sytuacji. Nie mogą one być "podmiotem", o który się walczy i należy szukać najlepszych form, aby mogły one przezwyciężyć uraz po rozpadzie rodziny i wzrastać w jak najspokojniejszy sposób. W każdym razie Kościół będzie musiał zawsze podkreślać niesprawiedliwość, wypływającą często z sytuacji rozwodu. Specjalną uwagę zwrócono na towarzyszenie rodzinom z jednym tylko rodzicem, a w sposób szczególny należy pomagać kobietom, które muszą same ponosić odpowiedzialność za dom i wychowanie dzieci.

 

48. Duża liczba Ojców Synodalnych podkreślała konieczność uczynienia jeszcze bardziej możliwymi do przyjęcia i skuteczniejszymi, być może całkowicie bezpłatnych procedur uznania przypadków unieważnienia. Wśród propozycji wymieniano: przezwyciężenie konieczności podwójnego zgodnego orzeczenia; pozostawienie możliwości określania drogi administracyjnej odpowiedzialności biskupa diecezjalnego; proces sumaryczny miałby być stosowany w przypadku powszechnie uznanej nieważności. Niektórzy Ojcowie wyrażali jednak sprzeciw wobec tych propozycji, gdyż nie będą one gwarantować wiarygodnego sądu. Podkreślano, że we wszystkich tych przypadkach chodzi o uwiarygodnienie prawdy co do ważności związku. Według innych propozycji należałoby uwzględnić możliwości uwypuklenia roli wiary obu stron dla ważności sakramentu małżeństwa, podkreślając przy tym, że wśród ochrzczonych wszystkie ważne małżeństwa są sakramentem.

 

49. Gdy chodzi o sprawy małżeńskie, uproszczenie procedury, którego chce wielu, poza przygotowaniem odpowiednich pracowników, duchownych i świeckich z priorytetowym oddaniem się temu, wymaga podkreślenia odpowiedzialności biskupa diecezjalnego, który w swej diecezji mógłby zatrudnić odpowiednio przygotowanych konsultantów, którzy mogliby bezpłatnie doradzać stronom w sprawach ważności ich małżeństwa. Tego rodzaju funkcję może pełnić urząd lub wykwalifikowane osoby (por. Dignitas Connubii, art. 113, 1).

 

50. Osoby rozwiedzione, które jednak nie zawarły nowego związku małżeńskiego, będące często świadkami wierności małżeńskiej, są zachęcane do znajdowania w Eucharystii pokarmu, który wspiera je w ich stanie. Wspólnota miejsca i duszpasterze winni towarzyszyć tym osobom troską, zwłaszcza wtedy, gdy są dziećmi lub są w trudnej sytuacji ubóstwa.

 

51. Również sytuacje osób rozwiedzionych, które wstąpiły w nowe związki, wymagają uważnego rozeznania i towarzyszenia im z wielkim szacunkiem, unikając wszelkiego języka i postawy, które dałyby im odczuć, że są dyskryminowane oraz popierać ich udział w życiu wspólnoty. Troska o nich nie jest dla wspólnoty chrześcijańskiej osłabieniem ich wiary i ich świadczenia o nierozerwalności małżeńskiej, ale raczej w trosce tej wyraża swą miłość.

 

52. Rozpatrywano możliwość dostępu rozwiedzionych, którzy ponownie zawarli związki małżeńskie, do sakramentów Pokuty i Eucharystii. Różni Ojcowie Synodalni opowiadali się za utrzymaniem obecnej dyscypliny ze względu na konstytutywną więź zachodzącą między udziałem w Eucharystii a komunią z Kościołem i jego nauczaniem o małżeństwie nierozerwalnym. Inni opowiadali się za nie uogólnianym przystępowaniem do stołu eucharystycznego w pewnych szczególnych sytuacjach i pod ściśle określonymi warunkami, przede wszystkim wtedy, gdy chodzi o przypadki nieodwracalne i związane z zobowiązaniami moralnymi wobec dzieci, które mogłyby przeżywać niesprawiedliwe cierpienia. Ewentualne dopuszczenie do sakramentów musiałoby być poprzedzone drogą pokutną na odpowiedzialność biskupa diecezjalnego. Pogłębiono jeszcze sprawę, pamiętając przy tym bardzo mocno o rozróżnieniu między obiektywną sytuacją grzechu a okolicznościami łagodzącymi, zważywszy że "poczytalność i odpowiedzialność za działanie mogą zostać zmniejszone, a nawet zniesione" na skutek różnych "czynników psychicznych lub społecznych" (Katechizm Kościoła Katolickiego, 1735).

 

53. Niektórzy Ojcowie stwierdzili, że osoby rozwiedzione, żyjący w nowych związkach małżeńskich, lub konkubenci mogą mieć owocny dostęp do wspólnoty duchowej. Inni Ojcowie pytali, dlaczego w takim razie nie mogą osoby te przystępować do wspólnoty sakramentalnej. Zalecano więc pogłębienie tej tematyki w takim stopniu, aby ukazały się szczególne właściwości obu form i ich związek z teologią małżeństwa.

