Abp Józef Michalik: Polska wymiera

Naszej ojczyźnie potrzebny jest katolicki laikat, świeccy zatroskani o obecność wiary w życiu społecznym - powiedział abp Józef Michalik podczas Mszy świętej w 15. rocznicę pobytu Jana Pawła II w Krośnie. Uroczystość odbyła się w sobotę, 9 czerwca, w kościele św. Piotra i św. Jana z Dukli, który 10 czerwca 1997 r. poświęcił Ojciec Święty.

 

Abp Józef Michalik przypomniał w kazaniu homilię wygłoszoną w Krośnie przez Jana Pawła II, odnosząc ją do dnia dzisiejszego. Zauważył, że słowa papieża ciągle pozostają aktualne, bo "słowa Kościoła zjednoczonego z Chrystusem nigdy nie tracą ważności".

 

Metropolita przemyski wyraźnie podkreślił przypomnienie papieża o konieczności obecności wiernych świeckich w życiu publicznym. - Dziś potrzebny jest naszej ojczyźnie katolicki laikat. Świeccy, prawdziwie zaangażowani, zatroskani o obecność wiary, Ewangelii, Chrystusa pośrodku nas, w życiu społecznym - powiedział abp Michalik.

 

Stwierdził, że chrześcijanie pozostają nadzieją Chrystusa. - Kto Mu pomoże, jeśli nie Jego brat i siostra prawdziwie wierzący, czyli my wszyscy? - pytał abp Michalik.

 

- Widzimy, że zło chce opanować świat i konieczne jest podjęcie walki ze złem. Nie możemy milczeć, widząc zło, fałsz, bunt przeciwko Bogu. Zło nie jest naiwne, nie jest ciche. Zło posługuje się wieloma sposobami, niekiedy okrutnymi, uciekając się do różnych form przemocy, prześladowania chrześcijan w różnych krajach. Ale też zło niejednokrotnie udaje dobro i w ten sposób narusza moralne fundamenty - mówił przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski.

 

Skrytykował obecny trend, który nie promuje rodzin wielodzietnych. Stwierdził, że jest to "straszny moment naszej historii". - Polska wymiera. Uwierzyliśmy, że jedno dziecko to najwyżej, a może wcale, że wielodzietna rodzina to wstyd. To grzech tak myśleć i mówić. To jest ofiara dobrze wychować dziecko. Miłość do dziecka umiera. To jest straszny moment naszej historii. Nie pomogą żadne reformy emerytalne - mówił przewodniczący KEP.

 

Abp Michalik przypomniał też, że papież bardzo chciał przyjechać w te strony ponownie i miał nadzieję, że będzie mógł jeszcze odwiedzić Bieszczady i Górę Cergową nieopodal Dukli, z którą miał związanych wiele przeżyć - tu rodziło się wiele jego utworów, m.in. dramat "Przed sklepem jubilera".

 

Na zakończenie abp Michalik podkreślił, że wielkość Jana Pawła II będzie niepełna, jeśli nasz naród nie będzie odnosił swojego życia do źródeł, z których czerpał.

 

Z okazji 15. rocznicy wizyty Ojca Świętego w Krośnie, w Boże Ciało odbył się również koncert chóru "Młodzi Jana Pawła II" pod dyrekcją Marioli Rybczak.

 

Papież odwiedził Krosno 10 czerwca 1997 r. Kanonizował wówczas św. Jana z Dukli oraz poświęcił kościół pw. św. Piotra i św. Jana z Dukli. 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

0

Liczba głosów:

0

 

 

Komentarze użytkowników (7)

Sortuj według najnowszych

Zgłoś do moderacji

~??? 01:26:03 | 2012-06-11
Może jest to jeden z powodów:

Apel do biskupów w/s obchodzenia “Dni Judaizmu”
na ręce J.E. abp Józefa Michalika


http://www.bibula.com/?p=29856

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~klawa 23:12:51 | 2012-06-10
 W Polsce zawsze było ciężko, więc wróćmy do robienia dzieci na zasadze "co rok to prorok", mieszkania w kilka wielodzietnych rodzin w jednym domu, biedy i produkowania niedożywionych analfabetów, bo na wykarmienie i wykształcenie wszystkich nie starczy sił i pieniędzy. Co tam - przecież kiedyś tak ludzie żyli, więc teraz też można.  

