O. Bashobora rozpoczął pielgrzymkę do Lichenia

(fot. Robert Adamczyk / Press Licheń)

O. John Bashobora rozpoczął pobyt w Sanktuarium Matki Bożej Licheńskiej, gdzie w sobotę, 23 sierpnia, poprowadzi całodniowe rekolekcje zatytułowane "Słowo stało się ciałem". Msza św. w licheńskiej bazylice, koncelebrowana przez ponad 100 kapłanów, zgromadziła około 5 tysięcy wiernych.  Najświętszej Eucharystii przewodniczył ks. Paweł Naumowicz MIC, prowincjał Zgromadzenia Księży Marianów w Polsce.

 

Niemalże przez cały tydzień  (od poniedziałku do czwartku) charyzmatyczny duchowny z Ugandy w bazylice pw. Najświętszej Maryi Panny Licheńskiej będzie głosił kazania podczas Mszy św. o godz. 12:00. Na zakończenie każdej z Eucharystii poprowadzi modlitwę o uzdrowienie.

 

W pierwszych słowach o. Bashobora pozdrowił wszystkich przybyłych na Eucharystię i zapytał "czy czują sie dobrze". Powiedział, że to Sanktuarium mówi wiernym o zbawianiu. "Za każdym razem gdy tu przyjeżdżamy, musimy pamiętać, że gdy cały świat trwał w żałobie, wołając o Zbawiciela, by być wolnym od wojen, od mocy szatańskich, od przelewu krwi - Bóg przyszedł i pozdrowił młodą dziewczynę, która była jedną z wielu dzieci wołających o zbawienie dla swojego narodu" - mówił o. Bashobora o Maryi, Matce Bożej.

 

(fot. Robert Adamczyk / Press Licheń)

 

"Przyjeżdżając do takiego miejsca jak licheńskie Sanktuarium, ma to nam przypominać byśmy byli świętym miejscem, w które wkracza Bóg. Ważne  nie jest tylko to, co jest przyjemnością dla naszych oczu - to jest drugorzędne, dopóki Wszechmogący nie przyjdzie i nie zamieszka w nas - cała reszta będzie niepotrzebna. Wiec przyjeżdżamy tutaj prosić Pana, aby mówił głęboko do naszych serc. Byśmy byli zdolni otrzymać do naszego istnienia tego Wszechmogącego Boga, który zawsze chce mieszkać w nas" - kontynuował kaznodzieja.

 

Dalej duchowny mówił m.in. o tym, że wszyscy chrześcijanie mają misje do spełnienia. Polega ona na przyjęciu do naszych serc Ducha Świętego, który będzie poruszał się w naszych ciałach, w naszych umyśle.

 

(fot. Robert Adamczyk / Press Licheń)


W trakcie Słowa Bożego o. Bashobora zachęcał wiernych do wielbienia Boga poprzez śpiew, oklaski oraz uśmiechy kierowane w stronę osób będących obok. Ci z kolei entuzjastycznie reagowali na zachęty charyzmatycznego kapłana.


Mówił także o tym, że Bóg wszystkich nas kocha, nawet wtedy, gdy przez grzech od niego odchodźmy. Ale takie miejsca jak licheńskie Sanktuarium są do tego, aby pozbyć się grzechu poprzez sakrament spowiedzi. - "Za każdym razem gdy tu przychodzisz, musisz wznosić się wyżej, abyś brał do domu radość życia. Bo Bóg jest w tobie, ty jesteś w Nim" - mówił duchowny.

 

(fot. Robert Adamczyk / Press Licheń)

 

Dalej wskazał na miłość jako coś ważniejszego od prawa przykazań. "Jeśli kochasz Boga - mówił - to dziel się tą miłością z innymi. Dary, które ludzie dostali od Boga są po to, aby uczynić życie pięknym".

Po zakończeniu Mszy św. o. John Bashobora poprowadził modlitwę o uzdrowienie przed wystawionym Najświętszym Sakramentem.

 

(fot. Robert Adamczyk / Press Licheń)

 

Jutro kolejne spotkanie z o. Johnem Bashoborą. W bazylice kapłan będzie głosił kazanie podczas Mszy św. o godz. 12:00. Eucharystię można śledzić w czasie rzeczywistym w Internecie dzięki bezpośredniemu przekazowi na stronie internetowej: www.dobremedia.org.