 

54. Zagadnienia związane z małżeństwami mieszanymi ponownie często powracały w wypowiedziach Ojców Synodalnych. Różnorodność dyscypliny małżeńskiej Kościołów prawosławnych powoduje w niektórych kontekstach problemy, co do których konieczne jest wchodzenie w tematykę ekumeniczną. Podobnie w sprawie małżeństw międzyreligijnych ważny będzie wkład dialogu z religiami.

 

Troska duszpasterska o osoby o skłonnościach homoseksualnych

 

55. Niektóre rodziny przeżywają doświadczenie posiadania wśród siebie osób o skłonnościach homoseksualnych. W tej sprawie zastanawiano się, jaki rodzaj troski duszpasterskiej jest odpowiedni wobec tej sytuacji, pamiętając o tym, czego uczy Kościół: "Nie istnieje żadna podstawa do porównywania czy zakładania analogii, nawet dalekiej, między związkami homoseksualnymi a planem Bożym dotyczącym małżeństwa i rodziny. (...) Niemniej, według nauczania Kościoła, mężczyźni i kobiety o skłonnościach homoseksualnych powinni być traktowani z szacunkiem, współczuciem i delikatnością. Powinno się unikać wobec nich jakichkolwiek oznak niesłusznej dyskryminacji" (Uwagi dotyczące projektów legalizacji związków między osobami homoseksualnymi, 4).

 

56. Rzeczą całkowicie nie do przyjęcia jest, aby duszpasterze Kościoła ulegali naciskom w tej dziedzinie i aby organizacje międzynarodowe uwarunkowywały pomoc finansową dla krajów ubogich od wprowadzenia przepisów, które ustanawiałyby "małżeństwa" między osobami tej samej płci.

 

 

 

 

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

0

Liczba głosów:

0

 

 

Komentarze użytkowników (40)

Sortuj według najnowszych

Zgłoś do moderacji

jazg 10:04:56 | 2014-10-20
Inni opowiadali się za nie uogólnianym przystępowaniem do stołu eucharystycznego w pewnych szczególnych sytuacjach i pod ściśle określonymi warunkami, przede wszystkim wtedy, gdy chodzi o przypadki nieodwracalne i związane z zobowiązaniami moralnymi wobec dzieci, które mogłyby przeżywać niesprawiedliwe cierpienia. Ewentualne dopuszczenie do sakramentów musiałoby być poprzedzone drogą pokutną na odpowiedzialność biskupa diecezjalnego.

Po co te łamańce? Jeżeli można dopuścić do sakramentów ludzi w stanie grzechu ciężkiego, to dlaczego tylko rozwodników w nowych związkach, w których są dzieci? Czy złodzieje, którzy ze swego procederu uczynili zawód i sposób na życie są gorsi od cudzołożników?

Oceń 14 4 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

jazg 10:04:43 | 2014-10-20
Nowa wrażliwość dzisiejszego duszpasterstwa polega na wydobyciu elementów pozytywnych, obecnych w małżeństwach cywilnych i - zachowując należne rozróżnienie - w konkubinatach.

Proszę o przykłady tych pozytywów oraz o podanie różnicy między związkiem cywilnym, a konkubinatem z religijnego punktu widzenia.

słowa papieża Franciszka: "Kościół będzie musiał wprowadzić swoich członków - kapłanów, zakonników i świeckich - do tej «sztuki towarzyszenia», aby wszyscy nauczyli się zawsze zdejmować sandały wobec świętej ziemi drugiego (por. Wj 3, 5).

A to co za głupoty? Co to jest takiego święta ziemia drugiego i jaki ma to związek  Wj 3,5?

sytuacje osób rozwiedzionych, które wstąpiły w nowe związki, wymagają uważnego rozeznania i towarzyszenia im z wielkim szacunkiem, unikając wszelkiego języka i postawy, które dałyby im odczuć, że są dyskryminowane oraz popierać ich udział w życiu wspólnoty.

To jest sprzeczne z tym, co głosił Jezus: Gdy twój brat zgrzeszy przeciw tobie, idź i upomnij go w cztery oczy. Jeśli cię usłucha, pozyskasz swego brata. Jeśli zaś nie usłucha, weź ze sobą jeszcze jednego albo dwóch, żeby na słowie dwóch albo trzech świadków opierała się cała sprawa. Jeśli i tych nie usłucha, donieś Kościołowi. A jeśli nawet Kościoła nie usłucha, niech ci będzie jak poganin i celnik.

Jak łatwo zauważyć, w sytuacji grzechu trwałego, grzeszący pownien znaleźć się poza Kościołem.