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~piotr 21:20:43 | 2012-06-10
cudownie mieć dzieci ....są darem ,ale trzeba je nakarmić,ubrać wyskształcić
.Ludzie chcą mieć dzieci,ale często nie mają pracy, łatwo są jej pozbawiani , są opłacani tak marnie , że z trudem zarabiają na utrzymanie.
To nie brak miłości do dzieci, to polityka społeczna rządu .


Kasiu,
w polsce zanwsze było cięzko , a jednak rodziny były wielodzietne .A więc przyczyn "wymierania" Polski , należy szukać poza sferą materialną .

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~rodzic 18:54:59 | 2012-06-10
Potrzebny katolicki laikat? Przecież bp Michalik mówi często jaki to polski katolicyzm jest twórczy, żywy, podejmujący inicjatywę. Chwali się głębią katolicyzmu ludowego. A z drugiej strony lamentuje, że go nie ma...

Poza tym, nie wystarczy narzekać, że Polska wymiera. Co Kościół robi, żeby ludzie chcieli mieć dzieci? Czy sobie bp Michalik wyobraża w swoim pałacu, co to znaczy urodzić i wychować dziecko? Wszystko to takie puste gadanie. A jak ludzie nie chcą mieć dzieci, to chyba też coś nie gra z tym katolickim wychowaniem? Bo ufność i wiara też jest wazna w wychowaniu i rodzeniu dzieci. Nie chce się przyznać do porażki, to się szuka winnych gdzie indziej. Klasyka.

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~l 15:20:45 | 2012-06-10
Oczywiście,że potrzebny jest katolicki laikat! Tylko dlaczego kapłani wypierają katechetów świeckich ze szkół ??? Dlaczego zwalniają ludzi, którzy są bardzo dobrymi katechetami, świadczącymi o Bogu także życiem prywatnym, gdzie jak inni  ludzi  stawiają czoła różnym problemom życia codzienego i rozwiązują j duchu ewangelicznym... Niestety są zwalniani z pracy, która jest dla nich jedynym źródłem dochodu, nierzadko jedynym źródłem utrzymania rodziny.... i to katecheci z ponad dwudziestoletnim stażem pracy, szanowani w środowisku szkolnym i parafialnym. Dla księży jednak nic się nie liczy oprócz wlasnej kasy i ominięcia płacenia ZUS z dochodów w parafii... Szanujmy laikat świecki i katechetów świeckich! Oni świadczą o Bogu w swoim życiu i nie wynoszą się ponad ludzi jak księża...

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~l 15:19:10 | 2012-06-10
Oczywiście,że potrzebny jest katolicki laikat! Tylko dlaczego kapłani wypierają katechetów świeckich ze szkół ??? Dlaczego zwalniają ludzi, którzy są bardzo dobrymi katechetami, świadczącymi o Bogu także życiem prywatnym, gdzie jak inni  ludzi  stawiają czoła różnym problemom życia codzienego i rozwiązują j duchu ewangelicznym... Niestety są zwalniani z pracy, która jest dla nich jedynym źródłem dochodu, nierzadko jedynym źródłem utrzymania rodziny.... i to katecheci z ponad dwudziestoletnim stażem pracy, szanowani w środowisku szkolnym i parafialnym. Dla księży jednak nic się nie liczy oprócz wlasnej kasy i ominięcia płacenia ZUS z dochodów w parafii... Szanujmy laikat świecki!

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~KATARZYNA 13:26:11 | 2012-06-10
cudownie mieć dzieci ....są darem ,ale trzeba je nakarmić,ubrać wyskształcić
.Ludzie chcą mieć dzieci,ale często nie mają pracy, łatwo są jej pozbawiani , są opłacani tak marnie , że  z trudem zarabiają na utrzymanie.
To nie brak miłości do dzieci, to polityka społeczna rządu .

Oceń odpowiedz

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?