 

 

 

 

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

0

Liczba głosów:

0

 

 

Komentarze użytkowników (181)

Sortuj według najnowszych

Zgłoś do moderacji

~ann 10:25:18 | 2014-08-30
Msze św. prowadzone przez charyzmatyków są bardzo potrzebne, wręcz niezbędne, po to aby mogli oni mocą Jezusa być pomocni ludziom poprzez swoje charyzmaty.
Trzeba korzystać z różnorodności łask w Kościele.
To Jezus uzdrawia i sam wybiera ludzi i okoliczności przez które chce się ukazywać ludziom żeby umacniać ich wiarę.
Nie możemy ograniczajmy Jezusa swoją wiedzą i swoją wiarą.
Trzeba szukać charyzmatyków bo oni chcą rozeznawać wśród zgromadzonych na Mszy św. i  w naszym imieniu po rozeznaniu wypowiadać  konkretne słowa modlitwy "zmuszając"  niejako Jezusa do działania.
Czy we wszystkich  parafiach są stworzone takie możliwości organizacyjne aby księża w oparciu o swoje charyzmaty ,po Mszach św. mogli z udziałem ludu prowadzić modlitwę o uzdrowienie ?
Z moich obserwacji wynika że nie, dlatego ludzie pragną być tam gdzie widzą dodatkowe zaangażowanie księży i ich pragnienie pomocy innym poprzez służbę swoimi charyzmatami mocą Jezusa.
Słudzy nieużyteczni jesteśmy lecz musimy zechcieć z Bogiem współpracować, ile darów w łonie Koscioła tyle posług, zasypywać talent - bodaj nigdy.

Oceń 5 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~kasia 10:55:16 | 2014-08-28
też, kiedyś byłam świętym Tomaszem :-)..

Moje życie wywróciło się do góry nogami, gdy doznałam namacalnej obecności Boga, w jednym ze spotkań charyzmatychnych. Zostałam uwolniona i uzdrowiona duchowo. Otrzymałam łaskę wiary, o którą od jakiegoś czasu prossiłam. Jezus mi ją podarował, odmienił moje zycie. Od ponad roku czasu żyję w stanie łaski uświęcającej, medytuję Słowo Boże, udzielam się charytatywnie, ewangelizuję środowisko w którym żyję. Wielu moich bliskich nawróciło się widząc zmianę mojego życia.Uwielbiam Jezusa w każdym momencie mojego zycia..pokochałam Go w Eucharystii pragnę przyjmować Jego ciało jak najczęsciej, bo uwierzyłam że On tam naprawdę jest. Nie mogę doczekać się Niedzielnej Mszy Świętej, zrozumiałam jej sens..Pogłębiam swoją wiedzę o Bogu książkami i prasą katolicką. Brzydzę się wszystkim co przeciwne Duchowi Świętemu! Czuję, że Bóg wylał na mnie i na moją rodzinę  ogrom łask. Uwilbianie Jezusa Chrystusa w Najświętszym sakramencie i modlitwa uwielbienia, dokładnie taka jaką będziemy wszyscy praktykować w Kólestwie Niebieskim wraz z Aniołami, jest przepieknym czasem spotkania z Jezusem, który jest żywy, rozmowy z nim, otwarcia się na Jego Słowo i łaski...a to uwierz PROWADZI DO BOGA, A NIE JAK PISZESZ ODWODZI!!! :) gdybyś spojrzała w moją uśmiechniętą twarz, twarz mojego męża i moich kochanych dzieci...zrozumiałabyś :-) i nie chodzi o emocje, pragnę dojrzałości duchowej i ufam że Pan mnie w dobrym kierunku prowadzi, tymbardziej że nie zostałam sama, bo wstąpiłam do wspólnoty! Chwała Panu!

Oceń 6 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~. 09:23:52 | 2014-08-28
Gwoli wyjaśnienia: nikt tu nie kwestionuje faktu że Jezus działa i uzdrawia. Więc nie ma sensu o tym przekonywać, wszyscy to wiemy. Mi raczej chodzi o poczucie odpowiedzialności ze strony organizatorow. O to, do czego zachęcają ludzi. Bo jeśli ktoś podaje na swojej stronie informacje o uzdrowieniach, to powinien te fakty sprawdzić. Tak po prostu, ze zwykłej uczciwości.
Na dodatek chwilowe ekscytacje sensacjami często zamiast prowdzić do Jezusa w gruncie rzeczy od Niego odwodzą, skłaniają do poszukiwania uniesień i cudownych działań, zamiast mobilizować do podejmowania tego, co Bóg dał nam w naszym życiu i dostrzegania cudów, które czyni w nim codziennie.

