Nabożeństwo żałobne w intencji ofiar Wołynia

(fot. PAP/Paweł Supernak)

Nabożeństwo żałobne w intencji ofiar zbrodni wołyńskiej rozpoczęło się w piątek w warszawskiej cerkwi bazylianów. Liturgii przewodniczy zwierzchnik ukraińskiego Kościoła greckokatolickiego. Obecny jest prezydent Bronisław Komorowski z małżonką.

 

W nabożeństwie pod przewodnictwem abp. Światosława Szewczuka uczestniczą także: marszałek Senatu Bogdan Borusewicz, szef kancelarii premiera Jacek Cichocki, przewodniczący KEP abp Józef Michalik, prymas Polski abp Józef Kowalczyk, metropolita warszawski kard. Kazimierz Nycz, metropolita lwowski i przewodniczący Konferencji Episkopatu Rzymskokatolickiego Ukrainy abp Mieczysław Mokrzycki oraz metropolita przemysko-warszawski Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego abp Jan Martyniak.

 

Abp Szewczuk ponawia prośbę o przebaczenie zbrodni wołyńskiej

 

Dziś w historycznej cerkwi warszawskiej, w obecności najwyższych władz państwa polskiego i hierarchii Kościoła polskiego, pragniemy odnowić prośbę o przebaczenie - powiedział w czwartek zwierzchnik ukraińskiego Kościoła greckokatolickiego abp Światosław Szewczuk.

 

Przeczytaj wystąpienie abp. Światosława Szewczuka

 

Jak mówił abp Szewczuk, minione stulecie naznaczyło dzieje narodu ukraińskiego wielkimi tragediami: wojnami, klęskami głodu, zsyłkami na Syberię. Dodał, że wpisuje się w to także tragedia wołyńska i tysiące ofiar bratobójczych walk ukraińsko-polskich. "Nic nie usprawiedliwia nawet jednego unicestwionego życia. (...) Nic nie usprawiedliwia wzajemnej wrogości aż do przelewu bratniej krwi" - podkreślił metropolita.

 

Dodał, że w historycznej cerkwi bazylianów, w obecności najwyższych władz państw polskiego i hierarchii Kościoła polskiego, pragnie odnowić prośbę o przebaczenie. Wyraził życzenie, by te słowa dotarły do każdej polskiej rodziny, która straciła bliskich z rąk jego rodaków.

 

"Niech pomogą ukoić ból i stratę, i niech służą nadziei na lepsze dziś i jutro w relacjach pomiędzy naszymi narodami. Tę prośbę i nadzieję kierujemy również do rodzin ukraińskich, które straciły bliskich z rąk Polaków, oraz do rodzin innych narodowości" - powiedział abp Szewczuk.

 

Abp Szewczuk podziękował prezydentowi Komorowskiemu - "przyjacielowi Ukrainy, orędownikowi jej drogi do zjednoczonej Europy". "Politycy polscy i ukraińscy dołożyli wielu starań, by ranę Wołynia zabliźnić, ale o niej nie zapomnieć" - mówił.

 

"Historycy nie powinni ustawać w wysiłkach na rzecz ustalenia faktów, dociekać przyczyn wydarzeń oraz wskazywać sprawców zła i zbrodni" - podkreślił metropolita. Zaznaczył jednak, że muszą postępować w poszanowaniu prawdy i nie uciekać się do manipulacji.

 

 

Abp Michalik: konieczne uzdrowienie relacji z sąsiednimi państwami 

 

Budowanie bezpiecznych perspektyw współistnienia narodów jest niemożliwe bez uzdrowienia relacji z sąsiadami - powiedział przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski abp Józef Michalik podczas środowego nabożeństwa w intencji ofiar zbrodni wołyńskiej.

 

Przeczytaj treść wystąpienia abp. Józefa Michalika

 

"Deklaracja naszych Kościołów, którą mamy jutro podpisać, nasze spotkania i dzisiejsza modlitwa jest czymś więcej niż tylko upamiętnieniem ofiar wołyńskiej zbrodni. To jest pragnienie odcięcia się od złych doświadczeń, to dowód pokornej wiary próbującej zachować posłuszeństwo Ewangelii przebaczenia i pojednania, ale także to znak zdrowego i odważnego patriotyzmu - odcinającego się od nacjonalistycznej czy zaściankowej szkoły myślenia" - powiedział abp Michalik.

 

Hierarcha ocenił, że budowanie bezpiecznych perspektyw współistnienia narodów jest niemożliwe bez uzdrowienia relacji z sąsiadami. "Relacje z Niemcami, Rosjanami, Ukraińcami, ale także Białorusinami, Litwinami, Słowakami i Czechami, to dla Polaków egzamin z przydatności w europejskiej wspólnocie narodów, ale budowanie bezpiecznych i twórczych perspektyw przyszłości jest niemożliwe bez uzyskania wiarygodności w ocenie trudnych momentów historii naszych dziejów" - podkreślił przewodniczący KEP.

 

"Nie służylibyśmy chrześcijańskiej Ukrainie ani godnej chrześcijańskiej Polsce gdybyśmy próbowali dyspensować się od stawiania sobie samym i naszym wiernym wymagań moralnych, gdybyśmy nie przestrzegali przed nieszczęściami, jakie płyną z przemocy słownej, której dziś tyle na świecie i w środkach przekazu, a która tak często prowadzi do haniebnych czynów, gdybyśmy zamilkli wobec niebezpieczeństw związanych z łamaniem prawa natury i praw Boskich w imię posłuszeństwa zewnętrznym zarządzeniom" - dodał abp Michalik. 

 

 

Prezydent: poprzez prawdę dążyć do pojednania

 

Naszym obowiązkiem jest mówić o zbrodni wołyńskiej słowami prawdy, nie po to, by oskarżać, ale by przez prawdę i rachunek sumienia dążyć do oczyszczenia i pojednania - powiedział w czwartek prezydent Bronisław Komorowski.

 

Komorowski - w wystąpieniu po nabożeństwie - powiedział m.in., że w historii polsko-ukraińskiego sąsiedztwa zapisanych zostało "wiele wspólnie odnoszonych zwycięstw, jak i niestety bratobójczych starć, opłacanych często potokiem krwi polskiej i ukraińskiej".

 

Podkreślił, że szczególnie dramatycznie zapisała się w dziejach naszych narodów II wojna światowa, gdy na południowo-wschodnich kresach Polski, ciemiężonych najpierw przez okupantów sowieckich, potem niemieckich, "doszło do straszliwych, bestialskich mordów".

 

Zbrodnia wołyńsko-galicyjska - mówił prezydent - była jedną z największych polskich tragedii w czasie II wojny światowej. "Nie możemy zatem i nie powinniśmy o niej zapominać. Nie chcemy jednak pamiętać o niej przeciwko komukolwiek, nie powinniśmy o tym pamiętać przeciwko braciom Ukraińcom" - powiedział Komorowski. "Powinniśmy o tym pamiętać dla wypełnienia podstawowego obowiązku opłakania i upamiętnienia bliskich" - dodał.

 

Prezydent podkreślił, że obowiązkiem Polaków i Ukraińców jest mówić o tych bolesnych wydarzeniach "słowami prawdy, nie po to, aby oskarżać, lecz po to, aby poprzez prawdę i rachunek sumienia dążyć do oczyszczenia i pojednania".

 

"Trwałe wartości opierają się tylko na fundamencie prawdy. Jest naszym obowiązkiem tak właśnie zakotwiczyć wspólną polską i ukraińską teraźniejszość i przyszłość. Prawda oczyszcza, bywa trudna, ale nigdy nie jest szkodliwa" - powiedział Komorowski.

 

Prezydent mówił, że strumienie przelanej przed 70 laty krwi na długo podzieliły nasze narody. Powiedział, że strumieniami lała się krew polska, ale i ukraińska, "bo na mordy dokonane przez ukraińskich nacjonalistów Polacy odpowiedzieli akcjami odwetowymi stosując okrutne, i jakże odległe od chrześcijańskich zasad, prawo zemsty".

 

Komorowski przywołał też słowa metropolity Andrzeja Szeptyckiego o tym, że zbrodnią nie służy się narodowi, a zbrodnia popełniona w imię patriotyzmu jest zbrodnią nie tylko przeciwko Bogu, ale i własnemu społeczeństwu. "Ta krew jest wyrzutem sumienia dla obydwu naszych narodów, nie może jednak stać się posiewem nowej nienawiści i źródłem nowych podziałów" - powiedział prezydent.

 

Dlatego - podkreślił - wielkie znaczenie ma czwartkowa wspólna modlitwa i zaplanowane na piątek podpisanie wspólnej deklaracji ukraińskiego Kościoła greckokatolickiego, Kościoła katolickiego w Polsce oraz Kościoła katolickiego na Ukrainie i Kościoła bizantyjsko-ukraińskiego w Polsce. 

 

1 2 3  
Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

0

Liczba głosów:

0

 

 

Komentarze użytkowników (3)

Sortuj według najnowszych

Zgłoś do moderacji

~Cochise 10:49:09 | 2013-06-28
Najchętnie  to wybaczaliby ci, którzy  nie mają co wybaczać. 
  Wybaczać to można i trzeba własne krzywdy, a nie cudze, uczynione komuś innemu.  Jak mnie w nocy napadną, spalą dom , mieszkanie,  - o, to ja mogę wtedy wybaczać, mam pole do popisu.   Ale  krzywdy uczynione komuś innemu, przed laty - no jak ja mam prawo wybaczać, komu? 
 Tu trzeba dojść do prawdy, potrzebna jest Norymberga - jak dla Niemców.  Im samym - Niemcom - bardzo to pomogło.  Inaczej zbrodnia nienazwana zbrodnią, czyny złe zasypane  piachem zapomnienia będą  odrastać  jak złe, trujące zielsko.
 Żydzi  bardzo dobrze  to rozumieją,  ich służby bardziej i mniej oficjalne  tropią  różnych Eichmannów, i sądzą  za ich czyny.  Nie ma przedawnienia,  zapominania  i  l e k c e w a ż e n i a   dla zbrodniczo  przelanej krwi  niewinnych

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~DarkSideoftheMoon 10:01:48 | 2013-06-28
 Niestety, to też tak wygląda :

http://www.isakowicz.pl/index.php?page=news&kid=8&nid=8093

  Bynajmniej  nie chodzi  o jątrzenie , ale  trzeba znać całą prawdę , także i tę  szorstką, ale  nie mniej  prawdziwą.

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

theONA 23:00:49 | 2013-06-27
""Relacje z Niemcami, Rosjanami, Ukraińcami, ale także Białorusinami, Litwinami, Słowakami i Czechami, to dla Polaków egzamin z przydatności w europejskiej wspólnocie narodów, ale budowanie bezpiecznych i twórczych perspektyw przyszłości jest niemożliwe bez uzyskania wiarygodności w ocenie trudnych momentów historii naszych dziejów" - podkreślił przewodniczący KEP."

Może nie jestem szczególną zwolenniczką sformułowania o "przydatności" - czy to Polaków, czy jakiegokolwiek innego narodu - ale ogólnie jestem za. Nawet bardzo ZA. Przed nami raczej długa droga na poziomie międzyludzkim. Ale może właśnie na poziomie międzyludzkim najłatwiej i najprawdziwiej dokonuje się (również na naszych oczach) pojednanie, normalne, wspólne życie. Czasem obok siebie, czasem u siebie nawzajem - a to Ukrainiec w Polsce, a to Polak na Ukrainie. Mam świadomość tego, że różowo to nie jest i raczej nieprędko - jeśli kiedykolwiek - będzie. Ale cieszę się  z każdego takiego kroku. Poznałam kilkoro Ukraińców. Jedni byli beznadziejni, inni fajni, jak to i z nami Polakami bywa... Byłoby dobrze wybaczyć sobie to, co się między nami stało. Nie zapomnieć, ale wybaczyć.

Oceń odpowiedz

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?