Oceń 11 3 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~czytelnik 09:47:51 | 2014-10-20
Do Redakcji deon.pl - dlaczego znowu manipulujecie tekstem Synodu. W oryginale wyraźnie jest napisane: Troska o osoby o orientacji homoseksualnej, a nie skłonnościach homoseksualnych. Przestańcie manipulować zwrotami oficjalnych dokumentow Kościoła.

Oceń 7 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~koos 09:01:30 | 2014-10-20
Czytając te ustalenia z synodu, musiałem się pilnować żeby nie myśleć iż czytam umowę o zbonament z operatorem komórkowym. Bł. X Jerzy Popiełuszko, po napisaniu kazania czytał go ludziom wykształconym i zwykłym robotnikom, pytając się o ich opinię co do zrozumienia tekstu, aby był ów tekst zrozumiały i łatwy do przyjęcia przez wszystkich. Czy ustalenia synodu nie są skierowane właśnie do wszystkich wiernych naszego kościoła?.

Oceń 6 2 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

TomaszL 08:53:49 | 2014-10-20
Widać jasno, iż coś takiego jak nierozerwalnośc małzeństwa dla części Koscioła jest tylko rodzejm bajki, czymś co w swiecie fizycznie juz jest w zaniku. 

W dodatku towarzyszyć, delikatnie, tak aby przypadkiem nie urazić. Bo sie ktoś obrazi na słowa prawdy o swoim położeniu i odejdzie. Jakiś ten współczesny człowiek stał sie delikatny, przeczulony na swoim punkcie.

I "zwiazki" tej samej płci. Jakze odlegly ten dzisiejszy język od tego, co napisał w swoim Liście do Rzymian św. Paweł. 

Cóż, obecnie jak widać, to człowiek jest najważniejszy.

Oceń 9 1 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~RV 08:48:26 | 2014-10-20
Synod przyjął dokument końcowy, odrzucił trzy paragrafy: o rozwodnikach, homoseksualizmie, komunii duchowej



Dobiega końca synod o rodzinie. Formalnie zakończy się jutro Mszą na placu św. Piotra, podczas której Papież zaliczy w poczet błogosławionych Pawła VI.

Dziś ostatnie sesje ogólne poświęcone były głosowaniom. Na pierwszej rano zdecydowaną większością głosów przyjęte przesłanie synodu. Głosowanie nad dokumentem końcowym rozpoczęło się o godz. 16.30. Został on opracowany na podstawie opinii przedstawionych przez 10 grup językowych, w których obradowali ojcowie w drugim tygodniu synodu. Głosowano nie nad całością dokumentu, lecz nad jego poszczególnymi częściami. Trzy części nie uzyskały wymaganej liczby głosów. Abp Stanisław Gądecki jest zadowolony z ostatecznego kształtu dokumentu synodalnego. Jego zdaniem praca w małych grupach, które radykalnie skorygowały poniedziałkowe relatio nie poszła na marne

„O dobrym poziomie tego dokumentu świadczy to, że na 62 punkty, tylko trzy zostały odrzucone – powiedział Radiu Watykańskiemu abp Gądecki. – To znaczy punkt 52, 53 i 55. Najmniej głosów zyskał punkt 52, o tych, którzy się rozwiedli i zawarli nowe związki cywilne i którzy mieliby być dopuszczeni do sakramentu pojednania i Eucharystii w niezgodzie z dotychczasową praktyką Kościoła. Ten punkt stanowił takie oko cyklonu w całej medialnej propagandzie, która towarzyszyła synodowi i poprzedziła go. Odrzucony też został punkt 53, który mówi o komunii duchowej, która mogłaby zastąpić komunię materialną, ale jednocześnie budzi znaki zapytania, bo jeśli mogą przystępować do komunii duchowej, to dlaczego nie do sakramentalnej. I wreszcie odrzucony został punkt 55, który dotyczy osób o orientacji homoseksualnej. Mimo, że ten punkt został dość dobrze sformułowany i oddawał sens wypowiedzi ojców synodalnych. Mimo to jednak został odrzucony”.

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~Sebastian 21:04:41 | 2014-10-19
Niech ktoś mi wytłumaczy po co ten synod? Przecież nauka Kościoła Katolickiego jest jasna i oczywista dla każdego praktykującego katolika. Papież Franciszek wprowadza tym synodem i całą dyskują wokół niego niepotrzebne zamieszanie i chaos. Nie na tym polega sprawowanie urzędu następcy św. Piotra, który ma umacniać braci w wierze. Wśród zamętu świata papież powinien jasno i precyzyjnie ukazwyać skrab wiary i jej piękno a wrazie konieczności oddawać za nią własne życie. Demokratyzm niszczy Kościół. Prawda nie jest i być nie może przedmiotem głosowania. Przypomnijmy sobie proces Pana Jezusa przed Piłatem. 

Oceń 24 9 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Pokaż więcej komentarzy

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?