Oceń Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~. 08:09:50 | 2014-08-27
Czy choć jedno uzdrowienie tego duchownego zostało rzetelnie udokumentowane ?

Oceń 5 4 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~tomi 19:46:41 | 2014-08-26
Krotki komentarz.
Pan o nicku @anonim chce zgłebic Pana Boga rozumowo i mowi ze ma Patent na Pana Boga oraz odpowiedz na kazde pytanie i w pogotowiu zawsze "ale". W tym w sensie popadl w pyche, ktora go zniewolila oraz jedyna rzecza to tylko to zeby postawic na swoim i zdewaluowac kogos innego, przebija zazdrosc. U niego musi byc sredniosc i przecietnosc i po jego mysli. Napisze 1000 wiadomosci, byle sie tylko utwierdzic w swoim, celebruje wlasna pyche. Poznajac Boga rozumowo nigdy go nie pozna dobrze, bo Pan Bóg to doswiadczenie i relacja.
Po co jezdzic na Msze Św. i modlitwe z o. Johnem czy innym charyzmatykiem, albo nawet na modlitwe z twoim kolega, do ktorego Pan silniej przychodzi? Z prostego powodu, potrzebujemy modlitwy wstawienniczej, potrzebujemy drugiego czlowieka, nie jestesmy samowystarczalni. Pan sklada w rekach niektorych ludzi np. o Johna pewne dary, z mysla o innych, aby mogli sie umacniac w wierze. Pan sobie upodobal pewnych ludzi bardziej, i powinnismy pokornie z ich poslugi korzystac. Pan Bóg lubi dzialac przez innych ludzi. Jesli nie chcesz tego przyjac, to przemawia przez ciebie pycha i moze sobie to uzasadniac masa teorii, ale to to i tak bedzie pycha, grzech glowny, tylko ze prykryta poboznoscia. 

Oceń 7 1 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~kura domowa 20:06:32 | 2014-08-25
Tak, Jezus działa w każdej Eucharystii!
Ale być może również jest tak, że im świętszy kałan tym więcej łask Bożych spływa na wiernych. Tak myślę, że taki jest ojciec John.

Oceń 7 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~Agata 13:56:38 | 2014-08-25
Byłam tam w sobotę. Widziałam, jak osoba sparaliżowana wstała z łóżka i chodziła o własnych siłach. Byłam też świadkiem i innych zdarzeń. 
A o sobie mogę powiedzieć, że i mnie Jezus dotknął swoją łaską. Bo to nie o. Bashobora uzdrawia, ale on ma tyle wiary w sobie, że przez niego Bóg może działać. Wszyscy jesteśmy powołani do takiej wiary.

Oceń 8 1 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~SonOfGod 13:00:34 | 2014-08-25
"Dla człowieka kóry wykonał prace, zapłata nie jest sprawą łaski, ale należności"
l.do Rz.4;4

Przeciwnicy Kościoła, zawsze oppieracie się na jednym aby zaglądać Księdzu w kieszeń i przeliczać jego pieniądze, pieniądze zarobione za zasłużoną sobie pracę, działalność apostolską.. Patrzycie na ręce tym którzy dają i macie bóle żołądka z tym związane, boli was że ktoś może czynić coś pięknego i nie gryźć betonu, lecz jeść zasłużony za swoją pracę chleb z sezamem. Nie krytykujecie dealera narkotyków który za 1 gram heroiny buerze 160 do 200 zł, sprzedaje dzieciom truciznę, niszczyich życie, rozwala ludziom rodziny..i całkiem dobrze zarabia. Nie krytykujecie właściciela kolejnego Klubu GoGo, w kórym szerzą się choroby weneryczne i przez które rozszerza się na świecie nierząd, rozpadają się małżeństwa,. Żałujecie dobrym pasterzom, kórym należy się zapłata.  

Oceń 4 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~. 09:26:44 | 2014-08-25
5000 wiernych x15zł= 75 000 zł

Oceń 1 10 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~. 09:25:14 | 2014-08-25
piszesz wyłudzacz kasy??? zapłaciłam zaledwie 20 zł, a na moim miejscu siedzącym znajdowała się płyta O.Boshabory z  zeszłorocznego spotkania tej samej wartości, do tego dostałam coś do picia
To rzeczywiście niezły biznes. Płytka CD kosztuje jakieś 2-3zł, coś do picia drugie tyle.

Oceń 1 5 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Pokaż więcej komentarzy

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook